Nie radze francuzow, w nich sie ciagle cos pierd*li. Kolega mial niedawno reno, nie bylo miesiaca, zeby cos mu nie poszlo, to cos z elektryka, to cos w zawieszeniu lub silniku. Wiadomo za 5, jak i za 10 tys nie kupisz nic, co bedzie dobrze dopier***alo. Od pol roku jezdze civicem, fakt hondy rdza strasznie zjada, jezeli sa niezabezpieczone, a w 90% mamy z takimi stycznosc. Wiekoszsc ludzi jak napisal Pyszu, jada do serwisu jak cos juz jest na maksa dobite, albo jak zaczyna ruda sie pokazywac swiatu. Ale we wszystkich japonczykach jest jedna rzecz - silnik. Sa one praktycznie nie do zajechania, jezeli sa dosc dobrze utrzymywane. A jak wiadomo rowniez, jakies 1.8l ~130koni moze naprawde fajnie pojechac, przy zachowaniu oszczednosci podczas jazdy w miescie.
bastian081 napisał
Ja na Twoim miejscu zamiast na lans postawiłbym bardziej na rocznik i wybrał coś zbliżonego do 2000. Ze starszymi to może być tak jak napisał Pyszu, tani zakup ale później do naprawy zawsze "coś" i utrzymanie już nie jest takie tanie. Taki zakup to tylko pozorna oszczędność. Jak chcesz coś małego to ja bym się zastanowił nad Corsą. Jak chcesz coś większego to do 10k możesz już zapolować na Astrę II. A co do golfów jak to dla Ciebie obciach to możesz pomyśleć o Polo albo Lupo. Części tanie, dostępne bo praktycznie te same co w golfach.Jeśli chcesz kupić samochód to musisz wziąć kilka rzeczy pod uwagę:
- czy potrzebne Ci duże auto czy małe
- jak dużo będziesz nim jeździł, czy liczy się dla Ciebie oszczędność czy moc
- jaki silnik diesel/benzyna
- dostępność, koszt części
- awaryjnośćW przypadku np. VW, Opla z częściami nie będziesz miał raczej problemu i są stosunkowo tanie a jak kupisz jakieś BMW to może być już gorzej. Mniej jest zamienników części a oryginalne mogą być drogie.
Hmm, ta Astra II całkiem nieźle się prezentuje. ♠_biggrin:
hmm takie uogulnienie "francuzy są złe" nie jest obiektywne. Fakt, że w francuzach rozwiązania techniczne są tak zrobione, że przy drobnej awarii sypie się dużo z pozoru niezależnych układów.
Ojciec swego czasu napalił się na Vito. Merc super klasa sama w sobie, rodzine mamy dużą często jeździmy narty srarty itp to dobrze, żeby fura była też pojemna. Zamówił specjalnie z dojczlandu jeden z pierwszych egzemplarzy jakie zjechały z fabryki. Efekt? Samochód więcej czasu spędzał w serwisie, niż z niego korzystaliśmy. Nie uprawnia mnie to jednak do stwierdzenia, że Mercedesy są do bani...
Samochody mają to do siebie, że opinie o nich biorą się z bardzo subiektywnych źródeł. Kowalski kupił sobie nowa A4 jeździł 12 lat nic się nie działo tylko zmieniał olej filtry żarówka 2 razy się przepaliła raz paski wymienił no cud miód i orzeszki. Jego sąsiad podłechtany opowieściami Kowalskiego też kupił sobie nową A4 Po tygodniu przy 140 jego syn wjechał w dziurę rypnął wahacz bał się powiedzieć ojcu i po tygodniu już miał całe przednie zawieszenie do wymiany. W zime otarł wydechem o "leżącego policjanta" złapał soli w ryse i po zimie wydech do wymiany.
Żona raz mu "dotankowała" do pełna przed wyjazdem rodzinnym w dalsza trasę bezołowiowej, a koleś kupił 2.0TDI skąd żona miała wiedzieć, że do diesla sie tankuje rope? Po 300km silnik padł.
