Przejdź do forum
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Alkohol

76 Posty
35 Użytkownicy
0 Reakcje
12.4 K Wyświetlenia
Jatzek3
Dołączył: 30.10.2009

Jestem na dosyć mocnym kacu po wczorajszej imprezie i imprzie jeszcze dzień wcześniej. W związku z tym, że w ciągu całego tygodnia od 8 do 22 jestem intelektualnie aktywny w sposób w jaki mi bardzo odpowiada, to w weekend zazwyczaj daję sobie spokój i najczęściej wychodzę na imprezy.

Zastanawiam się czy picie alkoholu jest po prostu warte tego. W związku z tym że wychodzę na imprezy przepuszczam wiele kasy. POznaje bardzo wile ludzi, ale kontakty z nimi nawet jeżeli uważam tych ludzi za ciekawych, a dziewczyny za atrakcyjne zazwyczaj się kończą tego samego dnia co się zaczęły. NIesprwaność umysłowa generalnie w związku z byciem na imprezeie i cierpirnie na kaca trwa zazwyczaj od piątku po południu do niedzieli wieczora, co jakby nie patrzeć to trochę mniej niż połowa tygodnia!!

Lubię imprezować i poznawać nowych ludzie, ale jest to kontrpoduktywne, wobec czego zastanwaiam się czy w ogóle nie zrezygnować z picia alkoholu i poświęcenie się w jeszce większym stopniu na działności prwatnej / pokerze.

Wobec tego, żę imprezowanie pochłania mi tak wiele czasu, zastanwaiam się czy nie zostać absolutnym abstynentem i poświęcić czas który teraz przeznaczam na cierprinie na kaca przeznaczać na bardziej konstruktywne cele(chodzi również o pokera)


Odpowiedz
Cytat
75 odpowiedzi
Volorix91
Dołączył: 07.09.2009

[treść wyedytowana]

// spam - dlrzz


Odpowiedz
Cytat
variat
Dołączył: 06.05.2010

Balans.

Lubisz imprezy i alkohol to nie przechodz z jednego ekstremum w drugie. Zastanow sie jak polaczyc jedno z drugim, bo Twoj obecny plan to odwrotnosc alkoholika.

Swiat wmowil, ze urodzil sie alkoholikiem i 1 kieliszek u niego = upadek na dno. On w to wierzy i nie pije do konca zycia. Nie ma zadnych badan naukowych, ktore mowia, ze ktos sie rodzi alkoholikiem tak jak np. ktos sie rodzi majac serce czy noge.

Moze zamiast opcji a) w piatek wale wode w trupa, a w sobote 8 browarow klubie i opcji b) NIE PIJE znalezc opcje c)?

Spotykam sie z ludzmi, chodze do klubow,lokali, pubow, pije 3-4 piwa, poznaje ludzi i sie dobrze bawie, a rano wstaje bez kaca i grinduje czy co tam chcsz robic?


Odpowiedz
Cytat
letsgamble92
Dołączył: 16.05.2010

Napisane przez variat
Balans.

Lubisz imprezy i alkohol to nie przechodz z jednego ekstremum w drugie. Zastanow sie jak polaczyc jedno z drugim, bo Twoj obecny plan to odwrotnosc alkoholika.

Swiat wmowil, ze urodzil sie alkoholikiem i 1 kieliszek u niego = upadek na dno. On w to wierzy i nie pije do konca zycia. Nie ma zadnych badan naukowych, ktore mowia, ze ktos sie rodzi alkoholikiem tak jak np. ktos sie rodzi majac serce czy noge.

Moze zamiast opcji a) w piatek wale wode w trupa, a w sobote 8 browarow klubie i opcji b) NIE PIJE znalezc opcje c)?

Spotykam sie z ludzmi, chodze do klubow,lokali, pubow, pije 3-4 piwa, poznaje ludzi i sie dobrze bawie, a rano wstaje bez kaca i grinduje czy co tam chcsz robic?

imo w ogole nie zrozumiales problemu
@podłączam się pod pytanie autora tematu


Odpowiedz
Cytat
variat
Dołączył: 06.05.2010

To ja mam mu powiedziec czy alkohol jest WARTY? napój w tym przypadku alkohol nie ma cech 'warty'. niech sam sie zastanowi czy chce chlac czy nie. Ja mu probuje przekazac, ze mozna polaczyc jednego i drugie.


