Właśnie jestem po zakupie lapka i szczerze przyznam, że już teraz widzę, jakie błędy poczyniłem. Napiszę o głupotach, żebyś się ich wystrzegał oraz o dobrych wyborach, jakich warto się trzymać:
1. Laptop nie miał mi służyć do sprostania wielkim wymaganiom graficznym. Ale jak się okazuje, lepsza karta graficzna w lapku, to wcale nie jest taki ogromny koszt! Mniej więcej podobne parametry kompa ze zintegrowaną kartą, a grafiką NVidii, czy Radeona, to różnica mniej niż 100PLN. Warto się zastanowić nad takim wyborem. Zawsze to Photoshop lepiej działa 
2. Kupiłem laptop z Vistą. I bardzo tego żałuję, ponieważ po godzinie użytkowania wiedziałem, że ten system jest totalną porażką. A jednak kosztuje kupę kasy! Polecam szukanie laptopa bez systemu! To od razu dyskwalifikuje produkty HP, które są robione pod system - jakaś miazga, jak dla mnie przynajmniej.
3. Jeżeli potrzebne jest Ci długotrwałe działanie sprzętu bez dostępu do prądu, to szukaj czegoś z produkcji IBM. To jednak są najsolidniejsze sprzęta z tego zakresu cenowego. Pancerne, bateria trzyma nawet do 4 godzin, co jest totalnie nieosiągalne przykładowo u Toshiby. Sam nabyłem Toshibę i widzę, że oszczędzam w domu na ogrzewaniu, ponieważ wydziela takie ilości energii. Przy najbardziej restrykcyjnych zasadach energooszczędności wytrzymuje max 2,5 godz.
4. Co do Office 2007. Nie wiem, dlaczego uparłeś się akurat na tą wersję, ale z tego, co zdążyłem zobaczyć, to jest bardzo zasobożerna oraz sprawia wiele kłopotów we współpracy z innymi programami, z którymi powinna współpracować gładko. Nie wiem, do czego jest Ci to potrzebne... Jeżeli do profesjonalnego składu tekstu, to polecam Adobe InDesign - totalny leader jeżeli chodzi o ten zakres obowiązków, a działa bez totalnie żadnych problemów na sprzęcie, który już dawno znajduje się w muzeach. Jeżli chcesz arkusza kalk, to w sumie Excell nie ewoluował praktycznie wcale w najistotniejszych elementach, więc wersja 2000 jest w 99,9% przypadków wystarczalna, a potrzebuje do sprawnego działania znacznie mniej zasobów.
5. I jeszcze kilka słów na temat dodatków, które może mało istotne pozornie, ale mają ogromne znaczenie w trakcie użytkowania.
A) USB po prawej stronie - zwracaj na to uwagę, szczególnie, gdy jesteś praworęczny i będziesz chciał podłączyć do lapka myszkę
Reszty chyba nie muszę tłumaczyć.
B) Klawisze kierunkowe - cholernie przydatna rzecz dla wszystkich przyzwyczajonych do zwykłych klawiatur PC. Miałem ogromny problem z pracą na lapku pożyczonym, który nie miał klawiszy kierunkowych, dlatego zwracałem na to szczególną uwagę przy zakupie tego sprzętu. Jestem wniebowzięty
Jeżeli jeszcze miałby klawiaturę numeryczną, to chyba bym umarł z radości 
I jeszcze odnośnie kasy jaką chcesz wydać na sprzęt. Jeżeli nie masz hi-endowych wymagań, a z tego, co widzę, to nie masz, to nie ma sensu przepłacać za laptop. To komp do wyniesienia z domu. Jeżeli pracujesz częściej na stacjonarnym PC, to lepiej zainwestować w niego. Ja praktycznie laptopa w domu nie używam, bo nie ma sensu. Mam większy i lepszy monitor w PC, lepszą kartę graficzną, więcej pamięci, większy dysk i lepszy komfort pracy na PC. Jeżeli na zewnątrz komp jest Ci tak potrzebny, jak maszyna do pisania, to kup maszynę do pisania z możliwością przeglądania neta. Dwurdzeniowy procek jest Ci totalnie do niczego niepotrzebny, bo i tak w większości przypadków skorzystasz na nim może w 60%. Sprzęt jest tyle warty zawsze, co jego najwolniejszy i najsłabszy element. Ja bym się bardziej skupił na wytrzymałości samego lapka, zainstalował zwykłego XP albo nawet win 2000 (jeżeli nie jesteś linux userem) - sam na stacjonarnym mam Win 2000 od lat i nie zamierzam go zmieniać, ponieważ większość rzeczy robię na linuxie, a Win 2000 jest chyba najlepszą rzeczą, jaką Microsoft kiedykolwiek wypuścił - służy mi do pokera i odpalenia gry od czasu do czasu. Nie ma sensu pchać się w wielkie technologie, skoro i tak się z nich nie korzysta.
To chyba tyle... ale się spisałem, niech to szlag 
Pozdrawiam