Przejdź do forum
Mindset w MTT
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Mindset w MTT

46 Posty
20 Użytkownicy
0 Reakcje
5,271 Wyświetlenia

Myślę, że jeszcze nikt do końca nie poruszył tego tematu. Turnieje mają zdecydowanie inną specyfikę i np. itm na poziomie 16 procent nie przekłada się wynik finansowy. Myślę, że w pewnym momencie przychodzi moment zwątpienia, że mimo poprawnej gry nie ma efektów. Co o tym sądzicie?


45 odpowiedzi
Robo69
Dołączył: 13.02.2009

Wydaje mi sie ze masz racje moge troszke powiedziec na swoim przykladzie fakt nie gram za duzo ale niestety brak czasu troszke mnie ogranicza mimo to ostatnio mialem chwile zwatpienia co i jak to sie dzieje grajac w miare poprawnie dostawalem solidne baty nic nie wychodzilo jak nie nadzialem sie na AA to z AA przegralem zaden flip nie wchodzil doslownie lipa zawsze przed kasa out albo jakies marne $.Ale gram swoje nadal tylko nie pcham sie za szybko na wyzsze stawki :)


imgoingtomirage
Dołączył: 03.07.2010

W MTT jak wychodzisz na mniej więcej 0 mając te ITM w granicach 15% to i tak jest przecież świetny wynik. Pamiętaj, że jak będziesz wkładał w grę dużo pracy to w końcu przyjdzie wielki sukces, wygrasz jakiś turniej i będziesz miał fajny profit w postaci kilkuset BI na +.
MTT ma większe swingi niż gra cashowa czy niektóre odmiany SnG (np. 9 lub 18 osobowe), głównie ze względu na ogromny field i idącą za tym wariancję, dlatego moim zdaniem trzeba mieć bardziej stalowe nerwy niż w przypadku innych odmian i nie łamać się gdy przez miesiąc nie zobaczy się żadnego FT.

No i pamiętaj, że szybko w pokerze to można tylko przegrać :), a dobry gracz prędzej czy później będzie graczem wygrywającym.


Napisane przez imgoingtomirage
W MTT jak wychodzisz na mniej więcej 0 mając te ITM w granicach 15% to i tak jest przecież świetny wynik. Pamiętaj, że jak będziesz wkładał w grę dużo pracy to w końcu przyjdzie wielki sukces, wygrasz jakiś turniej i będziesz miał fajny profit w postaci kilkuset BI na +.
MTT ma większe swingi niż gra cashowa czy niektóre odmiany SnG (np. 9 lub 18 osobowe), głównie ze względu na ogromny field i idącą za tym wariancję, dlatego moim zdaniem trzeba mieć bardziej stalowe nerwy niż w przypadku innych odmian i nie łamać się gdy przez miesiąc nie zobaczy się żadnego FT.

No i pamiętaj, że szybko w pokerze to można tylko przegrać :), a dobry gracz prędzej czy później będzie graczem wygrywającym.

Tu nie chodzi o to, że ja mam problem, bo wszystko o czym napisałeś wiem. Po prostu z ciekawości pytam o różne opinie, bo nikt konkretnie w tym dziale o MTT nie pisał, a przecież to zdecydowanie odmienny temat.

A że faktycznie ostatnim czasem mam ten 15 procentowy ITM, który się nie przekłada na zysk, to z ciekawości szukam opinii. Pewnie nie jeden niedoświadczony turniejowiec się zraża do MTT spoglądając w ten sposób na swoje rezultaty. Zresztą o tym pisałem na swoim blogu :) Zapraszam.


imgoingtomirage
Dołączył: 03.07.2010

Słyszałem historię gracza który miał ITM w granicach 40% na wiarygodnej próbce bo grał tylko po to by być jak najczęściej w kasie, a nie po to by wygrać i był na minusie w longrunie :).

Co do zwątpienia, to wiadomo, nikogo nie cieszy gdy drugi tydzień z rzędu przegrywa 85% wszystkich flipcoinów i dostaje same suckouty w kluczowych momentach turnieju, gdy akurat jego najlepsza ręka musi się utrzymać by mieć szanse na FT.
Myślę, że Olorion miałby sporo do powiedzenia w tym temacie i jak sobie z tym wszystkim radził, a wiem, że jego ds był na prawdę gruby.

Mi ostatnio też nie idzie najlepiej, no ale jestem pozytywnej myśli, bo cały czas się uczę i analizuje własną grę, wiem jakie są moje słabości, pracuje nad nimi i wiem, że w większości sytuacji podejmuje dobre decyzje. Trzeba teraz poczekać tylko aż przyżre w odpowiednich momentach :). Zobaczymy dzisiaj :).


