Przejdź do forum
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Alkohol

76 Posty
35 Użytkownicy
0 Reakcje
12.4 K Wyświetlenia
Pasiv
Dołączył: 24.03.2008

Proponuję rozwiązanie testu AA, tylko po to, żeby potwierdzić alkoholizm. Jak wiadomo uświadomienie sobie, że ma się problem to podstawa i pierwszy krok do działania. Nawet w/g A. Carra, który poświęca temu tematowi pierwszy rozdział swojej książki, o ile dobrze pamiętam. ;)

Skuteczność bractwa jest niestety bardzo niska. Czytałem gdzieś że wynosi tylko 5%.


Odpowiedz
Cytat
rosner13
Dołączył: 05.02.2008

Ja w tym teście AA mam 8/12 :rolleyes:


Odpowiedz
Cytat
Pasiv
Dołączył: 24.03.2008

Napisane przez rosner13
Ja w tym teście AA mam 8/12 :rolleyes:

Sorry, za niedyskretne pytanie.
Uważasz, że możesz mieć problem?


Odpowiedz
Cytat
rosner13
Dołączył: 05.02.2008

Na to wygląda.


Odpowiedz
Cytat
pumaolePL
Dołączył: 15.10.2010

Wrzuce swoje trzy grosze. Mam 34 lata,do niedawna pilem raczej imprezowo,chodzilem na silke czulem sie jak mlody bog. Dwa lata temu stracilem robote i nie mogac znalezc nowej zaczalem pic duzo wiecej niz imprezowo. Przestalem cwiczyc, schudlem 20 kg. Zaczolem sie czuc ogolnie gorzej. Po ostatnim sylwestrze tak dalem w palnik ze wyladowalem w szpitalu. Mialem kolatanie serca,ciemnosc w oczach,uszy mi zatykalo.Okazalo sie ze wyplukalem sie z elektrolitow.Podlaczyli mi kroplowke i bylo ok. Ta sytuacja powtorzyla sie jeszcze dwa razy. Po ostatnim razie na kroplowce sie nie skonczylo. Caly czas mialem uczucie kolatania,nierownej pracy serca.Poszedlem do kardiologa.Lekarz stwierdzil nadcisnienie i dodatkowe skurcze komorowe.Od tego czasu (ok. 5mies.) biore leki na arytmie i nadcisnienie (te drugie bierze sie juz do konca zycia) Silka ktora byla moja pasja,caly wysilek jaki poswiecilem na treningi,diete,odzywki poszly sie jebac.Juz nie licze kasy ile na to wydalem.Lekarz zabronil mi silowni.Znam gosci ktorzy tez pija a raczej pili imprezowo.Napisze o dwoch. Jeden zniszczyl sobie watrobe i przez rok musial brac codziennie zastrzyki ,drugi tak imprezowal ze jutro ma swoje swieto (1. XI)
Obaj mysleli ze nic ich nie ruszy,mysleli ze sa niesmiertelni. Ja do niedawna tez mialem konskie zdrowie. Teraz wszedzie gdzie ide biore ze soba tabletki bo nigdy nie wiadomo kiedy zlapie mnie arytmia.Alkochol kazdego zniszczy,wczesniej czy pozniej.


Odpowiedz
Cytat

VARIAT
Lechu pisał że zostawia Ciebie na forum mindsetowym i chyba miał racje
kolega po prostu potrzebwał żeby mu ktoś powiedział co i jak ma pić na imprezach żeby nie mieć kaca co jest dla niego Ev- z powodu złego metabolizmu/długotrwały kac,niezdolnosc do gry ,straty proste do wyliczenia/
a na poważnie

Swiat wmowil, ze urodzil sie alkoholikiem i 1 kieliszek u niego = upadek na dno. On w to wierzy i nie pije do konca zycia. Nie ma zadnych badan naukowych, ktore mowia, ze ktos sie rodzi alkoholikiem tak jak np. ktos sie rodzi majac serce czy noge.

