hej
lechu otwieram nowy watke , bo w tamtym o najlepszosci , wypowiem sie jak skoncze wlasnie the work i zobaczymy , natomiast dzis chcialbym prosic i pomoc w kwesti wlasnie run badu , i nie chodzi mi tutaj wlasnie czy gram z dobrymi zlymi czy nie wiem jakimi przeciwnikami tylko ogolnie o run bad a mianowicie ,
ja nie potrafie wytrzymac a ostatnio to sie nasila przez downswing ktory trwa juz 2 tygodnie , nie potrafie wytrzymac kiedy to gram sesjie i zaden moj draw sie nie kompetuje a przeciwniok wszystkie , moje sety trafiaja na monoborady czy 4 w kolorze na turn moje AK wogole nie trafia boardow i spada 457 itp itd ,
rozumiem czym jest wariacja ale ja nie wytrzymuje psychicznie jezeli mam np 4x pod rzad draw do koloru i dochodze do tego rivera i mi nie leci , a np w nastepnych 2 rozdaniach trafiam sety , a przeciwnik juz na turnie trafia swoj kolor i oczywiscie mi nie spada full , a jezeli po takim rozdaniu jest odwrotne rozdanie ze ja trafiam kolor na turn a przeciwniowi sie kompetuje full to jest juz po mnie spisany jestem na straty moj mozg juz nie funkcjonuje R.I.P
i czuje sie zly i oszukany nie wiem przez kogo wariacje czy poker room? . bo mozna miec downswing przegrywac flipy itp , ale jezeli mi nic sie nie kompletuje a przeciwnikom wszystko,albo mi sie cos skompeltuuje np zlapie seta (ktory jest kompetujacym sie GutShotem u przeciwnika) to jest wlasnie lekka przesada i ja nie moge tego zniesc , a poteguje to to ze tak mam od 2 tygodni , zaczolem grac nl50 24k rak i jestem 16bi pod ev ev bb/100 4bb ev real -5bb/100