Mi ostatnio też nie idzie najlepiej, no ale jestem pozytywnej myśli, bo cały czas się uczę i analizuje własną grę, wiem jakie są moje słabości, pracuje nad nimi i wiem, że w większości sytuacji podejmuje dobre decyzje. Trzeba teraz poczekać tylko aż przyżre w odpowiednich momentach :). Zobaczymy dzisiaj :).

+1 ( z tym że ja dzisiaj nie gram :f_cool: )


Nie jestem specem od turniejów, bo gram cashówki, ale wydaje mi się, że można by jednak w pewien sposób porównać obie dyscypliny.
W MTT może się zdarzyć, że przez kilka lub kilkanaście turniejów nie dojdziesz do kasy. Porównać można by to z sesjami w cashówkach, które również mogą zakończyć się negatywnym wynikiem.


imgoingtomirage
Dołączył: 03.07.2010

Znaczącą różnicą na pewno jest też fakt, że jak turniej komuś nie idzie, to nie może sobie od tak włączyć sitout, skończyć grę i iść na piwo :).


Kuubek
Dołączył: 05.06.2010

To ja dorzucę jedno pytanie. Często tak mam niestety że gram 4-5h naprawdę dobrego pokera w turnieju, ale później przychodzi krach i nagle moja gra robi się mega loose 3-bety z ATo vs UTG i takie tam. To już raczej kwestia koncentracji. Zdarzało się to komuś? I jak coś jak z tym walczyć .. ;-) Już nie raz w fazie late traciłem w głupi sposob chip leadera i takie tam.. nawet głowa wie że gram mocny overplay jednak nadal go gram. Nie w każdym turnieju ale zdarza się coś takiego.


Napisane przez Kuubek
To ja dorzucę jedno pytanie. Często tak mam niestety że gram 4-5h naprawdę dobrego pokera w turnieju, ale później przychodzi krach i nagle moja gra robi się mega loose 3-bety z ATo vs UTG i takie tam. To już raczej kwestia koncentracji. Zdarzało się to komuś? I jak coś jak z tym walczyć .. ;-) Już nie raz w fazie late traciłem w głupi sposob chip leadera i takie tam.. nawet głowa wie że gram mocny overplay jednak nadal go gram. Nie w każdym turnieju ale zdarza się coś takiego.

Ja tak mam, gdy np. zostaje mi jeden turniej, podczas gdy w pozostałych działy się cuda. Wówczas jestem na tyle zniechęcony, że różne rzeczy przychodzą do głowy. Zazwyczaj staram się skoncentrować jak najmocniej, ale gra już nie jest tak dobra.


Nilmar
Dołączył: 26.05.2007

Napisane przez ricardozz
Myślę, że jeszcze nikt do końca nie poruszył tego tematu. Turnieje mają zdecydowanie inną specyfikę i np. itm na poziomie 16 procent nie przekłada się wynik finansowy. Myślę, że w pewnym momencie przychodzi moment zwątpienia, że mimo poprawnej gry nie ma efektów. Co o tym sądzicie?

No ten problem raczej nie ma rozwiazania. Grajac mtt (zwlaszcza takie na kilka tysiecy osob) musisz sie przyzwyczaic do ogromnych skokow bankrolla i nie raz schodzenia na nizsze limity, to jest chyba najtrudniejszy element tej odmiany. Mimo tych swingow, zeby twoje wyniki i gra byly dobre musisz byc caly czas pewien tego, ze grasz lepiej od przeciwnikow, masz edge i ze wyniki po jakims czasie przyjda.
W tym celu polecam:
a) konserwatywny brm : w turniejach micro 500 BI, wyzej 300. Szybki spadek rolla bedzie tiltowal cie jeszcze bardziej i jeszcze bardziej negatywnie wplywal na jakosc twojej gry
b) przeanalizowanie z kims bardziej doswiadczonym swoich turniejow i upewnienie sie ze grales dobrze
c) czasem przed sesja zrobienie sobie session review z turnieju, w ktorym wygrales i zobaczenie ze grales dobrze co doprowadzilo (ofc. przy pomocy rungooda) do wygrania, wiec skoro wtedy wygrales to czemu np. dzis ma byc inaczej ;)

Teraz nic wiecej mi nie przychodzi do glowy ale na pewno kazdy ma jakies swoje metody.

To ja dorzucę jedno pytanie. Często tak mam niestety że gram 4-5h naprawdę dobrego pokera w turnieju, ale później przychodzi krach i nagle moja gra robi się mega loose 3-bety z ATo vs UTG i takie tam. To już raczej kwestia koncentracji. Zdarzało się to komuś? I jak coś jak z tym walczyć .. ;) Już nie raz w fazie late traciłem w głupi sposob chip leadera i takie tam.. nawet głowa wie że gram mocny overplay jednak nadal go gram. Nie w każdym turnieju ale zdarza się coś takiego.

