Zaktualizowano 13 mar 26 przez

10 najczęstszych błędów popełnianych przez graczy na stawkach do PLO50

Wprowadzenie

Przygotowaliśmy dla was kilka praktycznych rad, jeżeli chodzi o najczęstsze błędy graczy na mikro limitach. Mamy nadzieję, że pomoże wam to zwrócić uwagę na najważniejsze leaki i pokaże, nad którymi rzeczami warto pracować. Pracę nad danym leakiem polecamy przede wszystkim zacząć od analizy własnej bazy. Pamiętajcie również, że każdy leak ma bezpośrednie przełożenie na wasz winrate, a każda opanowana umiejętność jest cegiełką, która daje wam edge nad rywalami. Leaki wybierał głównie Variat kierując się swoim doświadczeniem jako sędzia, trener oraz coach. Punkty opracowywałem głównie samemu, aby możliwie najczytelniej opisać jak dany leaki wygląda i co dokładnie jest błędem.

10 najczęstszych błędów

Dużo osób nie myśli do końca, z jakiego powodu 3-betuje. Przykładowo na shorta gracz 3-betuje 5678ss, aby go wyizolować. Nie ma to jednak sensu, ponieważ buduje to fatalne SPR przy którym high card value ma znaczenie. Zawsze dokładnie określajcie, czemu służy dany 3-bet.

Dużo osób też błędnie 3-betuje za dużą ilość AA**, które fatalnie będzie grało OOP. Z reguły 3-bet IP błędem nie będzie, chociaż miejscami lepiej zagrać tylko call, ale 3-betowanie OOP słabych asów na dużą ilość graczy może być błędem, ponieważ szczególnie OOP interesuje was głównie grywalność ręki oraz możliwości zrobienia jakiejś akcji (np. jak często możecie na turnie grać check/raise), a nie equity waszej ręki na preflopie.

Dużo osób gra zbyt light squeeze, który szczególnie na niższym limicie, nie jest dobrym pomysłem. Jeżeli wasz squeeze będzie wynosił na początku w okolicy 2,5%, to naprawdę nie ma w tym nic złego. Idea jest taka, że squeeze bez pozycji w Omahę (zwłaszcza na mikro stawkach) nie generuje prawie w ogóle fold equity - przeciwnicy będą na pozycji dużo callować i najczęściej będziemy grać pule multiway. Dlatego właśnie chcemy squeeze'ować absolutny top naszego range, czyli ręce, które trafiają często, ale również nutsowo, żebyśmy dominowali przeciwników, a nie na odwrót.

Bardzo ważny leak, który ma ogromne odzwierciedlenie w winracie. Zbyt dużo graczy regularnie za nisko value betuje w sytuacji, kiedy board ma tendencje do zmieniania i masa kart może nam zepsuć akcję. Szczególnie chodzi tutaj o betowanie nisko turna oraz river. Jeżeli na turnie na boardzie typu JTx dostajemy dodatkowo flush draw, to nie znaczy, że powinniśmy betować za 50-60% puli. Większość niskich betów i tak zostanie sprawdzona z takim samym rangem, jak większe, a zyskujemy na tym ogromne ilości bb/100 (dodatkowo większa pula na river = możliwe wzięcie większego value przez bet na tym streecie).

Kolejny błąd odnośnie sizingu polega na braku określenia range rywala i zastanowieniu się, jaki bet zostanie sprawdzony przez jaką część. Sizing to kluczowa rzecz przy przechodzeniu na mikro limitach, absolutny numer jeden, jeżeli chodzi o wpływ na winrate.

Zbyt często dużo osób planuje grać check/call z jakąś marginalną ręką, niż donk bet. Jeżeli wasz donk bet wynosi mniej niż 10%, to na pewno jest to rzecz do poprawy. Prawdopodobnie właśnie zbyt często sięgacie po linię check/call bez pozycji, kiedy będzie wam ciężko dojść do showdownu lub rywalowi zrobić błąd na dalszym streecie (np. dużo osób bardzo rzadko lub w ogóle nie donk betuje gołego NFD, a przez check/call odbieracie sobie fold equity, inicjatywę, implied oddsy itd.)

