Próbowałem sam z tym jakoś sobie radzić ale niestety nie daje rady. Od kilku dni nasuwa się pytanie, że może jestem za głupi na grę lub po prostu się nie nadaję....
Kilka lat temu kiedy jeszcze moje życie wyglądało inaczej pod względem sposobu zarabiania i życia. Mam dobrą pracę jak na swój rejon i zawód, mam wyrozumiałą żonę także warunki do gry są w miarę ok poza brakiem czasu na grę. Kiedyś grałem każdego wieczora. Przeważnie były to SNG 180tki turbo na Pokerstarsie. Szło mi dobrze, zawsze coś się ugrało/wypłacało, ale nigdy jakoś nie zbudowałem rolla. Od 2011 roku nie umiem grac zgodnie z jakąkolwiek dyscypliną. Wpłacam o wiele większe kwoty które potrafie przegać w jedną noc nastawiając kilkanaście mtt z z o wiele za dużym wpisowym. Podobnie jak i sity o wiele za duże wpisowe z nadzieją, że trafie akurat w sita i wygram. Gambluje na satelitach do SM. Chyper turbosy to w ogóle nie potrafie odpuścić... Skupię się po wpłacie kasy a nie daj boże wejdzie mi 180tka to na drugi dzień już to przepier* na mtt i innych rzeczach. Cash mam całkowicie zablokowane. Nie umiem grać mając więcej niż 50, zaraz boję się że je stracę a mimo to nastawiam kolejne sity/mtt z jakąś zje* wizją że sfarce. Nie potrafie trzymać podstaw gry, limpuje jak idiota z myślą, że trafie jakieś zajebiste układy i połamie premium. Po nastawieniu sng/mtt mam tylko jedną myśl nabudować się bo muszę mieć "deeepa" inaczej zaczynam się wkurwiać i pushuje idiotyczne ręce... i tak w koło... Co robić, jak żyć i jak sobie z tym radzić? Jakieś ćwiczenia na dyscyplinę? Nie brakuje mi kasy na życie. W obecnej sytuacji przegrywam to co sam sobie dorobie lub coś zakręcę poza wypłatą... Ale tyle przegrywać to jakaś paranoja. Kiedyś wpłacałem 30 dolców i bawiłem się miesiąc... teraz wpłacam 200-300 i topie to w tydzień:( Jak nie mam kasy na grę płaczę i obiecuję sobie dobrą grę, jak tylko wpłacę nie szanuję tej kasy .... Obecnie mam zablokowane PS aby jakoś to ogarnąć, ale jak? Zawsze byłem osobą co liczy na szybki zysk. Nie grzeszę systematycznością, samokontrolą, cierpliwością... Jakieś lekcje? Porady, ćwiczenia. Bardzo proszę o porady.