Mysle, ze powody moga byc 2 :
a) Po prostu ci sie nudzi, jestes przyzwyczajony do gry duzej liczby stolow, a tu zostaje ci 1. Wszystkie strony przejrzales, na pokerstrategia nikt juz nie pisze nic ciekawego i nagle zauwazasz mase dziwnych spotow, w ktorych przeciez twoje folding equity jest niewyobrazalnie wielkie a przeciwnik na pewno kradnie z utg, wiec light 5-bet jest wrecz obowiazkowy. Wtedy najlepiej sie czyms zajac, albo otworzyc sobie jakis stolik nl2, albo jakies micro sng, wlaczyc w tle jakis film albo filmik pokerowy, cokolwiek.

b) Wlacza ci sie myslenie : wariancja jest strasznie duza, zeby wygrac ten turniej musze wykorzystac kazdy spot, w ktorym da sie wygrac zetony zebym pozniej nie musial brac sytuacji losowych. Jesli tak, polecam obejrzenie filmikow graczy ktorzy graja spokojnie i pokazuja agresje w poznej fazie a mimo to maja swietne wyniki i sa jakies miliardy na plusie, zeby zobaczyc ze mozna bez gry 50% rak wygrywac turnieje i miec super wyniki.

Dodam, ze mam czasem podobny problem i sam caly czas sobie z tym do konca nie poradzilem, tylko u mnie zazwyczaj sie to wlacza gdy jeszcze mam duzo stolow ale cos mnie stiltuje ;q

troche sie tl;dr zrobilo ;asd


ja z kolei lubie sytuacje kiedy zostaje mi jeden-dwa turnieje (a czasem po prostu zaczynam 1-2 turnieje i nie gram multitablingu). Kiedys tez dokladalem jakies superturbo na mikro aby miec co klikac, teraz wlaczam sobie ten 1 stol na fullscreen i maksymalnie koncentruje sie na stole. Pomysl sobie ze najlepsi gracze na swiecie np. na takim wsopie graja przez tydzien (!) jeden turniej i sa codziennie po nascie godzin na maksa skupieni - tobie wystarczy tylko pare h i turniej sie skonczy. Nie przegladaj stron, nie ogladaj filmow - bo tracisz wtedy cos co moze stac sie Twoim atutem w tym momencie. Pomysl sobie - Ci goscie sa fiszami (o tych ktorzy sa fiszami) wiec masz nad nimi edge skilla, do tego obserwujac ich gre mozesz sie lepiej adaptowac etc. Teraz pomysl o tych regach przy stole - mozliwe ze sa lepsi od Ciebie... ale ale, oni graja nawet po 14-16 stolow naraz! Ty grasz jeden i widzisz wszystko, z kazdego rozdania wyciskasz ostatnie soki. Oni graja swojego autopilota ktory pewnie z ich skillem jest profitowy - ale ten turniej to jedyny jaki grasz wiec skup sie aby go wygrac :)
rob notki, wykorzystuj kazdy spot, analizuj gre etc. Miej radosc z kazdego reada, z kazdej notki etc. Wiadomo ze 1 rozdanie moze skonczyc dla Ciebie turniej, ale to tez nic strasznego, to co wyniosles jest twoje - masz swietne notki na kolejnych graczy ktore moze pozwola Ci kiedys wygrac nastepny turniej. A oni beda dalej klikali swoje :)

naprawde polecam sprobowac kiedys zagrac 1-2 turnieje z takim nastawieniem i zobaczyc ile to moze dawac radosci

pozdrawiam
valkyros


HTAndrzej5
Dołączył: 28.01.2007

ja najczęściej gram nie więcej niż 2-3 turnieje i wtedy gra mi się dość dobrze, ale też czasami nie mogę się powstrzymać od przeglądania serwisów, for, włączenia telewizji etc, a jak mam już tylko 1 turek i faza nie jest jakaś mega deep to praktycznie zawsze mam odpalony obok stołu jakiś filmik pokerowo-rozrywkowy typu Big Game albo relację z WSOP-a, w efekcie przez większość czasu na stoły zwracam tyle uwagi co bym zwracał gdybym grał ich 2 razy więcej...
do koncentracji na grze na jednym stole jestem się wstanie się zmusić tylko gdy jestem właśnie już bardzo deep albo gram w jakimś turku z satelity o wpisowym wyższym od regularnych turniejów

ciekawym doświadczeniem byłoby granie turniejów w taki sposób jak piszesz, ale gdyby otworzyć w ten sposób turniej o wpisowym z tych niższych jakie gramy, to nawet na full screenie będzie problem z koncentracją, bo w podświadomości będzie nam siedzieć, że to tylko turniej o x$ wpisowym, to musi być chyba turniej na którym szczególnie nam zależy


Cieszę się, że wypowiadają się ludzie, którzy zajmują się MTT.