Odpowiedz
Cytat
Szkodnick
Dołączył: 13.12.2010

[treść wyedytowana]

// spam - dlrzz


Odpowiedz
Cytat
Dreadman7
Dołączył: 31.08.2010

@Jatzek
Miałem dłuuugo podobnie. Nawet kiedy zakładałem, że kolejnego dnia jest dnia jest niedziela i że powinienem wieczorem być w pełni skoncentrowany, bo jest fajne akwarium, to na imprezach nie przestawałem pić i konsekwencje tego były podobne do Twoich. Problem leżał w tym miejscu, że czy to siedząc przy stoliku ze znajomymi, czy to tańcząc zawsze lubiłem pić, więc kiedy kończył się alkohol, to półgodziny rozmów/tańca i szło się po kolejne piwo/inny trunek. Ostatnimi czasy kiedy już wprawię się w odpowiedni nastrój, to zamiast alkoholu, zamawiam wodę/colę ew. energy drinka, a do tego przed snem witamina C, szklanka wody i butelka wody obok łóżka na rano :)

I jeszcze funkcjonuje powiedzenie: "Na kaca najlepsza jest praca". Też ziarno prawdy w tym jest :)


Odpowiedz
Cytat

[treść wyedytowana]

// spam - dlrzz


Odpowiedz
Cytat
Jatzek3
Dołączył: 30.10.2009

@variat

Chyba nie do końca zrozumiałeś moje intencję. Oczywiście, że wiem, że można pić z umiarem, tylko mi tak dobrze nie wychodzi, naszczęście mam w miarę mocną głowę, więc jak wychodzę na impreze od 19 do szóstej nie tracę filmu.

Problem jest w tym, że jestem na imprezie to lubię się czuć pijany, nie tracę filmów, nie zalewam się w sztok i nie sprawiam społecznie jakiś tam problemów, ale kac i ilość czasu jest dla mnie dosyć dużym problemem.

Oczywiście, że można pić z umiarem i powiedzmy powiedzieć sobie że 4 wystarczą, tylko nie mam tyle silnej woli i powodów, żeby przestać pić w penym momencie.Ofc bardzo lubię piwo i jego smak

@Dreadman

Chyba dobrze zrozumiałeś powód założenia mojego tematu. Zastanawiałem się nad tym jako pocją, powieważ jak jestem w jakimś klubie to powiedzmy po godzinie mam po prostu ochotę coś wypić. Alkohol mnie uspakaj. Kiedy byłem na studiachh piłem zdecydowanie za dużo, ale było to w pełni do zrozumienia, ponieważ było to nawet akceptowane w towarzystwie. Poza tym nie było specjalnie co więcej robić, alkohol był tani i był to fajny sposób spędzania czasu, jak powiedzmy oglądaliśmy film dsi, a szliśmy sobie do kina albo muzeum to wyjście do knajpy był czymś dosyć naturalnym i wpisanym w cekl tygodnia. Tydzień bez imprezy był czymś wyjątkowym i nawet podczas sesji wychodziło się przeważnie raz-dwa razy w tygodniu.

Teraz kiedy wróciłem ze studiów do Trójmaista sytuacja się zupełnie zmieniła. Przeważnie mam do czynienia już z ludźmi poważnymi, starszymi ode mnie, którzy najczęściej już mają pracę. Wyjście na impreze często wiąże się z tym, że część osób w ogóle nie pije bo prowadzi samochód, musi iść do pracy, albo cokolwiek i nie idzie się już na piwo tylko na kawę, zamiast wyjścia do pubu ludzie się umawiają na bilard. Jak umwamy się na film, że oglądać u kogoś, to część ludzi wcale nie pje piwa.

A mnie jest tak że nawyki ze studiów jeszcze gdzieś zostały, co wiąże się ze zmarnowanie praktycznie całego weekendu. Od miesiąca nie pamiętam weekendu w trakcie którego, zrobiłbym cokolwiek konstruktywnego

A co do tego, że na kaca najlepsza jest praca to się z tym zgodzę, ale jedyna aktywność, którą mogę wykonywać to sprzątanie mieszkania, ponieważ wszystkie dziedziny, którymi się zajmuje wymagają zaangażowania intelektualnego.

Chciałbym znaleźć sposób w jaki sobie z tym poradzić. Odpowiedz. Mieć umiar jest niewystarczająca, ponieważ ja go nie mam w odpowienim stopniu. Raczej rzadko mam tak że przecholuje i nie jest dla mnie problemem moje zachowanie pod wpływem, ale szkoda mi trochę życia na picia. Dzisiaj na przykład zmarnowałem cały dzień.