tutaj jednak sie mylisz, są badania w dziedzinie genetyki które mówią że jednak rodzimy sie abo nie alkoholikami oczywiście nie musimy chlać ale alkoholikiem jesteś albo nie
nie od dzisiaj wiadomo że jeden bedzie pił dopóki mu watroba nie siadzie ,może i nie pić i nic go nie rusza -to zwykły pijak
drugi wypije lampke koniaku i jest ugotowany/w dużym uproszczeniu/
tyle
sory za spam bo to chyba nie w temacie
ale żeby coś dorzucić do rad jak tu pić i sie nie upić/czytaj nie miec kaca/ to ja za starych czasów przed imprezą serwowałem sobie kilka jajek na surowo, byli tacy co potrafili zjesc kostke masła czy wypić butelke oleju- nie wiem jak to ma sie do piwa,na wódeczke działało
pozdro


Odpowiedz
Cytat
imfar
Dołączył: 20.07.2009

Są badania :D taa... jasne. Skoro są badania, to może i są badanie zaprzeczające tamtym badaniom ;). Jeszcze wystarczy dodać, że to amerykańscy naukowcy i zarzucić jakimiś danymi statystycznymi i już masz prawie argument.

W ten sposób ludzie chętnie się usprawiedliwiają: "Sorry urodziłem się ze skłonnością do alkoholu. Nie moja wina. Będę sobie dalej pił i miał prawie czyste sumienie". Czy te niby "badania" zakładają, że ludzie którzy z dnia nadzień bez większych problemów wychodzą z pułapki alkoholowej, po tym jak zrozumieli działanie tej używki, doświadczyli zmiany własnych genów. Oh come on!

A sposoby na picie bez upicia to już jakaś abstrakcja.


Odpowiedz
Cytat
wisnia1212
Dołączył: 19.05.2011

Napisane przez Pasiv
Mamy tu do czynienia z jednym z najbardziej uzależniających narkotyków znanych ludzkości. Próby kontrolowania głodu narkotykowego (bo tym jest kontrolowane picie) na dłuższą metę mają szansę powodzenia równą zero.
Jestem w stanie postawić pół rolla, na to, że jeśli postanowisz kontrolować alkohol to w ciągu max 6 miesięcy polegniesz.

Nie wiem czy dobrze Cię zrozumiałem, ale co masz na myśli pisząc kontrolowane picie? Ja uważam że kontroluję picie i są pewne granice, których nie przekraczam. Ja Twoją wypowiedź zrozumiałem tak, że każdy kto pije będzie alkoholikiem, no bo w końcu kiedy się pije to trzeba się jakoś kontrolować :f_o:


Odpowiedz
Cytat
Pasiv
Dołączył: 24.03.2008

Napisane przez wisnia1212

Nie wiem czy dobrze Cię zrozumiałem, ale co masz na myśli pisząc kontrolowane picie? Ja uważam że kontroluję picie i są pewne granice, których nie przekraczam. Ja Twoją wypowiedź zrozumiałem tak, że każdy kto pije będzie alkoholikiem, no bo w końcu kiedy się pije to trzeba się jakoś kontrolować :f_o:

Próba kontroli zaczyna się wtedy, kiedy stwierdzasz, że pijesz za dużo i starasz się pić mniej.


Odpowiedz
Cytat

Są badania taa... jasne. Skoro są badania, to może i są badanie zaprzeczające tamtym badaniom . Jeszcze wystarczy dodać, że to amerykańscy naukowcy i zarzucić jakimiś danymi statystycznymi i już masz prawie argument.

W ten sposób ludzie chętnie się usprawiedliwiają: "Sorry urodziłem się ze skłonnością do alkoholu. Nie moja wina. Będę sobie dalej pił i miał prawie czyste sumienie". Czy te niby "badania" zakładają, że ludzie którzy z dnia nadzień bez większych problemów wychodzą z pułapki alkoholowej, po tym jak zrozumieli działanie tej używki, doświadczyli zmiany własnych genów. Oh come on!

A sposoby na picie bez upicia to już jakaś abstrakcja.

