Witam. Mam pytanie. Jaki procent flipow przegrywacie? Bo ja ok 80. Bo nie wiem czy tylko ja mam takiego pecha czy inni podobnie
Jeeeeeeeeeeeeeeeest sam ON! ![]()
My nie przegrywamy flipów, my bierzemy coachingi u Pyszałka.
Pewnie nie wiecie o co Salomon poprosił Boga. Ale nie o to by byc debilem. Obrażacue człowieka ktory o cos pyta bo ...??? Jest kims gorszyn tak?? A wy czemu leosi jestescie??
Zmien pokerroom i wszystko powinno wrocic do normy
No chyba ze ONI juz Cie namierzyli
Jesli tak jest to mozesz prosic o pomoc juz tylko Boga
Grasz Cashe czy SnG?
Jeśli to drugie to postaraj się je ograniczyć, wiem, że łatwo tak powiedzieć, ale pracowałem nad tym i staram się flipować tylko wtedy, kiedy jest to konieczne.
A jeśli grasz cashe... to po co? Jak wiesz, że equity masz w granicach 50% to jaki ma sens? Nie lepiej grać swoją A game i starać się wchodzić all-in kiedy wiesz, że jesteś z przodu? Parę przegranych flipów może nadszarpnąć twój mindset, a w drugą stronę to nie działa, więc jaki to ma sens? Równie dobrze możesz pójść grać w ruletkę jak chcesz flipować.
Ja wiem, że wygodnie jest flipować bo nie musisz dużo myśleć i możesz zwalić na wariację, ale czy na tym polega poker?
Czyli rozumiem ze jeżeli mam QQ JJ AKs i ktos wsuwa wszystko to od razu mam wyrzucać. Bo ma pewnie AK AQ albo KK lub AA
No to Ty powinieneś się dowiedzieć. Na przykład jak widzę, że donk przegrał dużą pulę i w następnym rozdaniu instant wchodzi all-in to spokojnie sprawdzam go z AT, bo albo wchodził ze 100% zakresu albo dostał jakiegokolwiek asa/króla, więc mam średnio 55-60% na niego. Taki ręce jak QQ też spokojnie możesz wrzuić all-in przeciwko unkowi bo będziesz z przodu. Ale właśnie- wszystko zależy od gracza. Nie chodzi mi o to, żebyś foldował instant wszystko poza AA, tylko jak widzisz, że gościu jest tight, albo i to NIT, czyli grasz z nim przy stole z pół godziny czy więcej i wchodzi all-in bez żadnego podbicia a ty trzymasz powiedzmy AK/AQ na łapie to nie wchodzisz na hurra bo fajna ręka. Owszem, może mieć w zasięgu AJ,AQ które dominujesz, AK na podział puli czy małe pockety z którymi nieznacznie przegrywasz, ale spokojnie może mieć duże pary z którymi jesteś mocno z tyłu.
A co robisz gdy gosc limpuje z UTG ty masz JJ-KK podbijasz standardowo o 3 BB +1BB za limpiera i limpier wsuwa wszystko?
Powiedzmy ze masz dolara i przeciwnik ma dolara i gracie head up. Dla uproszczenia powiedzmy, ze blidny to 10/10c.
Akurat przeczytaliscie na gumbolstrategy te same artykuly, ogladneliscie te same filmiki, oboje opracowaliscie super zbalansowane strategie przed wejsciem na stoliki gdzie wlasnie sie spotkaliscie i okazuje sie, ze wasze strategie sa takie same i gracie takimi samymi zasiegami, jedyna roznica miedzy wami to to ze ty nie lubisz flipowac, a on lubi.
Gracie juz od 10 godzin i zostaje rozdana kolejna reka. Dostajecie karteczki, ty masz AKs, podbijasz do 50c, twoj przeciwnik wchodzi za wszystko, do calla masz 50c. Wiesz, ze gosc gra taka sama strategia jak ty i ze jesli callniesz to bedziesz miec flipa, mozesz to zrobic albo nie, a skoro nie lubisz flipow to nie callujesz. Sprawdzmy czy to dobra decyzja w long runie.
Powiedzmy, ze mialisbyscie 100 takich sytuacji pod rzad. Dokladnie ta sama reka, ta sama sytuacja: wiesz ze masz flipa.
100 razy zrzucasz i dzieki temu za kazdym razem oszczedzasz 50c gdy sie nie decydujesz na flipa.
100* 50c = 50$
hurra, zaoszczedziles 50$ tylko dzieki temu, ze nie zdecydowales sie na flipy.
Powiedzmy ze obudzil sie w tobie gumbol i nastepne 100 takich samych rak callowales i decydowales sie na te flipy.
Wiemy z lekcji matematyki jesli sie uwazalo w szkole co to sa procenty. Wiemy, ze jesli flipniemy 100 razy to powinnismy wygrac 50 razy a 50 razy przegrac.
Callujesz 100 takich flipow i w 50% wygrywasz i w 50% przegrywasz. W kazdej puli po twoim callu sa 2$.
100 * 50% *2$ =100$
Decydujac sie na flipy udalo ci sie wygrac wiecej niz gdybys sie na nie nie decydowal.
Dlaczego tak sie dzieje? Radze przeczytac artykuly o equity, oddsach, pot oddsach oraz o wariancji z ktora w pokerze trzeba sie pogodzic.
Powodzenia
Wszystko pieknie brzmi tylko najgorzej ze u mnie nie jest 50 na 50 w wtgranych i przegranych. Tylko blisko 80 do 20 na moja niekorzysc
Napisane przez Megacorpse
Powiedzmy ze masz dolara i przeciwnik ma dolara i gracie head up. Dla uproszczenia powiedzmy, ze blidny to 10/10c.