Możliwe że jak piszesz Dreadmen rozwiązaniem może być zamawianie energy drinków po tam 4 piwie, tylko jak jestem trzeźwy to rozumiem taką potrzebę, a jak się lekko wetnę, to mogę po prostu nie chcieć zrezygnować z następnych piw.

OFFtop @variat apropos alkoholizmu, raczej nie obawiam się zostania alkoholikiem, ponieważ uważam, po prostu, że pije się piwo raczej jak się spotykam z kumplami. Jak się spotykam z dziewczynami wolę pić kawę lub herbatę. nie sądze, że groźba alkoholizmu jest dla mnie groźna

@volorix _thumbsup:


Odpowiedz
Cytat
variat
Dołączył: 06.05.2010

Ty mnie rowniez nie zrozumiales.

Ja jestem zwolennikiem nie szukania recepty na szczescie tylko nie wymyslania skomplikowanych alkgorytmow unieszczesliwiania sie.

1. lubisz chodzic na imprezy, pic alkohol bla bla bla

2. chcesz efektywniej pracowac, grindowac whatever, a kac uniemozliwia Ci to

Co tu w ogole analizowac?

Co chcesz? Zastanow sie czego chcesz od zycia, a nastepnie uloz plan dzialania pod to.

Ty w pierwszym poscie napisales swoje przemyslenia, rozkminy, ze w sumie lubisz pic, ale kac jest zly i nie wiesz co robic. Nie napisales czego dokladnie chcesz, czyli np. : 'chce mniej pic, bo to i tamto, ale nie umiem tego zrobic. prosze o porady'.

Wobec tego, żę imprezowanie pochłania mi tak wiele czasu, zastanwaiam się czy nie zostać absolutnym abstynentem i poświęcić czas który teraz przeznaczam na cierprinie na kaca przeznaczać na bardziej konstruktywne cele(chodzi również o pokera)

Dla mnie to jest sedno Twojego pierwszego posta. A dla mnie odpowiedzia na to jest: BALANS.


Odpowiedz
Cytat
Jatzek3
Dołączył: 30.10.2009

1. Pierwszą sprawą jest dlaczego zamieściłem tego posta na forum pokerowym w dziale mindset skoro nie jest problem stricte pokerowy?

Umieściłem na PS, pnieważ bardzo wielu intenetowych pokerzystów są w podobnej do mnie sytuacji, są w podobnym wieku i.t.d

2. Drugim pytaniem jest co chciałem uzyskać zamieszczając tego posta, ponieważ nie ma wprost sprecyzowanego pytania, a jest tylko nakreślony problem z jakim mam do czyninia.

Chciałem się dowiedziać w jaki sposób wy radzicie sobie z kacem i czy znacie jakiś sposób w jaki sobie z tym poradziliście.

Variat jest rzeczywiście coś w tym o czym piszesz. Balans rzeczywiście w moim życiu by wiele wniósł potywnego a obecnie mi go bardzo brakuje. Ale jeżeli piszesz nie jesteś zwolennikiem teorii szcęścia, to prowadzi do tego, że na dobrą sprawę nie otrzyumuje od Ciebie porady i możliwości poradzenia sobie z problemem tylko przedstwiasz mi swój punkt widzenia na to czym jest dla Ciebie szczęście.

MI chodzi również o to, żeby pozanć możliwie wiele sposobów poradzenia sobie z tym problemem i wybrania tych metod, tych pomysłów, które mi najbardziej odpowiadają. Już Dreadman dał mi wskazuwkę, że jak jest w Pubie to równie dobrze można zamówić wodę w miejsce piwa.

[treść wyedytowana] są pewne metody, o których nie wiem, a inni użytkownicy mogą wiedzieć.

// o tym nie będziemy rozmawiać na tym forum - dlrzz


Odpowiedz
Cytat
diabelb
Dołączył: 02.04.2010

Na imprezy polecam gamma butyrolakton. Specyfik jest legalny, działa podobnie jak alkohol, tylko nie ma porannego kaca. Chociaż dobrej wódki nic nie zastąpi ;)


Odpowiedz
Cytat

Z kacem to jako student moge Ci zagwarantować, że to jest kwestia przyzwyczajenia organizmu do alkoholu. Wal ile wlezie, a po jakimś czasie już nie będziesz miał kaca. :) Tylko, że ten myk ma też minus, niema tego naturalnego zaparcia przed alkoholem w strachu o kaca. Niema już tych postanowień typu "więcej nie pije".


