Witam
Otóż przez ostatnie 2 tygodnie nic mi nie wychodzi. Mój bankroll praktycznie spadł do 0. Przegrałem 5 razy pod rząd AA na preflopie przeciwko KK czy QQ. Natomiast za każdym razem gdy ja mam KK wpadam na AA. Przecież to jest statystycznie niemożlwie. A to dopiero początek fantastycznych przegranych, Jakieś rady?;p
Przecież to jest statystycznie niemożlwie
Zaakceptuj to, że jest to statystycznie możliwe... niestety
Taki jest poker.
Spoko, to ja sie moze tez troszkę pożalę, w sumie porażki w pokera przyjmuje już w miare spokojnie, tak to juz jest... jednak jak cały tydzien żre, koncze sesje srednio 15-20$ do przodu tak wczoraj skonczylem na -60$. Sytuacje podobne jak opisane w poscie, uwalone AA ze 2-3 razy, a KK zazwyczaj trafia na AA bądź seta z flopa przeciwnika. Rola oczwiscie nie uwalilem ale skurczyl sie o jakas 1/4. Tradycyjnie z rana zagladam na pokerstrategy, patrzę wątek "dno".... akurat moj stan z rana pasuje tutaj...dlatego pisze. Frugo, nie przejmuj sie.... tak to juz jest nawet jesli wydaje sie to statystycznie niemożliwe.... deep breath i siadamy spowrotem do grindu
Hmmm a co Ty zrobiles ze swojej strony zeby poradzic sobie z problemem i jakiej odpowiedzi oczekujesz?
Napisales ze szukasz rady, jakiej rady? Jak wygrywac KK na QQ? Mam kumpla co jest kolo 100BI nad EV ale on nie wie jak to robi wiec nie sadze zeby mogl Ci cos poradzic. Rada moze byc tylko taka - zastanow sie na co masz wplyw (przede wszystkim dobra gra i odpowiedni mindset) i pomysl ktore z tych rzeczy mozesz poprawic i w jaki spsob. Poker to nieustanna praca nad soba i wyciaganie wnioskow z porazek. Straciles 50$ - trudno - wyciagasz wnioski i walczysz dalej.
Napisales tez o dnie. O jakim dnie mowisz. Finansowym czy emocjonalnym. Jesli emocjonalnym to polaczyles bankroll ze soba czyli masz przekonanie ze ja=bankroll => jak trace rolla to czuje ze jestem na dnie. Tymczasem to nie jest prawda - jak tracisz rolla to ... tracisz rolla i tyle. To moze byc najcenniejsza lekcja w Twoim zyciu i wiele Cie nauczyc.