Ale ja kur.... nienawidze tego Kowalskiego, a powiedział ze audi to dobry samochód!
Też mi się podoba. Ma fajną sylwetkę tylko 10k zl to jest tak na styk żeby ją kupić. Jedynkę kupisz bez problemu tylko już nie wygląda tak fajnie choć też nie jest brzydka.
jeśli kupisz samochód "na styk" to tylko szczęście może Cie uratować przed nieszczęściem.
Cena kupna samochodu używanego, jest tylko pewną składową kosztów do poniesienia.
Jeśli nie szkoda Ci na gumy i benzynę to polecam nissana 200sx wersję s13 ♠_thumbsup:
silnik 1.8 turbo 169 koni, tylni napęd - frajda z jazdy ogromna, lans na światłach też będzie ; )
do 10k da radę kupić takie auto w niezłym stanie, niedłubane
IMO to potrzebujesz do lansu drugie 10k PLN
i masz VW Bora
to jest powód dla którego być może poproszę o podwyżkę
mimo, że jej nie potrzebuję ![]()
a tak na serio to VW są nie do zdarcia
mój tata kupił już 3 używany VW
drugi VW transporter (pierwszego ukradli po 3 probach, po pierwszej nie byli w stanie odpalic i wyrwali kierownice) ma 600 tys km przebiegu i niestety nic nie wskazuje na to zeby sie mial rozsypac, mam wrazenie ze bardziej sie wytarly fotele (sa w nich doslownie dziury) niz silnik, ktory wydaje sie byc niezniszczalny
teraz w ramach lansu pozyczylem sobie VW Bore
90 km 1,9 TDI, i jest super zabawa, niby 90 KM to malo, ale moim zdaniem to jest dolna granica przyzwoitosci taka granica miedzy byciem zawalidroga, a zdolnoscia wyprzedzania
do tego bardzo niskie zawieszenie (za niskie jak na polskie drogi) i jest super zabawa
poza tym nie oszukujmy się człowiek tak głupi jak ja, nie może jeździć niczym powyżej 100 KM bo to przyśpieszy jego nieuniknioną śmierć w wypadku ![]()
auto ma 220 000 tys przebiegu i jest chyba nie do zdarcia mysle ze spokojnie dojdzie do 400 000
nie wiem czy to nie obiegowa opinia, ale czesto spotykam sie ze stwierdzeniem, ze kiedys robiono pozadniejsze auta, nie byly takie jednorazowe
pozdrawiam
destil napisał
Jeśli nie szkoda Ci na gumy i benzynę to polecam nissana 200sx wersję s13 ♠_thumbsup:silnik 1.8 turbo 169 koni, tylni napęd - frajda z jazdy ogromna, lans na światłach też będzie ; )
do 10k da radę kupić takie auto w niezłym stanie, niedłubane
O... ja też chciałem Nissana polecać ;] Ja akurat 100NX, bo 200SX nie miałem przyjemności nigdy jeździć ;P Cóż... tylnego napędu nie ma, koników mniej, ale skoro mazaq chciał lansu to ma zdejmowany dach targa. 3 lata autko dzielnie mi już służy i nie narzekam, choć swoje lata już ma. Jak się dobrze poszuka to myślę, że można jeszcze zadbane egzemplarze znaleźć.
Z podobnych samochodów to Frody Probe mi się podobały.
http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C8680979
No ale bez przesady z tym lansem, niech będzie chociaż +1 do lansu ![]()
Ważne, żeby można było sobie nim przyspieszyć ładnie, może być dwu drzwiowe, głównie do jazdy po mieście
Samochód w tej kasie to tylko japoniec.
Dokładasz do 15k i kupujesz Honde Civic vgena 1.8 w benzynie z V-Tech. I niech się schowają wszystkie niskoobrotowe jeżdzące na mazut turbodziury. Jak ci wskakuje V-Tech od 5,5k obrotów to masz 170KM i słychać, że jedziesz, na niższych obrotach masz inny układ krzywek na zaworach i spalasz rozsądnie.