Odpowiedz
Cytat
diabelb
Dołączył: 02.04.2010

@jkucza - dość zwięźle opisałeś alkoholizm. Wszystko jest dla ludzi ale z UMIAREM. http://psychika.net/2010/09/jak-rozwija-sie-alkoholizm.html


Odpowiedz
Cytat
wisnia1212
Dołączył: 19.05.2011

Najprostsze rozwiazania sa najlepsze. Nie chcesz miec kaca - pij mniej, nie potrafisz pic mniej - nie pij w ogole. Najlepiej jak bedziesz sobie rzucal wyzwania, np. na dwoch nastepnych imprezach nie pije, albo przez miesiac nie wypije nic na zadnej imprezie. Potem mozesz wrocic do normalnego trybu imprezowania I bedziesz mogl sobie porownac czy rzeczywiscie warto poswiecic picie na imprezach dla lepszej efektywnosci w weekend. Za jakis czas rzuc sobie kolejne wyzwanie, tym razem bardziej wymagajace. Mialem podobny problem do Twojego, ale w tej chwili czesto wole jechac na impreze autem i miec komfort wracania do domu.

Zastanow sie jeszcze dlaczego tak naprawde pijesz alkohol. Ja osobiscie lubie ten stan, kiedy wszystko sie kreci, ale w wiekszym stopniu pilem po to, zeby sie wyluzowac i miec wyjebane na opinie innych, bo zwykle bylem spiety I balem sie co ktos o mnie pomysli. Np. idac do klubu musialem sie napic bo nie moglem normalnie tanczyc i wczuc sie w muzyke, caly czas czulem na sobie wzrok kolesi albo lasek, ktore sie ze mnie smieja (oczywiscie byly to moje niczym nieuzasadnione halucynacje). Potrzebowalem troche czasu zeby zrozumiec, ze rozwiazania moich problemow nie znajde w alkoholu, tylko w zmianie swoich przekonan. Mozna sie bawic bez alkoholu tak samo dobrze jak z nim, jedyne ograniczenia istnieja w Twojej glowie.

Co do alkoholizmu to mysle ze 90 % alkoholikow twierdzi ze nic im nie grozi ;) postaw sobie granice, np. raz w tygodniu i nie przekraczaj jej.

Pamietaj, nie ma problemow - sa wyzwania, a satysfakcja z pokonywania wlasnych slabosci jest naprawde nieziemska ;)

Pozdrawiam


Odpowiedz
Cytat

jest pewien bardzo dobry sposób na kaca. Przetestowałem go już chyba ze sto razy i działa zawsze.
Przed snem wypijasz bardzo dużo napoju, najlepsza jest woda z cytryną. Wypij przed snem minimum 2-3 szklanki i efekt kaca (o ile wyśpisz się te 7 godzin) jest zniwelowany o 90%.


Odpowiedz
Cytat
chrischrischris
Dołączył: 07.09.2007

Tylko pozniej co chwile pobudka z pelnym pecherzem :D


Odpowiedz
Cytat
imfar
Dołączył: 20.07.2009

Ja od siebie polecam książkę Allena Carra "Prosta metoda jak skutecznie kontrolować alkohol"

Książka zmieniła moje spojrzenie na tą używkę.


Odpowiedz
Cytat
Pasiv
Dołączył: 24.03.2008

Mamy tu do czynienia z jednym z najbardziej uzależniających narkotyków znanych ludzkości. Próby kontrolowania głodu narkotykowego (bo tym jest kontrolowane picie) na dłuższą metę mają szansę powodzenia równą zero.
Jestem w stanie postawić pół rolla, na to, że jeśli postanowisz kontrolować alkohol to w ciągu max 6 miesięcy polegniesz.

Piszesz, że nie obawiasz się alkoholizmu. Alkoholik ostatni dowiaduje się o tym, że jest alkoholikiem. Każdy alkoholik, który stoczył się na samo dno na pewno był kiedyś na Twoim miejscu. I wiem, że jakiś tam kolo z forum nie zmieni Twojego zdania, ale może spróbuj rozwiązać kilka testów AA na necie. Bądź ze sobą szczery.

IMO są tylko dwie opcje - albo przestajesz pić w ogóle (co tak naprawdę tracisz?), albo kontynuujesz zjazd po równi pochyłej.


Odpowiedz
Cytat
imfar
Dołączył: 20.07.2009

Mam duże zaufanie do Allena Carra i wierzę, że gość wie co pisze. A nie wypowiada się on w najlepiej o skuteczności bractwa AA, ich metod czy testów.

Z całą resztą Twojej wypowiedzi Pasiv się zgadzam.

Korci mnie, żeby napisać coś więcej, ale autor przestrzega przed przekazywaniem tej wiedzy samemu.


Odpowiedz
Cytat