Mam problem. Parę lat temu zacząłem grać w pokera jednak to bardziej była zabawa niż gra i nauka. Chce to teraz zmienić lecz mam dziwny mindsetowy problem. Chodzi o trackera i początek "prawdziwej przygody z pokerem".Przed końcem roku postanowiłem że już nie, gram i że zacznę od 1 stycznia. Można powiedzieć, że to standard. Wiele powstało nowych blogów 1 stycznia, planów itp. Jednak grałem źle wykres poszedł w dół chodź zacząłem, od niższych stawek i już nie chce grać tylko chce zacząć jeszcze raz innej od innej daty. Teraz sobie znowu myślę że zacznę od okrągłej daty np od 1 lutego. Stworze baze nową w Trackerze i zacznę już na pewno. Problem jest taki że nie umiem np zacząć dzisiaj 16 stycznia, ponieważ wole mieć baze danych innej daty, najlepiej okrągłej. Wiem że to bardzo dziwne ale mam z tym problem. Już tak parę razy się za to brałem i nic z tego. Wiem że bardzo głupi i dziwny problem. Jest mi tak głupio o tym pisać że specjalnie stworzyłem nowe konto na PS. Pozdrawiam i proszę o rady.
Znalazłem coś takiego. Niby dużo o palaczach ale wiele treści jest zgodne z tym co tam jest napisane. Czyli zacznę od jutra, zacznę od 1 jakiegoś miesiąca itp.
Napisane przez dziwnyproblem
Up, to nie prowokacja.
Mamy ciężkie czasy.
Trzeba być ostrożnym i nie dać się sprowokować
Niestety ale to nie prowokacja. Jakoś sobie z tym poradzę. To po prostu jakiś dziwny i głupi nawyk i chęć odkładania czegoś na jutro.
Kiedyś miałem taką małą nerwicę natręctw. Po prostu siłą to zdusiłem i zniknęła.
Może dlatego, że mała.
Napisane przez dziwnyproblem
Niestety ale to nie prowokacja. Jakoś sobie z tym poradzę. To po prostu jakiś dziwny i głupi nawyk i chęć odkładania czegoś na jutro.
prokastynacja?
Nie wiem jak nazywa się mój problem, ale chodziło mi o to, że nie założyłem tematu w celu prowokacji. A prokastynacja może faktycznie to jakaś jest.
Może najpierw zmień interwał czasowy.
Jeśli będziesz próbował zaczynać od nowego miesiąca to w tym roku możesz nie zdążyć.
Spróbuj zaczynać od nowego dnia np. od godz. 10, północy lub każdej innej.
Lub bardziej radykalnie - strzel sobie parę razy w pysk, powiedź "przestaję się opier*alać"
i zacznaj od razu
31 lutego lepiej nie zaczynaj bo to rocznica smierci Dzingis-chana
lepiej zacznij 30 bo jesli wierzyc zulusa to jest data kiedy wszystkie rzeki zaczną płynąć pod prąd czyli najlepiej zaczynac 30 lutego
Do autora tematu: a może to ciągłe odkładanie na później nie jest przyczyną problemu, tylko skutkiem, hm? W sensie może jest coś "przed".
Kiedy jeszcze "bawiłem się" w zakłady bukmacherskie w liceum, też miałem dużo nowych początków.
Coś w stylu: "ten pomysł raczej nie wypali, za dużo zdarzeń na kuponie. Może zacznę grać max 3 zdarzenia, łączny kurs do 3,00. O, jutro zaczyna się nowy tydzień, od jutra zaczynam."
A później jak robi się podsumowanie własnej gry to masz ładnie pięknie tydzień nr 1, tydzień nr 2 itd, a nie: tydzień nr 1 z dopiskiem "od środy" czy coś. Może nie chcesz grać w tym miesiącu, bo zła passa spaprałaby Ci styczniowe podsumowanie
TomWanderer --> Chyba rozumiesz o co mi chodziło :). Musze się już w końcu przełamać i zacząć robić volume i się szkolić niż czekać na właściwy moment i na okrągłą datę aby zacząć grać z nową bazą danych.