Ewentualnie jak masz znajomego mechanika to kupujesz za 7-8k Civica z silnikiem 1.2, kupujesz silnik 1.8V-Tech za 4k, znajomy wymienia i masz za 12k samochód który pokazuje pazur, a do tego jeszcze silnik 1.2 sprzedasz za 1,5k.
Inną opcją jest Mazda 323F, w życiu takich osiągów jak Civic nie będziesz miał ale kupisz w tej kasie i fajnie wygląda.
I nie, że mam uraz do niemców, moim marzeniem jest Mercedes C 63 AMG ale mówimy o przedziale kasowym 10k i tu nie mają szans.
kamil90 napisał
Ale we wszystkich japonczykach jest jedna rzecz - silnik.
Patrz Nissan Skyline GT-R R33 / R34
Nie no, nie ma co kupować tej fury, to jest szatan... ->
Pyszu napisał
Żona raz mu "dotankowała" do pełna przed wyjazdem rodzinnym w dalsza trasę bezołowiowej, a koleś kupił 2.0TDI skąd żona miała wiedzieć, że do diesla sie tankuje rope? Po 300km silnik padł.
Ale ja kur.... nienawidze tego Kowalskiego, a powiedział ze audi to dobry samochód!
HAHA
Jeżeli to było prawdziwe to beka
Ale ostatnio też byłem na stacji z ojcem, obok babka ma Toyotę Yaris i już chwyta PB95, patrzę, a tu z boku na furce jest D-4D i od razu: "Hola, pani, toż to diesel, nie benzyna!" ![]()
damianpat napisał
IMO to potrzebujesz do lansu drugie 10k PLN i masz VW Bora
<3 VW Bora
Jechałem ostatnio jako pasażer z wujkiem, on ma 1.6 FSI wersja Special, kurde jakie wyposażenie, a ciągnie jak wściekłe, mówił że do 200 km/h to Borówka leci "jak na skrzydłach". I na trasie pali ponoć lekko poniżej 5 L!
Ale to jednak fura sporych rozmiarów. Ostatnio widziałem taką w swoim mieście z ładnie zrobionymi chromowanymi światłami:
MatiKosa napisał
kamil90 napisał
Ale we wszystkich japonczykach jest jedna rzecz - silnik.Patrz Nissan Skyline GT-R R33 / R34
Nie no, nie ma co kupować tej fury, to jest szatan... ->
;o
kupie za 10k ?
W Polsce są takie 2 albo 3 jeśli się nie mylę, jeden w Gdyni, ja miałem okazję widzieć dwa, jechały jak głupie, taki ryk że nie da się tego nie zauważyć...
Od 30-40k PLN moooże coś takiego dostaniesz. Ale to jest fura do tuningu, do wyścigów i do filmu z serii Fast and Furious - na mieście idzie się tym zabić...
A sam to póki co mam tylko okazję sobie pojeździć tatusiowozem, Renault Megane II 1.6 16V 113 KM, ale powiem Ci, że fura daje rade
Od 3.5k RPM idzie już naprawdę ostro, ale ja póki co jeżdżę spokojnie, mam nadzieję, że przy obecnych pokerowych postępach za mniej więcej rok będę mógł założyć podobny temat na forum
♠_cool:
Mazaq jak cos malego i po miescie to moze Opel Tigra.
http://moto.allegro.pl/item638048254_opel_tigra_1_4_16v_super_stan_opole.html
Do 10k kupisz bez problemu cos z 96/97r.
Troche male (na plycie corsy chyba) ale fajnie wyglada.
bastian081 napisał
Mazaq jak cos malego i po miescie to moze Opel Tigra.http://moto.allegro.pl/item638048254_opel_tigra_1_4_16v_super_stan_opole.html
Do 10k kupisz bez problemu cos z 96/97r.
Troche male (na plycie corsy chyba) ale fajnie wyglada.
Brzydki ♠_evil:
bastian081 napisał
Mazaq jak cos malego i po miescie to moze Opel Tigra.http://moto.allegro.pl/item638048254_opel_tigra_1_4_16v_super_stan_opole.html
fura dla bab...
Kup sobie honde civic