Akurat przeczytaliscie na gumbolstrategy te same artykuly, ogladneliscie te same filmiki, oboje opracowaliscie super zbalansowane strategie przed wejsciem na stoliki gdzie wlasnie sie spotkaliscie i okazuje sie, ze wasze strategie sa takie same i gracie takimi samymi zasiegami, jedyna roznica miedzy wami to to ze ty nie lubisz flipowac, a on lubi.Gracie juz od 10 godzin i zostaje rozdana kolejna reka. Dostajecie karteczki, ty masz AKs, podbijasz do 50c, twoj przeciwnik wchodzi za wszystko, do calla masz 50c. Wiesz, ze gosc gra taka sama strategia jak ty i ze jesli callniesz to bedziesz miec flipa, mozesz to zrobic albo nie, a skoro nie lubisz flipow to nie callujesz. Sprawdzmy czy to dobra decyzja w long runie.
Powiedzmy, ze mialisbyscie 100 takich sytuacji pod rzad. Dokladnie ta sama reka, ta sama sytuacja: wiesz ze masz flipa.
100 razy zrzucasz i dzieki temu za kazdym razem oszczedzasz 50c gdy sie nie decydujesz na flipa.
100* 50c = 50$
hurra, zaoszczedziles 50$ tylko dzieki temu, ze nie zdecydowales sie na flipy.
Powiedzmy ze obudzil sie w tobie gumbol i nastepne 100 takich samych rak callowales i decydowales sie na te flipy.
Wiemy z lekcji matematyki jesli sie uwazalo w szkole co to sa procenty. Wiemy, ze jesli flipniemy 100 razy to powinnismy wygrac 50 razy a 50 razy przegrac.Callujesz 100 takich flipow i w 50% wygrywasz i w 50% przegrywasz. W kazdej puli po twoim callu sa 2$.
100 * 50% *2$ =100$
Decydujac sie na flipy udalo ci sie wygrac wiecej niz gdybys sie na nie nie decydowal.
Dlaczego tak sie dzieje? Radze przeczytac artykuly o equity, oddsach, pot oddsach oraz o wariancji z ktora w pokerze trzeba sie pogodzic.
Powodzenia
![]()
No to może zmień przykład i zamiast podbicia do 50c daj podbicie do 99c, wyjdzie, że "flipowanie" to najbardziej opłacalna rzecz na świecie. Nie powinieneś tego nazywać flipowaniem, bo namieszasz mu w głowie. Ale faktycznie, powinieneś to wszystko przeczytać. Szczególnie o pot oddsach, bo one zmieniają dużo jeśli chodzi o sens wchodzenia za wszystko jak na wygraną masz około 50%, tak samo jak kolega wyżej wspomniał.
Napisane przez cezar2601
Wszystko pieknie brzmi tylko najgorzej ze u mnie nie jest 50 na 50 w wtgranych i przegranych. Tylko blisko 80 do 20 na moja niekorzysc
To weź wrzuć parę przykładowych rozdań.
ile tych flipów było 20? ... a tak poważnie to pewnie masz zaburzony balans wszechświata. widzisz synu wszystko w świecie opiera się na dualizmie i równowadze. dlatego jest słońce i księżyc, dzień i noc, mężczyzna i kobieta itd.
czyli przechyliłeś się za bardzo w jednym kierunku w rożnych "dziedzinach" życia.
może wpier***asz za dużo mięsa a za mało warzyw, może siedzisz za dużo przy kompie a nie uprawiasz sportu, możne częściej jedziesz na ręcznym niż na cipce.
musisz sam się ocenić i zacząć do zbalansowania wszystkiego co możliwe wtedy flipy powrócą do równowagi i znowu będą 50/50
Napisane przez cezar2601
A co robisz gdy gosc limpuje z UTG ty masz JJ-KK podbijasz standardowo o 3 BB +1BB za limpiera i limpier wsuwa wszystko?
A to tłumaczę Ci, że zależy od limitu i od gracza, ale w większości przypadków to ja bym sprawdził.
A prosze bardzo. Wybaczcie ale zrobie to opisowo. Dzisiejsze turnieje sng.
Sytuacja 1. Jestem na Sb majac 32 BB Przy blindach 250/500. Zawodnik na D ma 14BB i motorycznie na poznych pozycjach wsuwa. Raz zostal soeawdzony i pokazal 36s i trafił kolor. Tym razem znow wsuwa i call. Pokazuje A9 i pierwsza karta na stole to A.
Sytuacja 2. FT 7 graczy. Mialem dobre rece i jestem liderem turnieju. Na BB dostaje asy. Gracz ktory jeat bardzi luzny podbija. Ja 3 betuje. Gramy ze soba jakus czas i on wie ze 3 bet oznacza u mnie slle ale bez namyslu wsuwa. Pokazuhe A7 i na river spada mu 4 karta w kolorze w ktorym mial 7.
Sytuacja 3. Mam na SB QQ. Lider stolu podbija o 1BB do 600. Ja bet do 3000. BB push za 4200. Obstawilem go na mocnego asa 99+. Wiec nawet gdybym pofejrzewal u niego lepsza reka to skoro wlozylem do puli 3000 to te 1200 muzsze dołożyć. I tu szok. Rywal pokazuje 10 9 s. Na T dostaje strita. Powiem szczerze iz 4 bet push z taka reka dla mnie to istna glupota