Dziękuję za wsparcie, bo jak już pisałem, gram przede wszystkim cashówki.


BenitodeSoto
Dołączył: 09.03.2008

Muszę spróbować grać tylko jeden - zazwyczaj gram do 4 i skaczę - i nie kończy się to tak jak chcę. Ale chyba moim największym problemem jest to że po kilku godz gry kiedy jestem np. 2 stackiem atakuję 1 stack - coś nie mogę się tego oduczyć - zazwyczaj robię to przed kasą i kończę turniej na bubble.


Petros86
Dołączył: 29.03.2008

Nilmar, 500 BI to jest ultrakonserwatywny BM - ciekawe czy ktoś go w ogóle stosuje.


imgoingtomirage
Dołączył: 03.07.2010

a) konserwatywny brm : w turniejach micro 500 BI, wyzej 300. Szybki spadek rolla bedzie tiltowal cie jeszcze bardziej i jeszcze bardziej negatywnie wplywal na jakosc twojej gry

[Treść edytowana]
Bo z takiego BRM wynika, że turki za 2$ powinieneś grać z rollem 1k$+, a turnieje za 11$ z rollem 5.5k$ :facepalm:.
Jest to imo totalnym absurdem.

Grając micro mtt roll nie może spaść szybko (jeśli mamy limit np. 100BI), ja stosuje limity 150-200 BI najwyższych stawek na jakich zamierzam grać, a oczywiście miksuje z wpisowym turniejów bo granie tylko i wyłącznie turniejów np. za 5$ czy 11$ jest nierealne bo zagrasz 5-8 turniejów dziennie i na tym koniec.

Ja staram się nie doprowadzać do sytuacji kiedy zostaje jeden turniej chyba, że jest to 3 w nocy i jest deepek, a tak to staram się coś do rozsądnej godziny dokładać, bo grając jeden turniej to na prawdę można się zanudzić, a przyczynia to się do szukania akcji na siłę, czyli właśnie jakieś fancy move'y, light 3bety na nitów etc :).

// Panowie, proszę rzeczowo. - dohpaZ


Napisane przez imgoingtomirage
Lol.
Nie no tutaj to trochę przesadziłeś :D.
Bo z takiego BRM wynika, że turki za 2$ powinieneś grać z rollem 1k$+, a turnieje za 11$ z rollem 5.5k$ :facepalm:.
Jest to imo totalnym absurdem.

Grając micro mtt roll nie może spaść szybko (jeśli mamy limit np. 100BI), ja stosuje limity 150-200 BI najwyższych stawek na jakich zamierzam grać, a oczywiście miksuje z wpisowym turniejów bo granie tylko i wyłącznie turniejów np. za 5$ czy 11$ jest nierealne bo zagrasz 5-8 turniejów dziennie i na tym koniec.

Ja staram się nie doprowadzać do sytuacji kiedy zostaje jeden turniej chyba, że jest to 3 w nocy i jest deepek, a tak to staram się coś do rozsądnej godziny dokładać, bo grając jeden turniej to na prawdę można się zanudzić, a przyczynia to się do szukania akcji na siłę, czyli właśnie jakieś fancy move'y, light 3bety na nitów etc :).

[Treść edytowana]Jak to jest, że najlepsi regularsi piszą że 200-300 BI do 180o sng jest ok, a Ty twierdzisz, że do turniejów na 2k+ luda wystarczy 100BI? Wiesz jakie swingi miewają najlepsi gracze mtt? Wiesz jak świetnie można grać, a mimo to dostawać wpier.. od wariancji? Daleko nie trzeba szukać, Shaun Deeb, mówi coś to nazwisko?

Nilmar absolutnie tu nie przesadził, ale zapewne miał na myśli graczy grających for living i z pojęciem o tym co robią. Jak grywasz 12 mtt w miesiącu to Ci nawet 15BI pewnie wystarczy.

// Panowie, proszę rzeczowo. - dohpaZ


Olorion
Dołączył: 25.08.2008

nilmar dobrze gada, sam sie o tym przekonalem dopiero po zjezdzie o jakies 300bi :P


ja jak gralem mtt to mialem po 300-500bi, teraz gram rekreacyjnie pare mtt w miesiacu a i tak gram turki max. za 26-50$ na ktore mam 1000+/500+ bi - wtedy gram swoja najlepsza gre, wiem ze jak nie bede mial sukcesu nawet w 100 z rzedu to nic wielkiego sie nie stanie.