To moze i ja cos napisze 
Czytając poprzednie wypowiedzi to nasuwa sie jakas wielka teoria spiskowa wszystkich samochodów z małym przebiegiem. Fakt faktem, że ten można zmienić (jeśli nie zrobi tego fachowiec i zmieni np. tylko w liczniku można łatwo dojść czy było coś ruszane ) ale zdarzaja sie samochody z mala ilością kilometrów i niekoniecznie kręcone. Wiec nie ma co generalizować, ze auto przykladowo firmowe musi miec min 300k bo znam przypadek sprzed 2 tygodni gdzie auto firmowe z kratka bodajze 7 letnie mialo autentyczny przebieg ok. 50 tys bo bylo kupione na firme a sluzylo tylko corce wlasciciela do dojazdow na uczelnie itp.
Sprawa ekspoatacji to z reguły jest tak , że japończyki są droższe jeśli chodzi o wymiany i czesci ale z drugiej strony są w mojej opinii mnie awaryjne. Decydując się na konretny model warto sprawdzić ceny podstawowych rzeczy typu:
1. Pasek rozrządu z rolkami ( o ile nie ma łańcuszka)
2. Drażki kierownicze z końcówkami
3. Łaczniki stabilizatora
4. Wachacze (jaka cena czy występuja kompletne czy np maja wymienialne tuleje, bo moze sie okazac ze cos zacznie stukac a cena wachacza np 5 stowek sztuka i robi sie problem)
5. Amortyzatory
Co do kupna auta nowego... Dla mnie bez sensu bo wyjeżdżając z salonu od razu tracisz parę tysięcy no chyba, że chcesz mieć świadomość nowego auta (chociaz odbierajac z salonu warto sie dokladnie przyjrzec bo znam z autopsji ze bywaja auto uszkodzone w transporcie lub na placu naprawione i sprzedawane jako "nowka" :])
Osobiscie (ze wzgledu na mozxliwosci jakie mam) wolalbym poszukac auto uszkodzone z malym przbiegiem i dobrym wyposazenie kupic taniej i naprawic. Uszkodzenie np. blotnik przedni drzwi przednie i tylne i auto juz jest sporo tansze a naprawe mozna zrobic normalnym kosztem (wymieniajac elementy i lakierujac) i w sposob ze przy przyszlej sprzedazy nie bedzie problemu. Jesli masz duzo czasu na zakup, checi i miejsce gdzie mozesz dokonac naprawy to poelcam tego typu opcje.
Nawiązując do super atrakcyjnych ubezpieczeń radze uważać bo bywa tak, ze agent wcisnie Ci ubezpieczenie, które jest tanie ale przy stłuczce okaże się że zostajemy z ręką w nocniku bo mamy wykuipony taki pakiet ac , ze zamaist spokojnie naprawić trzeba kombinować (np. zapisy odnoscnie udziału wasnego w szkodach)
Osobiscie mam Toyotke rocznik 2003 i jestem bardzo zadowolony jesli chodzi o brak awaryjnosci i mogę szczerze polecić no ale wiadomo, ze ile ludzi tyle preferencji 
Bez odbioru...