:) zostawmy badania, o ile pamietam to nie amerykanie
jeżeli jesteś uczulony na ukąszenie pszczoły ,które może okazać sie nawet śmiertelne to unikasz jak ognia ich towarzystwa
dlaczego zakładasz że ktoś świadom że jest alkoholikiem bedzie używał tego jako wymówki,może równie dobrze wykorzystać tę wiedze dla swojego dobra

tak to była abstrakcja, na pewno nie pamietasz albo jeszcze nie było C ie na świecie ale było tak że muiałeś wypić czy to na imprezie czy przy innej okazji


Odpowiedz
Cytat
Jatzek3
Dołączył: 30.10.2009

@ Pasiv

Przeczytałem Twoje , posty zdecydowałem się rozwiązeć test.

Wyszło mi około 4 czy tam 3 na 12 w wypadku, kiedy na niektóre pytania mogłem sobie odpowiedzieć twierdząca. Z racji, że starałem się być w miarę rzetelny to odpowiedzi wobec których nie byłem pewien było również kilka, ale więcej przemawiało za nie.

Dzięki temu, że przeczteałem jednak test mogę stwierdzić, że w przyszłości moje probllemy mogą się pogłębić, ze względu na to co nie jest jasno wskazane w tekście, że jednym z powodów zostawania alkoholikiem, jest wstyd z powodu picia alkoholu i poczucie odpowiedzialności.

W mały księciu był włąsnie koleś, który spytany dlaczego pije odpowiedział bo się wstydzi i dlaczego się wstydzi, bo pije

Teraz następna sprawa ogólnie w ciągu studiów, przechodziłem przez niezbyt wesoły doświadczenia i alkohol, pomimo, że go tak nie traktowałem, ył takim sposobem ucieczki od swojego życia i problemó. Dzisiaj jak patrzę na to z perspktywy mogę sobie śmiało odpowiedzieć, że alkohol często nam towarzyszł ze względu, tego że na codzień nie czułem się zadowolny.

Alkohol nie był motywem do spotykania się ze znajomymi i był czymś raczej oczywisty, ale sobie nie uświadamiałem tego, że w ten sposób starałem się poradzić z moimi nie do końca odpowiednimi inwestycjami uczuciowymi.

Dizsiaj już tak dużo się nie pije, ale nie podoba mi się to że przez cały dzień w sobotę i niedzielę, śpię do późna i mam kaca. Ten temat nie jest tematem do dyyskusji odnośnie alkoholizmu. Alkoholizm to jest offtop. Powiedzmy negatywny skutek picia "konkurencyjny" do mojego problemu, nie neguje że groźba istnieje i sądze,że u mnie może być nawet realna, ale głównym problemem jest dla mnie kac i marnowanie życia na czas, który mógłbym konstruktywnie spędzić

@imfar
Dzięki książkę przeczytam


Odpowiedz
Cytat
Pasiv
Dołączył: 24.03.2008

@Jatzek3

Marnujesz jedyne dwa dni wolne w tygodniu dla kilku dawek alkoholu. Zaryzykuję stwierdzenie, że nie ma nic innego na świecie, w imię czego poświęciłbyś każdy weekend na umieranie ;). No może puknięcie jakiejś księżniczki, albo jakaś gruba kasa.

Gdyby przyszedł ktoś i powiedział: dostaniesz 1kk$, ale do końca życia w każdą sobotę i niedziele będziesz miał kaca mordercę, to raczej byś go spławił. Myślę, że po lekturze książki, którą proponował Imfar będziesz w stanie poradzić sobie ze swoim problemem.

Także zachęcam do lektury i życzę powodzenia.


Odpowiedz
Cytat

Ludzie zostają alkocholikami nie dlatego, że tak się urodzili, tylko, że się w to sami wpiepszyli codziennie chlejąc. Chociaż geny też tu mogą mieć jakis wpływ, to jednak nie dajmy się zwariować.

Variat trochę nie rozumiem Twojego pierwszego posta. Jeżeli zaszyty alkocholik walnie sobie kieliszka to faktycznie jest to dla niego upadek na dno. Od razu wraca do nałogu.

Jatzek wyluzuj i nie patrz na te głupie testy :D Nie ma cienkiej lini między chlaniem weekendowym a alkoholizmem. To jest długa droga. Żeby sie uzależnić to trzeba się upijać codziennie przez parę lat. Więc jeśli nie walisz sam przed komputerem do obucha codziennie przed snem to możesz spać spokojnie, nie jesteś i nic nie wskazuje na to, że będziesz alkoholikiem.

Twojego problemu to ja w ogóle nie rozumiem. Jak nie chcesz pić i mieć kaca to tego nie rób.


Odpowiedz
Cytat
imfar
Dołączył: 20.07.2009

Wybacz hewitt2, ale dla dobra wszystkich, którzy mogą mieć jakiś problem z alkoholem i mogą tu trafić, muszę napisać, że Twój post w większości mija się z prawdą i nie powinieneś udzielać rad jeżeli w jakimś temacie się totalnie nie orientujesz.

Pozdrawiam


Odpowiedz
Cytat

Akurat w temacie to mam doświadczenie wręcz wielopokoleniowe, a osoba, która może mieć problemy z alkoholem (realne a nie wyhalucynowane) czytając ten temat zwyczajnie się popuka w głowę.

Również pozdrawiam


Odpowiedz
Cytat
Pasiv
Dołączył: 24.03.2008

Napisane przez hewitt2
Akurat w temacie to mam doświadczenie wręcz wielopokoleniowe, a osoba, która może mieć problemy z alkoholem (realne a nie wyhalucynowane) czytając ten temat zwyczajnie się popuka w głowę.

Masz wielopokoleniowe doświadczenie z alkoholizmem? Czyli co? Od wielu pokoleń z dziada pradziada wszyscy są alkoholikami czy jak?


Odpowiedz
Cytat
Jatzek3
Dołączył: 30.10.2009

Hewiitt rozumiem, że powiedzmy są osoby które z alkoholem mają do czynienia bardzo często i w o wiele większym stopniu go nadużywają. Ale uważam, że jeżeli ja mam z czymś problem, to jest to moim problememi nie jest to iluzja, to po prostu mi to przeszkadza

Chodzi o to, że jedna osoba będzie uważała, że ma problem z rzowiązaniem bardzo trudnego równania i dla nikogo innego nie byłoby to postrzegane jako problem, ponieważ brak takiej wiedzy jest czymś naturalnym, A inna osoba nie będzie uważała za problem, że nie zna tabliczki mnożenia


Odpowiedz
Cytat

//spam - mooris


Odpowiedz
Cytat
Dreadman7
Dołączył: 31.08.2010

Z. niewinnej rozmowy o weekendowym kacu, przeradza się temat, czy przypadkiem alkoholikiem nie jesteś. Ten scenariusz brzmi baaardzo sceptycznie. Nie wiem ilu z was prowadziło życie studenckie, podejrzewam, że większość, więc pomimo tego dziwie się o tym co piszecie. Mieszkańcy akademików, 'zmuszeni' są przez los do picia po 5-6 razy w tygodniu, z czego spokojnie 2-3 razy piją grubiej niż średnia krajowa na to wskazuje. A pomimo tego, wielu z nich wyrasta na porządnych obywateli RP...

Do autora tematu:
Uprawiasz jakikolwiek sport regularnie? Jeżeli nie, to polecam chociaż 1-2 razy w tygodniu przejść się na basen. Znacznie to poprawi Twój organizm i również łatwiej będziesz znosić kaca.

Druga rzecz, to jak ktoś już wcześniej wspomniał, co uważam, za super świetny pomysł, to przed snem wypić bardzo dużo wody z cytryną lub z witaminą C. Odpowiednia ilość snu też jest ważna. A co do pracy, to również uważam, że sprzątanie jest spoko na kaca. Tutaj nie potrzeba nie wiadomo jakiego skilla, zbytnio się nie przemęczasz, a przynajmniej robisz coś konstruktywnego, zamiast wegetować cały dzień przed telewizorem/monitorem.

Podsumowując, całą swoją wiedzę przekazuję na podstawie doświadczenia w radzeniu sobie z tym problemem. Nie czytałem żadnej literatury na ten temat i nie mam zaplecza teoretycznego w tej dziedzinie.

Pozdrawiam :)


Odpowiedz
Cytat

Kilka wskazowek, mi kilka pomoglo :f_biggrin:
slooow motion


Odpowiedz
Cytat