Mało osób jest świadoma, co w danym spocie jest top folding rangem i przez co co możemy donk betować czy check/raise'ować. Dużo osób mając takie ręce błędnie rozmyśla między check/fold, a check/call, kiedy obydwa te zagrania mogą być nie najlepsze. Mniej więcej warto wiedzieć, jak wygląda wasz range w danym spocie i co z którą częścią chcecie zrobić. Jak nad tym możecie pracować? Np. analizując dowolną rękę na flopie pomyślcie, jak teraz wygląda wasz range, co jest top folding rangem i co przez to możecie np. donk betować.

Tutaj przede wszystkim mało osób w ogóle myśli o blefowaniu. Szczególnie nie wykorzystuje tego, że gra deep i wtedy z pozycją możemy raise'ować niektóre boardy (np. w 3-bet pocie warto grać raise na flopie JJT itp.). Blefowanie to jedna z tych umiejętności, która odróżnia bardzo wyraźnie świetnych graczy, od słabych/średnich regów i pracując nad tym elementem, możemy zdobywać edge na każdy typ graczy. Zapraszamy do obejrzenia filmu Akademia PLO GTO III, który poświęcony jest w całości zagadnieniu blefowania i polaryzacji.

Wciąż za mało graczy wykorzystuje fakt posiadania i gry z pozycją. Dużo osób ma bardzo podobny calling range w grze vs PFR na niektórych flopach niezależnie od pozycji jaką mają. Zdecydowanie z pozycją możecie callować i raise'ować więcej (byle nie przesadzić).

Dużo osób ma problemy ze spotami typu check/call czy bet/fold na riverze tylko dlatego, że nie wie na jaki range grają i co dany range zrobi po naszej akcji. Często przez to również w innych sytuacjach przypadkowo określają swoje bety, ponieważ nie myślą o tym, jaka część range rywala sprawdzi jaki ich bet, ale po prostu patrzą na siłę własnej ręki i na jej podstawie betują. Siła naszej ręki ma tylko znaczenie przy określeniu tego, czy mamy value w betowaniu, ale sizing jest zależny od range rywala i jego możliwości opłacenia go.

Szczególnie bez pozycji dużo osób na siłę forsuje grę i grają bardzo marginalny call preflop, aby potem mieć problem przez całą rękę. Call, który teoretycznie jest ok pod kątem oddsów, wcale nie musi być profitowy z uwagi na naszego skilla i niezależnie od stawek, często o wiele lepiej jest foldować pewne ręce niż grać z nimi bez pozycji.

Chodzi tutaj o sytuacje, kiedy np. mając częstych 3-betorów IP, powinniśmy na MP foldować ręce typu KK72ss, albo na tej pozycji nie 3-betować rega z UTG z AA**, kiedy po nas jest dużo fishy lub squeezerów. Niezwracanie uwagi na stolik nie jest oczywiście ogromnym błędem, ale na pewno nieco zwiększy winrate, ułatwi grę, a także pozwoli uniknąć chociażby pakowania się z trudne spoty.

» PODSUMOWANIE
Polecamy, czy to wrzucając rozdania na forum, czy samemu analizując bazę, patrzeć na poszczególny spot holistycznie. Czego nie umiem, nie wiem, czemu dane rozdanie jest dla mnie problemem? Z jaką grą, w jakim aspekcie mam problemy? Te pytania nakierują nas na to, co jest naszym leakiem. Rozwiązanie danego leaku pozwoli nam nie popełniać błędów w tysiącach przyszłych spotów.

Oprócz tego są oczywiście leaki, których nie możemy być świadom, ponieważ nie czujemy, że coś źle zagraliśmy lub sądzimy, że to dobre zagranie (przykład z sizingiem - dużo osób skupia się na tym, czy powinna value betować, ale już nie na tym za ile). Dobrą wiadomością tutaj jest to, że aby pokonać limity do PLO50 włącznie, wystarczy z takich leaków skupić się głównie na dobrym obieraniu sizingów, które wg. nas mogą mieć wpływ na winrate nawet rzędu 10bb/100.

W jaki sposób pozbywać się leaków? Możliwości jest sporo. Możecie poszukać materiałów poruszających dane zagadnienie, wyfiltrować w bazie dane spoty i kilka rąk wrzucić do oceny, wziąć coaching, u któregoś z lepszych graczy, umówić się na sesję ze znajomym, który dobrze gra w tych spotach (szczególnie polecamy założenie study group), czy zwracać uwagę na spoty przy oglądaniu session review któregoś z trenerów (z wsłuchaniem się w uzasadnienie dlaczego zagrał w dany sposób).

Życzymy powodzenia!