Skip to forum
Notifications
Clear all

"Mordor aka 6-max" – the family man wanna be rich :)

467 Posts
75 Users
353 Reactions
28.2 K Views
micnow9545
Joined: 28.09.2011

Siema,
dobry blog sie zapowiada.
Ogladalem nawet twoje wypociny na YT :f_ugly:

przyjmniesz zaproszenie? mam jedno, male pytanie. Nie musisz odpowiadac jak Ci sie wyda bezsensowne :f_biggrin:


Reply
Quote
fruzia
Joined: 18.11.2013

No wiem, że są te pdf'y ;). Ale i tak nie wszystko jest dla mnie jasne, tzn. są spoty które nie pasują do info z pdf'a, dlatego pytałam czy jak bym tu taki spot wrzuciła to autor bloga by coś podpowiedział, ale rozumiem, że nie może tego zrobić.


Reply
Quote
xeperek
Joined: 17.08.2012

Może parę lat temu jak nie miałem żony i dziecka :D Teraz to max. 1000 handsów dziennie i to na zoomach X(


Reply
Quote
MarjanekRNMD
Joined: 30.05.2009

Kiedyś jedna z najbardziej łebskich osób (odnośnie pokera) jakie spotkałem - powiedziała mi fajną rzecz...: "...poker to baaaardzo prosta gra, ale ludzie nie potrafią w nią grać...".
Niby nic..., ale jak tak się przyjrzeć jest coś w tym sensownego, nawet bardzo. Reguły jakimi rządzą sie limity NL2, NL5, NL10 - to w skrócie "kongo"..., czyli grając standard, grając powtarzane co i rusz ABC - każdy, ale to każdy powinien wygrywać. Dlaczego tak nie jest ? I tu rodzi się cała "nadbudowa" do klasycznej taktyki:
[*] "mindsety"
[*] diety
[*] rozgrzewki
[*] i inne pierdoły....
Zaraz się ktoś wku...i że mówię - inne pierdoły, a właśnie ,że tak, bo wszystko powyższe składa się na:
SKUPIENIE I MYŚLENIE
Poniżej macie wykres mój z ostatnich 3 k rąk ..... Pierdolca widać na oko.... (nie można mówić o downswingu przy takiej próbce). Nagle kiedy głowa już boli od myślenia "dlaczego tak ?...., dlaczego tak ?..." wstajesz od biurka, wychodzisz do sklepu kupić bułki, wracasz, siadasz i mówisz: "pojebało cie ?.... po co odwalasz te maniany, graj jak człowiek, skup się...."

...i wtem zaczynasz "czuć" że gra wraca na właściwy tor, nawet jeżeli przegrasz spota czy dwa, to wiesz że już wróciłeś z księżyca, siedzisz, grasz , jesteś skupiony - tak jak powinno być.
Nawet jeżeli taka sesja nie skończy się na zielono, to wstajesz od stołu zadowolony, bo zrobiłeś wszystko ok...
Cienka jest linia pomiędzy być a nie być w pokerze..
Swoją drogą ciekawe od czego to zależy... Wiele razy zauważałem już u siebie taki zwrot z MEGA MEGA MEGA skupionego na totalne dno umysłowe:rage:

PEACE


Reply
Quote
MarjanekRNMD
Joined: 30.05.2009

Wyszło troszkę mniej update'ów hehehe - powinien być jeden na tydzień, no ale wiadomo - ktoś trzepie kase to lecą wpisy co 7 minut, ktoś idzie na dno... wrzuca krótki wpis...tzn że się uczy i analizuje :facepalm:
Ja pokaże jak wyglądam, chociaż za różowego koloru się ty nie dopatrujcie ;)
Najważniejsze że udało mi się ogarnąć najważniejszą sprawę czyli podział czasu poker // życie. Jako gość mający full time job nie mogę sobie pozwolić na odpuszczenie roboty, bo stanowi ona rdzeń mojego mindsetu (na plus oczywiście). "Bajdełej" nie wyobrażam sobie być kimś na "dorobku pokerowym", bez stabilnego źródła utrzymania - zeżarło by mnie to w 5 minut. Co u mnie ? ...:

Jak widać po malutku wychodzę z kupy w którą wleciałem. Dla mnie jest to i tak M.Everest mojego grania, progres jest zajebjaszczy, z typa kręcącego się wokół minus 10 - 12 BB/ 100 (taaaaakkk :badteeth: ) doszedłem do poziomu -2 bb/100. Lada moment (czyli 60, 80, lub 100 k rąk i wyjdę na zero). Goście z Polski z którymi jestem w grupie trzepią o niebo lepsze wyniki, ale dla mnie najważniejszy jest progres, mój, zmierzalny, i realny.

Krótko i treściwie...
PEACE


Reply
Quote
MarjanekRNMD
Joined: 30.05.2009

Berecik poukładany (póki co), mało spazzzzzzzów :). Czasami przy multi tab jeszcze jakiś chory call na River (ale nie za drogi ;) ). Ogólnie - uspokoiłem się . Nasz "chefe" w BPC mówi że tiltu nie ma, po prostu gra sie chuj....o. Coraz bardziej to widzę. Jak mam gorszy dzień, łeb mi nie styka to zamiast kozakowania na 6 stołach zoom, albo na 8-miu std - przechodzę na mniejszą ilość i cieszę sie z ...myślenia. Ostatnio najbardziej zadowolony jestem jak skończę sesję (i nawet jak jest na minus) - nie muszę się wstydzić totalnie debilnych zagrań. Ważna jest ta wiedza i satysfakcja żę zrobiłem wszystko co mogłem żeby rozegrać te parę setek rąk ok..

Mam nadzieje, że mój umysł Buddy ;) będzie się utrzymywał - gorycz wje...a 5 BI po pół godzinie durnego grania długo utrzymuje sie jako niesmak..., ba nawet czasami dochodzi do stwierdzeń:

* na chuj mi to - szkoda czasu na pokera
* w pokerze nie ma kasy co ja tu robie
* siedziałem 10 godzin żeby ugrać te zasrane 8 dolców i jeszcze je wrąbałem ?

A wystarczy na sucho, na spokojnie powiedzieć sobie - grzałeś grzałeś i sie przegrzałeś - jak to mówi smok Pysio z reklamy soczków.....

PEACE


Reply
Quote
MarjanekRNMD
Joined: 30.05.2009

...nic nie piszę - bo jak coś skrobne jak mi dobrze idzie - to zaraz wpierdziel dostaje....
więc póki co siedzę cicho,, i idzie jakoś ;)


Reply
Quote
MarjanekRNMD
Joined: 30.05.2009

Długo się nie pisało... bo nie ma o czym, pokerowo - oddaliłem się mocno od kursu, grałem bardzo bardzo malutko, miałem trochę mniejszych i większych problemów poza pokerowych... Pożerały czas i energię.. Jak już człowiek znalazł chwilkę żeby zasiąść do kompa - to i los napluł w ryj flipami itp.... wtedy tilt... i droga na dno..
Mam nadzieję że w nowym roku jakoś pójdzie lepiej, bankroll malutki, wróciłem na NL2 :)

PEACE


Reply
Quote
MarjanekRNMD
Joined: 30.05.2009

Nie wiem jak wy - ale ja mam w sobie taki "wewnętrzny gen" z awersją do jakichkolwiek zmian... Zawsze, wszędzie, często życiowo boję się (może to za dużo powiedziane, ale nie lubię...) zmienić cokolwiek, bo:

trzeba się wysilić
to wiąże się z ryzykiem
....po co ruszać coś co się kręci

Często (szczególnie w moim życiu) okazywało się, że zmiana, baaa nawet nie to że niebezpieczna, ale nawet dająca świeże spojrzenie na niektóre rzeczy była potrzebna. Najgorsze wg. mnie jest okrzepnięcie życiowe (i nie mowie tu o siedzeniu z pilotem przed tv), niechęć i strach przed tym co nowe (u mnie - może to wiek ? ;) )...
Zbliżając się tym samym to tematyki pokerowej - każdy z nas studentów CFP chciałby robić rzeczy inaczej, "lepiej" itp itd. Jednym z zaleceń było korzystanie z PT4.., ja mam HM'a którego lubie i chwalę - jest szybki, niezawodny itp itd, ciemna szata graficzna to moja bajka... Miałem więc w dupie zmianę wiążącą sie z dodatkowymi kosztami..., do czasu.... BPC wyposaża nas w rózne pomoce, jedną znich są filtry, którymi możemy szybciutko sprawdzić poprawność naszej gry do zalecanej linii. Sąone oczywiście w HMie ale dopiero w PT ich "użyteczność" do mnie przemówiła. Zaraz po sesji mogę sobie sprawdzić "gdzie" najbardziej dawałem dupy ;).

Wracam do "grindzenia" bo duuuużo jeszcze przed mną roboty zanim wskoczy na następny schodek (innym chłopakom z tego co wiem idzie znacznie lepiej) :).

PEACE :)


Reply
Quote
micnow9545
Joined: 28.09.2011

ja mam HM'a którego lubie i chwalę - jest szybki, niezawodny itp itd

You can't be serious man... Sprowadziles swojego kompa z NASA? :D HM tak zre pamiec ze ciezko jest odpalic wiecej niz dwa softy z nim. przynajmniej u mnie


Reply
Quote
bimbekpl
Joined: 17.12.2010

Łapka w górę dla Ciebie! Też myślę nad przystąpieniem do programu, nie przeraża mnie hajs na początku, ale wydaje mi się, że jest potrzebny wysoki lvl angielskiego... Powodzenia!


Reply
Quote
MarjanekRNMD
Joined: 30.05.2009

Mam SSD i śmiga ;) ..., czasami sie szmaciarz wiesza, ale już się przyzwyczaiłem ;).

No angielski minimalnie się przydaje,... ale bym tego nie demonizował ;)
\


Reply
Quote
AAarchitect
Joined: 22.07.2013

GL i kropa.


Reply
Quote
MarjanekRNMD
Joined: 30.05.2009

..dzięki Architect ;)

Macie czasami takie wrażenie, że mózg, głowa, beret czy jak tam to zwać ma swój cykl życiowy >? ... Wy go chcecie namówić do czegoś, on pozornie się zgadza, a później ma was w dupie ;) ?
Zauważyłem, że jak jestem podpalony, pełen energii i chęci, to przyswajam sobie wiedzę jaką mi serwują, ale później cichaczem głowa ucieka, wraca na swoje tory... Zastanawiałem się co mi nie idzie ostatnio w grze, dlaczego wykres leci w dół, "przecież robię wszystko DOBRZE"... Gów...o prawda, mam taki (zrobiłem "se") mini programik w html, który pomaga mi sprawdzać czy podążam za wytycznymi Obi "Łana" z BPC. Okazało sie że tylko "pozornie" trzymałem się niektórych wytycznych, łapałem się że "Automat" który siedzi we mnie już by coś głupiego zrobił.. a tu dupa ... itp itd
To po raz 1232140135 -ąty przypomina mi że skupienie i myślenie to 70 % sukcesu, bo ta gra jest naprawdę prosta...

PEACE


Reply
Quote
bimbekpl
Joined: 17.12.2010

Jeszcze niedawno tak miałem, wzbogaciłem dietę o produkty które pozytywnie wpływają na mózg i zmiana o 180*.
Łatwiej mi się skoncentrować, więcej zapamiętuję i mam więcej pomysłów(w mojej pracy to mega value :profit: )

Grasz ciągle z ich tabelkami, czy już je "znasz" i analizujesz rozdania później?


