@variat
Chyba nie do końca zrozumiałeś moje intencję. Oczywiście, że wiem, że można pić z umiarem, tylko mi tak dobrze nie wychodzi, naszczęście mam w miarę mocną głowę, więc jak wychodzę na impreze od 19 do szóstej nie tracę filmu.
Problem jest w tym, że jestem na imprezie to lubię się czuć pijany, nie tracę filmów, nie zalewam się w sztok i nie sprawiam społecznie jakiś tam problemów, ale kac i ilość czasu jest dla mnie dosyć dużym problemem.
Oczywiście, że można pić z umiarem i powiedzmy powiedzieć sobie że 4 wystarczą, tylko nie mam tyle silnej woli i powodów, żeby przestać pić w penym momencie.Ofc bardzo lubię piwo i jego smak
@Dreadman
Chyba dobrze zrozumiałeś powód założenia mojego tematu. Zastanawiałem się nad tym jako pocją, powieważ jak jestem w jakimś klubie to powiedzmy po godzinie mam po prostu ochotę coś wypić. Alkohol mnie uspakaj. Kiedy byłem na studiachh piłem zdecydowanie za dużo, ale było to w pełni do zrozumienia, ponieważ było to nawet akceptowane w towarzystwie. Poza tym nie było specjalnie co więcej robić, alkohol był tani i był to fajny sposób spędzania czasu, jak powiedzmy oglądaliśmy film dsi, a szliśmy sobie do kina albo muzeum to wyjście do knajpy był czymś dosyć naturalnym i wpisanym w cekl tygodnia. Tydzień bez imprezy był czymś wyjątkowym i nawet podczas sesji wychodziło się przeważnie raz-dwa razy w tygodniu.
Teraz kiedy wróciłem ze studiów do Trójmaista sytuacja się zupełnie zmieniła. Przeważnie mam do czynienia już z ludźmi poważnymi, starszymi ode mnie, którzy najczęściej już mają pracę. Wyjście na impreze często wiąże się z tym, że część osób w ogóle nie pije bo prowadzi samochód, musi iść do pracy, albo cokolwiek i nie idzie się już na piwo tylko na kawę, zamiast wyjścia do pubu ludzie się umawiają na bilard. Jak umwamy się na film, że oglądać u kogoś, to część ludzi wcale nie pje piwa.
A mnie jest tak że nawyki ze studiów jeszcze gdzieś zostały, co wiąże się ze zmarnowanie praktycznie całego weekendu. Od miesiąca nie pamiętam weekendu w trakcie którego, zrobiłbym cokolwiek konstruktywnego
A co do tego, że na kaca najlepsza jest praca to się z tym zgodzę, ale jedyna aktywność, którą mogę wykonywać to sprzątanie mieszkania, ponieważ wszystkie dziedziny, którymi się zajmuje wymagają zaangażowania intelektualnego.
Chciałbym znaleźć sposób w jaki sobie z tym poradzić. Odpowiedz. Mieć umiar jest niewystarczająca, ponieważ ja go nie mam w odpowienim stopniu. Raczej rzadko mam tak że przecholuje i nie jest dla mnie problemem moje zachowanie pod wpływem, ale szkoda mi trochę życia na picia. Dzisiaj na przykład zmarnowałem cały dzień.
Możliwe że jak piszesz Dreadmen rozwiązaniem może być zamawianie energy drinków po tam 4 piwie, tylko jak jestem trzeźwy to rozumiem taką potrzebę, a jak się lekko wetnę, to mogę po prostu nie chcieć zrezygnować z następnych piw.
OFFtop @variat apropos alkoholizmu, raczej nie obawiam się zostania alkoholikiem, ponieważ uważam, po prostu, że pije się piwo raczej jak się spotykam z kumplami. Jak się spotykam z dziewczynami wolę pić kawę lub herbatę. nie sądze, że groźba alkoholizmu jest dla mnie groźna
@volorix ♠_thumbsup: