Skip to forum
Notifications
Clear all

[Closed] Oldschool

90 Posts
37 Users
0 Reactions
10.2 K Views
kaczuba
Joined: 20.10.2007

maggman napisał
- wymiany kaset VHS na bazarach;)

To było dobre, moje ulubione filmu karate made in Hongkong to "Pijany mistrz z powyłamywanymi palcami" i "Pijany mistrz nigdy nie traci otuchy" (tak chyba brzmiały te tytuły). A czasem zdarzyło się, że wymieniona kaseta miała skasowany film i trzeba było czekać do następnej wizyty ojca na bazarze, żeby wymienił ją na coś nowego. :D

A co do wspinania po gałęziach, to jeszcze dodatkowo robiło się obozy na drzewach - instalowało się jakąś większą platformę do siedzenia i osłaniało wokół z oderwanych gałęzi. :D


Bilson napisał

InTooDeep napisał
Ale w czasach PS2/3 dzieciaki po drzewach chodzą wirtualnie.

Dokładnie. Ja nie chodzilem co prawda po drzewach, ale grałem dużo w piłke, coś tam się zawsze robiło. Polanka przed moim blokiem zawsze była pełna dzieciaków, gralismy mecze, trawy na środku praktycznie nie było, bo została wydeptana. Na boisku do koszykówki codzienne sporo dzieciaków, włącznie, ze mna gralo w kosza.

Teraz w lato boisko do kosza stoi puste a polanka zarosła bujną trawą ?(

No niestety. Ostatnio chodziłem po osiedlu na którym się wychowałem, teraz te stare baby, które przeganiały nas z każdego trawnika muszą się cieszyć. Wojny z nimi były non stop, a teraz trawa sobie rośnie bez przeszkód.

Strach pomyśleć co będzie dalej, ludzie już w tenisa albo golfa przed tv grają na wii, ciekawe co jeszcze wymyślą?


AveCizar
Joined: 06.10.2007

W TV były jeszcze Fraglesy i Mapeciątka, kto pamięta Zwierzaka? No i ta bajka o gostku podobnym do Conana, który walczył ze szkieletem i zawsze jak wyciągał miecz mówił: "Na potęgę posępnego czerepu, mocy przybywaj!"
Poza pikutami grało się w grzyba (śrubokrętem, a nie nożem) rzucało się jak najdalej, a następny musiał trafić w tamto miejsce. Z dziewczynami w gumę - Sing Sang Song. W pokera na prawdziwą kasę się grało :D każdy miał worek aluminiowych złotówek. Była też gra Podchody, ale to ping-pong rządził.
Kurcze, mam nadzieję, że nigdy tych rzeczy nie zapomnę...


Bilson
Joined: 29.08.2007
mrozny
Joined: 27.06.2007

az, mi sie leska w oku zakrecila ;)

gumy turbo, donalda, heh turbosy mam do dzisiaj ;), contra na pegasusie gdzie pol mojej klatki sie schodzilo do kolezanki bo pegasus to jeszcze byla nowosc ;) zeby pograc, i te stare fajne pady bez jakichs bajerow - ktore sie podnosilo w gore zeby przeskoczyc przepasc w marioo ;), kokou tez pamietam - bhyla kiedys w nich promocja i w srodku mozna bylo znalezc kase i do dzis pamietam jak znalazlem cale 1000zl ;), zolnierzyki tez pamietam, na trzepaku to bylo tyle zabaw ze hej :), komiksy tytusa tez pamietam strasznie je lubilem, he-man to byla pierwsza 'mroczna' bajka jaka ogladalem,
ze swojej strony dodam jeszcze klocki lego, no i takie hity antenowe jak kapitan hawk(tsubasa), magywer, druzyna a, heh pamietam do dzis jak calym podworkiem przestawalismy grac w pilke czy sie bawic bo wszyscy lecieli na tsubase albo maggajwera ;)


michallo
Joined: 03.08.2008

A w tą grę graliście bo ja z kumplami to nałogowo nawet nie staraliśmy się jej ukończyć tylko zostać najbardziej "wypasionym" bohaterem i gnębić się nawzajem

od padów z pegasusa miałem notoryczne bule kciuka
przez Tsubasę zrobiłem setki kilometrów za piłką i "naumiałem" się tak grac że do dziś spokojnie mogę sobie na polska ligę narzekać
to były czasy


bMh
bMh
Joined: 01.03.2008

To ja dodam cos od siebie

General Daimos

Moze nie wszyscy pamietaja ale tez jeden z moich ulubionych seriali dawnych lat Airwolf

Jak mi sie przypomni to dodam cos jeszcze


diablik7
Joined: 11.06.2008

Piekny temat, dzieki :)


MacGyver


Mniej znany serial - "Ziemia 2"
Pamietam jak bieglem ze szkoly, zeby na niego zdazyc


A tak poznala sie najslynniejsza para agentow FBI ;)


InTooDeep
Joined: 31.07.2008

Bilson napisał

InTooDeep napisał
Ale w czasach PS2/3 dzieciaki po drzewach chodzą wirtualnie.

Dokładnie. Ja nie chodzilem co prawda po drzewach, ale grałem dużo w piłke, coś tam się zawsze robiło. Polanka przed moim blokiem zawsze była pełna dzieciaków, gralismy mecze, trawy na środku praktycznie nie było, bo została wydeptana. Na boisku do koszykówki codzienne sporo dzieciaków, włącznie, ze mna gralo w kosza.

Teraz w lato boisko do kosza stoi puste a polanka zarosła bujną trawą ?(

bramki między drzewami, co drugi Maradona, Marco van basten czy Pele ;)

Rzeczywiście, boiska do kosza przed szkołami, za szkołą do nogi też. Aż my palacze i alkoholicy tego lata zaczęliśmy chodzić kopać gałę troszkę. Ale kondycja już nie ta :P

AveCizar napisał
...W pokera na prawdziwą kasę się grało :D każdy miał worek aluminiowych złotówek. Była też gra Podchody...

przypomniało mi się jak na przerwach w szkole urządzaliśmy sobie gry w pokera za dniówki. Pamiętam, że dużo wygrywałem. Czasami się oszukało i rozdawało od spodu ;) Później "zabronili hazardu w szkole".

a i podchody też spoko były :)

co do He-mena, kiedyś jak byłem mały miałem jakiś miecz i zawzięcie oglądałem himena. I jakoś tak lektor nie był zgrany z dzwiękiem oryginalnym. Himen krzyczał "I have the power!" lektor mowił "mam władzę". I jakoś wychodziło że "mam power". Ja zrobiłem mixa i podobno wybiegałem przed klatkę z mieczem i zawzięcie krzyczałem "mam pałę". W sumie płciowo się nie pomyliłem.


InTooDeep
Joined: 31.07.2008

michallo napisał
A w tą grę graliście bo ja z kumplami to nałogowo nawet nie staraliśmy się jej ukończyć tylko zostać najbardziej "wypasionym" bohaterem i gnębić się nawzajem

od padów z pegasusa miałem notoryczne bule kciuka
przez Tsubasę zrobiłem setki kilometrów za piłką i "naumiałem" się tak grac że do dziś spokojnie mogę sobie na polska ligę narzekać
to były czasy

o stary! magia i miecz! była cała seria, to jest środek, łączyło się plansze. była taka karta hehe "rzygacz zaatakował to pole" siła ileś tam do lansu +10"


InTooDeep napisał

Bilson napisał

InTooDeep napisał
Ale w czasach PS2/3 dzieciaki po drzewach chodzą wirtualnie.

Dokładnie. Ja nie chodzilem co prawda po drzewach, ale grałem dużo w piłke, coś tam się zawsze robiło. Polanka przed moim blokiem zawsze była pełna dzieciaków, gralismy mecze, trawy na środku praktycznie nie było, bo została wydeptana. Na boisku do koszykówki codzienne sporo dzieciaków, włącznie, ze mna gralo w kosza.

Teraz w lato boisko do kosza stoi puste a polanka zarosła bujną trawą ?(

bramki między drzewami, co drugi Maradona, Marco van basten czy Pele ;)

Rzeczywiście, boiska do kosza przed szkołami, za szkołą do nogi też. Aż my palacze i alkoholicy tego lata zaczęliśmy chodzić kopać gałę troszkę. Ale kondycja już nie ta :P

AveCizar napisał
...W pokera na prawdziwą kasę się grało :D każdy miał worek aluminiowych złotówek. Była też gra Podchody...

przypomniało mi się jak na przerwach w szkole urządzaliśmy sobie gry w pokera za dniówki. Pamiętam, że dużo wygrywałem. Czasami się oszukało i rozdawało od spodu ;) Później "zabronili hazardu w szkole".

a i podchody też spoko były :)

co do He-mena, kiedyś jak byłem mały miałem jakiś miecz i zawzięcie oglądałem himena. I jakoś tak lektor nie był zgrany z dzwiękiem oryginalnym. Himen krzyczał "I have the power!" lektor mowił "mam władzę". I jakoś wychodziło że "mam power". Ja zrobiłem mixa i podobno wybiegałem przed klatkę z mieczem i zawzięcie krzyczałem "mam pałę". W sumie płciowo się nie pomyliłem.

Hehe no to agent mały byłeś :D


Pawelj77
Joined: 12.03.2008

Jestem rocznik 77

gra w piłke nożną codziennie (teraz też z chłopakami gramy co niedziela w piłkę o godz 12 hala WAT Warszawa)
chodzenie na tzw szaber czyli na ogródki działkowe (dawne Tesco ul górczewska Bemowo Warszawa)
truskawki, kalarepa, czereśnie (czasami nie zdążyły dojrzeć) itd
jeden działkowiec miał najlepsze truskawki i płot smarował smarem
ale i tak sobie radziliśmy
rodzice dawali pieniądze na warzywa do sklepu
to chodziło się na ogródki działkowe

chodzenie po drzewach obowiązkowo (teraz dużo grubasów)

pierwszy alkohol 7 klasa podstawówki 0,5l na trzech bez popitki

w podstawówce nawet pojechaliśmy na zawody do Niemiec
bieganie, pływanie, tenis stołowy i piłka nożna
dwie drużyny z Niemiec i Warszawa szkoły 321 i 326 moja (4 chłopaki i 4 dziewczyny)
zajeliśmy pierwsze miejsce (w Niemczech chyba Beriln i w Warszawie też 1 miejsce nasza szkoła) i za to trenerka kupiła nam piwo PODSTAWÓWKA!!!
bo wiedziała że wieczorami z chłopakami sobie piliśmy

aż łezka się w oku kręci

DLACZEGO TE CZASY NIGDY NIE WRÓCĄ !!!!!!!!!!

CHYBA ŻE BĘDZIE MASZYNA DO PRZENOSZENIA W CZASIE
MAŻĘ O TYM

Pierwszy komputer jaki miałem mieć to miał być ZX spectrum
ale dostałem atari na kasety
gra championship karate miała 232 obroty do dziś pamietam
czasami zatrzymywało się na 228 obroty i się nie wgrała
nie wiem dlaczego ale jak była cisza w pokoju albo grała głośno muzyka gra zawsze się wgrywała (a jak zachowywaliśmy się normalnie to gra się nie wgrywała) nie ma wytłumaczenia

gry na atari
np. decathlon
oryginalny joystick atari bieg na 1500m (trzeba było poruszać joystckiem w lewo i w prawo jak najszybciej) odciski na ręku i zdarta skóra
kto grał?
czasami joysticki nie wytrzymywały i trzeba było kupować nowe

o inny grach nie wspomnę bo za dużo ich było
nawet moja mama lubiła frogger żabka skakała przez ulicę

kiedyś te gry były lepsze większa radocha teraz już tak nie cieszą

Amiga
grałem strategie
Civilization, Dune, itp

i moja ulubiona NITRO małe samochodziki
chętnie bym w to pograł
może ktoś zna i mi powie skąd sciągnąć

czasami gram w stare gry przez program MAME

jeśli chodzi o stare gry może założymy oddzielny wątek?


michallo
Joined: 03.08.2008

i w grach nie było opcji savegame :)


Macias09
Joined: 17.06.2008

Ja jestem rocznik 85 i tak samo pamietam, ze wogole sie w domu nie siedzialo tylko podworko non stop, przesiadywanie z kumplami na jakiejs lawce i beka ze wszystkiego, gra w noge i kosza, milosc do kosza zostala do dzis :) Ale nie ma co lamentowac, wiadomo ze bylo super, ciesze sie ze nie zostalem zepsuty przez internet itp ale te czasy nie wroca. W kazdym razie jak sie chce teraz tez mozna miec super zycie i trzeba tak zyc, zeby majac te 60 lat wspomniec sobie jak bylo zajebiscie jak sie mialo 20-30 lat. Ja juz bym nie wrocil do dziecinstwa, moze mam teraz wiecej obowiazkow niz za dzieciaka, ale przynajmniej bzykac moge ile chce :D


InTooDeep
Joined: 31.07.2008

ja miałem atari na dyskietki na szczęście, ale joystyki w tych sportówkach padały non toper :)


Bilson
Joined: 29.08.2007

czasami zatrzymywało się na 228 obroty i się nie wgrała

Znam ten ból.... SELF TEST sie wyświetlalo :D

nie wiem dlaczego ale jak była cisza w pokoju albo grała głośno muzyka gra zawsze się wgrywała (a jak zachowywaliśmy się normalnie to gra się nie wgrywała) nie ma wytłumaczenia

LOL :D Też mialem taki patent, że jak zaczynałem wgrywać to na paluszkach wychodziłem z pokoju i częściej sie dzięki temu udawało:) Z głośną muzyką nie próbowałem :D
Z gierek na atari pamietam:
Mr robot

Montezuma

panther

road race

tomahawk - symulator śmiglowca
F-15
Seria o szpiegach Spy vs Spy :D
ta seria karate :)

Te gry mialy swój urok, bardziej dzialaly na wyobraznie. Samolot to były 4 kreski a czlowiek i tak sie wczuwał :)


Macias09 napisał
przynajmniej bzykac moge ile chce :D

+1 :D


Oleyy1
Joined: 23.09.2007

oj bylo tego, bylo...

dwa ognie!!!!! (moje ulubione)

wykopywany (chyba). taki chowany, tylko w uzyciu byla tez pilka.

rzucanie monetami pod sciane/kraweznik. kogo moneta byla najblizej sciany wygrywal wszystkie monety uzyte w danej rundzie. (pewnie sie to jakos nazywalo, nie pamietam)

wylewanie wody na ulice pod blokiem coby sie dluuuuuuuuuuuga slizgawka zrobila zima.

dziewczyny graly zawsze w gume, i jak juz nic nie bylo do roboty to czasami sie dolaczalo, a czasami probowalo im zepsuc zabawe.


InTooDeep
Joined: 31.07.2008

hehe końskie zaloty tak zwane ;)


Bilson
Joined: 29.08.2007