Jeśli przeglądam historię rąk i widzę jak 3razy betowałem 88 na flopie AQx i gość pokazał mi Ax i było to wynikiem frustracji i tiltu, to nie jest błąd
A co to jest jak nie blad, bledna decyzja, spowodowana roznymi czynnikami? Jak inaczej naziwesz to jak nie BLAD? statek kosmiczny z nieba? ufo?
tylko odawanie pieniędzy przez tilt i nigdy byś tego nie zrobił gdybyś nie tiltował
To jest zdanie IDENTYCZNE jak: 'gdybys poswiecil w lutym 20 godzin wiecej na edukacje, to bys lepiej gral w sytuacjach WA/WB i wiedzialbys ze musisz tutaj pasowac'. I teraz placz 2 tygodnie bo nie poswieciles. To jest taka sama sytuacja. 'Gdybys nie tiltowal' - ale tiltowales, bo nie masz odpowiedniego skilla jesli chodzi o mindset. 'Gdybys spasowal na flopie..' - ale nie spasowales bo nie umiales podjac optymalnej decyzji.
Tiltowanie to jest taki samo 'potkniecie' jak bledy czysto teoretyczne. Nie szukaj w tym jakiegos wielkiego niewiadomo czego. Zaakceptuj, ze tiltowales i pracuj dalej nad mindsetem.
Jeśli titluje i zostaje przy stoliku to tracę kontrolę i o to mam żal do siebie, że oddaje kontrole nad sobą emocją. Wtedy już nie podejmuje decyzji na które mam wpływ i jestem odpowiedzialny (bo jedyne za co jestem odpowiedzialny to za to, że oddałem kontrole) i o to mam pretensje do siebie.
Hehe, naprade tutaj az sie usmiechnalem. Masz do siebie pretensje, ze tracisz kontrole, ale jednoczesnie majac do siebie te pretensje nie robisz nic innego jak TRACENIE KONTROLI nad soba. to jest bledne kolo. wyzbyj sie pretensji i zalu, bo on do niczego nie prowadzi.
Dla mnie mindset + skill to dwie składowe, które są wzajemnie zależne od siebie i w momencie kiedy jeden z tych elementów nie funkcjonuje dobrze, drugi traci na znaczeniu. Na obydwa mam wpływ i obydwa zależą ode mnie.
Moim zdaniem bardzo starannie probujesz oszukac sam siebie, a tak naprawde wierzysz w cos calkiem innego. Traktujesz mindset i skill jako dwie skladowe?
Jesli nawali skill, to mowisz sobie, ze to brak doswiadczenia, ale jesli nawali mindset to bedziesz sie uzalal nad soba. Czy aby na pewno stawiasz ja na rowni?
Napisales, ze jesli jedna szwankuje to druga traci na znaczeniu. Zgadzam sie z tym. Natomiast w Twoim postach widac tylko podejscie: 'przez tilt nie moge w pelni wykorzystac swojego skilla'. Jesli sa to dla Ciebie dwie skladowe to powinines rowniez myslec tak w druga strone. Czyli rozumiem, ze jesli podjales ev- spota to tlumaczysz to sobie : 'Ja pierdole przez brak skilla nie moge w pelni wykorzystac swojego zajebistego mindsetu'. Pytanie retoryczne, bo nie mysliz tak.
Dla mnie jest pewien schemat.
Jest sytuacja, w ktorej nalezy podjac decyzje -> natomiast jakosc tej decyzji jest warunkowana przez wiele czynnikow (w pokerze mindset + skill)
Jesli tiltowales tzn ze obnizyles jakosc swojej decyzji przez nieodpowiednie umiejetnosci mindsetowe
Jesli zagral push z QQ, a pozniej doszedles do wniosku, ze fold bylby lepszy to w tamtym momencie obnizyles jakosc swojej decyzji, przez umiejetnosci pokerowe, jakie w tamtym momencie posiadales
W TAMTYM MOMENCIE. to znaczy, ze kazda decyzja, KAZDA decyzja w zyciu jaka kazdy podjal byla najlepsza decyzja jaka mogl podjac, bo ja podjal. Jesli ja podjales tzn ze ja podjales i juz. Mozesz byc madrzejszy pozniej i mowic sobie, ze to nie bylo najlepsza decyzja, ale myslisz tak TERAZ, a nie WTEDY. teraz jestes madrzejszym czlowiekiem, a wtedy podjales tamta decyzje, bo do tego sklonily Cie konkretne umiejetnosci ktore posiadasz. (jesli 3betujesz 88 na AQJ i pozniej widzisz, ze to bez sensu, tzn ze czyunnikiem warunkujacym jakosc byl slaby mindset, bo byles pod wplywem zlych emocji).
Jednymi slowy zaakceptuj to co sie stalo i zaakceptuj to, ze mindet to tez umiejetnosci i jesli tiltujesz, to wyciagasz wniosek. Robisz session review ze swoich emocji tak samo jak ogladasz swoje handy.