Reply
Quote
MarjanekRNMD
Joined: 30.05.2009

Bez beczki z tematu - a co jesz ? Ja w związku z moją pracą mam szarpane pory szamy.. do tego chciałbym to jakoś uregulować a nie mogę. Wiadomo później jaki jest skutek - nawpieprzam się i czasami oczko leci przy wieczornej sesji (do tego ten hipnotyzujący szum komputera...).

Co do gry - na najniższym poziomie gramy tabelkami (tak to w skrócie można opisać) i określonymi liniami postflop. Na NL2 -NL10 nie ma analizy rozdań, tylko analiza czy w większej próbce grasz "blisko" założonej linii... To tak w telegraficznym skrócie :).
Pozdro tak w ogóle....

Na koniec moja duma z dziś :facepalm::profit: , rzadko mi sie trafia to "se" wkleje ;) :


Reply
Quote
MarjanekRNMD
Joined: 30.05.2009

10/10 taki stopień skupienia miałem dziś rano, na sesji. Ponad 10 bb/100, żadnych lucky strzałów, normalna gra , step by step przytulałem grosik za grosikiem...
A tak sie śmiałem jak kobieta mówi - jedz supradyn rano hehehe.
Pół żartem pół serio - faktycznie jakoś inaczej tak byłem skupiony...
Zresztą nie wiem czy o tym nie pisałem już ale po zmianie HMa na PT znalazłem fajną statystykę ile sesji wygrywasz i ile przegrywasz (może HM też to ma, ale lekko ukryte), oprócz analizy innych aspektów stwierdziłem że 50 proc sesji wygrywam a 50 proc przegrywam... Więc w "uproszczeniu" w longrunie powinienem być z grubsza na zero.. Powyższe tylko potwierdza moją teorię że psycha do klucz do wygrywania, wariancja nic nie ma tu do rzeczy. Jak się skupiam to wygrywam (mówię - w uproszczeniu - bo jeszcze ktoś sie przyczepi żebym liczył % stosunek wygranych w sesjach przegranych do stosunko..... bla bla bla) , jak nie (możemy to podpiąć / powiązać z tiltem) - przegrywam.
Niby nic - ale lubię coś odkryć z rana ;)
PEACE


Reply
Quote
RotakesMan
Joined: 10.07.2007

Kropa. Bo ostatnio nie mam co przeglądać na necie. :f_ugly:

Przyczepię się tylko co do tego procentu wygrywanych i przegrywanych sesji :P one nie mają nic wspólnego z tym ile w uproszczeniu "z grubsza" powinieneś być w long runie. Nie pamiętam, w której książce ale jeden z najlepszych mass grinderów pisał, że nie ma znaczenia ile sesji jest na + ile na -, ważniejsze żeby te plusy w sesjach były znacznie większe niż minusy :f_tongue: Zauważył też, że tak naprawdę wygrywa przez cały rok tyle ile w sumie w 20 najlepszych sesjach w danym roku, a grał ich około tysiąca, z czego tylko 1/3 był na plusie :P Podpowiem tylko, że jest to jeden z tych graczy, który nigdy miesiąca nie zaliczył na - :f_ugly: Więc nie patrz ile jakich sesji, bo nie ma to znaczenia :f_tongue:

Wrzuć czasami coś ciekawego o tym jak wygląda Twoja nauka. GL! :f_thumbsup:


Reply
Quote
bimbekpl
Joined: 17.12.2010

Siema!

Ja od paru dni staram się grać strikte wg. tych ich tabelek i faktycznie nl2 jest crushowane... Nie wiem jak będzie wyżej, ale jest potencjał :)

Co do jedzenia, zacząłem jeść śniadanie! Wcześniej był to 1-2 posiłki dziennie i zazwyczaj jakiś kebab albo chińczyk... :facepalm:. Śniadanie to zazwyczaj jakaś sałatka z mięsem i olejem lnianym z nutą pestek(słonecznik, dynia) 2-śniadanie kanapki z pieczywem pełnosiarnistym(mr, pomidor, szczypiorek, rzodkiewka) lub omlet z pełnoziarnistej mąki z jagodami. Obiad wymaga więcej pracy dlatego jem go po powrocie do domu. Czyli rybka lub wołowina (ew cielęcinka) z białą kaszą lub pełnoziarnistym ryżem. Kolacja to zazwyczaj kanapki albo sałatka. Do tego przekąski(orzechy, słonecznik). Zamieniłem colę(którą w pracy mam za free... :facepalm: )na wodę(co okazało się, że też jest w pracy za free :facepalm::facepalm: ). W domu popijam wodę z cytryną.

Oczywiście to wszystko przykłady(jadłospis jest bardziej rozbudowany). Ale szczegóły są do znalezienia w necie. Najważniejsze to zamienić napoję na wodę i spożywać więcej tłuszczy omega 3-6 oraz witamin z grupy B.

Pozdro!


Reply
Quote
MarjanekRNMD
Joined: 30.05.2009

Bimbek no właśnie tak czułem, że temat około owoców morza, i wszelkiej maści ziarenek - że to jest to od czego powinienem zacząć. Od zeszłego roku (i nie jest to postanowienie noworoczne), tak gdzieś od początków grudnia rzuciłem też gorzałę i specyfiki "okołogorzałopodobne" ;)... Żeby nie było - alkoholikiem i menelem nie byłem, ale złapałem się, że może nie częstotliwość, ale ilość na raz - to był temat gdzie grubo przesadzałem... Trzasnąłem szybki bilans, stwierdziłem, że ja już swoje w życiu wypiłem (....oj taaaak) i mówię - NIE CHLAM... Oczywiście klasyczne komentarze znajomych nie omijają tego tematu. No ale mam to w dupie...
Zresztą od jakiegoś czasu, walenie wódy już mnie tak nie cieszyło jak za młodych lat hehehe
Nie wszystko na raz, więc jak ogarnę sobie paszę (dziś przytargałem sushi + pieczywko z ziarnami i inne zieleninki), to następnym etapem będzie powrót na łono sportu (kiedyś byłem maniakiem sportów uderzanych - później przestało się "chcieć" ). Ale ten temat zostawię na luty /marzec, bo życiowo mam jeszcze mnóstwo innych tematów, a nie lubię robić nic po łebkach.
Co do nauki Rotakes, no to tyle co mogę powiedzieć - to "zapierdalać trzeba", czyli na kursie "basic" najmocniejszy nacisk jest na volume / czas. No i wg mnie jest w tym sens, bo zwyczajnie trzeba "przepracować" (nauczyłem się kiedyś tego od trenera) swoje i tyle. Jednym przyswojenie jakiejś tam linii zajmie 10 k rąk, a innemu 80k (heheh - to o mnie - tępa strzała ;) )... Poza tym robimy ćwiczenia z oceniania EQ w danym spocie, to też taki basic. Dodatkowo możesz wrzucić konkretne problematyczne rozdania i Gordon rozkmini je na czynniki pierwsze ( plus dodatkowy opierdol w twoją stronę, typu " WTF ? WTF ? are you crazy, stupid..." hehehe , ale że wszyscy wiemy jaki jest wiec jest to "na wesoło" :). Mamy dużo filmów ze spotów z komentarzem itp itd...
Jak ktoś nie pisze nic to ...przegrywa hehehe, jak pisze to mu idzie..., to wrzucę wykresik z ostatnich dni:

Z innej bajki całkiem... Ostatnio coraz bardziej interesuję się kulturą i religiami wschodu. Ta odmienność i to inne spojrzenie na to co nas otacza strasznie do mnie "przemawia". Od kilku lat chce się wybrać na jakiś wakacyjny wyjazd z plecakiem w miejsce typu Nepal, Tybet. Wiem że to drugie miejsce jest raczej w sferze marzeń, bo Chinole ich tam ostro pilnują. Nepal już prawie w zeszłym roku ogarnąłem, ale że znalazłem tańsze bilety to rzuciło mnie troszkę niżej... ;)
LET THE FORCE BE WITH YOU


Reply
Quote