Czytając forum można odnieść wrażenie, że większość użytkowników przeszła nl2 w parę godzin po zainstalowania pokerstarsów na komputerze, a regularnym grinerem nl25 już byli po tygodniu. Może kiedyś tak było jak nikt nie ogarniał. Dzisiaj rzeczywistość jest bardziej brutalna, na nl2 jest już dużo niezłych regów (tak 60% graczy), na nl5 jest już totalnie zatagowany (90%)
To taki wstęp, teraz mam pytanie dotyczące frustracji w pokerze. Mieliście może taki stan, kiedy regularnie grindowaliście, czytaliście materiały, oglądaliście filmy i wszystko to jak po chuju? Wchodzicie do gry, macie gównowinrate, w ogóle nie ruszacie się z miejsca.
No właśnie mam taki stan, robię to o czym napisałem, gównowinrate(na + ale tyle co chuj, kiedy zaczynałem przygodę czyli gdzieś w maju miałem większy winrate, a wiedziałem znacznie mniej), a na nl5 to totalnie dostaję po dupie (1k rozdań i ponad -20bb/100)
Po tym wszystkim pojawia się właśnie frustracja powodowana brakiem jakichkolwiek rezultatów i brak dalszych chęci do rozwoju skoro to nic nie daje.
Może znacie dobre materiały, które pomogą z tym walczyć?