Skip to forum
Notifications
Clear all

[Closed] N. L. P.

31 Posts
22 Users
0 Reactions
3,105 Views
dlrzz
Joined: 05.09.2010

Dlatego trzeba mieć własny rozum, kierując się różnymi sprawami w życiu, nie dać sobie narzucić czyjegoś światopoglądu całkowicie. Tak samo, jeśli chce się zostać zdolnym graczem - można wiele czytać artykułów, książek, tematów na forum, ale trzeba mieć też własne zdanie w niektórych sprawach.

Zgadzam się, że na pewno jest pełno ludzi z otoczenia NLP żerujących na mniej świadomych jednostkach. Niektórzy mają po prostu za duże nadzieje związane właśnie z metodami, o których piszemy. Moim zdaniem, takie dyskusje są mimo wszystko ciekawie, bo mogą być powiązane z pokerem w pewnym sensie. Dlatego też założyli na forum zakładkę "Mindset". Może komuś się przyda.

Na koniec zaznaczę, że nie bronię NLP. Trzeba mieć po prostu otwarty umysł i patrzeć na wszystko z różnej perspektywy.


sz3sz
Joined: 20.04.2010

poswiecilem na to mnostwo czasu, najpierw samemu sie zglebiajac, potem piszac i broniac prace dyplomowa

czesc elementow nlp dziala (cala masa elementow podstawowych)
ale wieksza czesc to totalna bzdura i dorabianie filozofii do rzeczy blahych, taka kwadratura koła

ogolnie podejscie mam mocno negatywne - raz z uwagi na to srodowisko, dwa z uwagi na mitomanstwo i brak jakichkolwiek podstaw do wyciagania pewnych wnioskow (nagminne w nlp - cos dziala bo bandler tak powiedzial i tyle), trzy z uwagi na 'sekciarstwo'

samo w sobie nlp jest nawet ok, jesli sie nie wierzy we wszystko co pisza i bardzo selektywnie podchodzi do informacji, polecam dla ludzi o na prawde krytycznym spojrzeniu na takie sprawy - wyciagna sporo dobrego jesli dobrze przefiltruja sprawe
ale ze jest takich ludzi ekstremalnie niewiele, to moje 'ogolne' stanowisko brzmi 'wielkie NIE dla nlp' ;)


Napisane przez dlrzz
Dlatego trzeba mieć własny rozum, kierując się różnymi sprawami w życiu, nie dać sobie narzucić czyjegoś światopoglądu całkowicie.

Trzeba mieć po prostu otwarty umysł i patrzeć na wszystko z różnej perspektywy.

This.

Przeczytalem co prawda definicje, ale dalej do konca nie wiem gdzie zaczyna sie i konczy NLP. Mysle ze czesc rzeczy, ktore mozna przeczytac w tym dziale jest po prostu uniwersalnymi prawdami, znanymi i stosowanymi przez ludzkosc od zawsze (np. pozytywne nastawienie do problemow jakie nas spotykaja, wizualizacja marzen, optymizm, wyciaganie wnioskow z wlasnych bledow etc.) Wychodze z zalozenia, ze sa na tym swiecie rzeczy, ktore nie snily sie filozofom, a takie myslenie w polaczeniu z otwartoscia na ''nowosci'' nie jest chyba niczym zlym.

Wezmy np. to video (top3 w najlepszych video jakie widzialem na pokerstrategii):

http://pl.pokerstrategy.com/video/14599/
http://pl.pokerstrategy.com/video/14728/

To jest NLP? Nawet jesli, to wystarczy sie zastanowic jak tresc tego video ma sie do mojej osobowosci i przekonan. W skrocie autor namawia do dzialania, wiary w siebie etc. Czy jest to cos zlego? Czy namawia mnie do czynienia komus krzywdy, lub przelawania co miesiac x$ na konto jakiegos guru na Kajmanach? Nie, wiec I like ;)

Inny przyklad - HemiSync o ktorym rowniez mozna poczytac w tym dziale.
Pierwsza mysl - sluchanie trzaskow ma wplynac na moje zycie w jakis ogromny sposob? :ayfkm:
Druga mysl - hmm jak udowodniono naukowo wykorzystujemy tylko 5% mozliwosci mozgu, poza tym zawsze cos nowego i ciekawego, wiec niech ''strace'' te 40 min ;)
Efekt - zawsze mialem klopoty ze wstawaniem, budziki czesto dzwonily po 30 minut zanim to do mnie dotarlo :facepalm: Teraz mowie ''sobie'' kiedy chce sie obudzic, ustawiam budzik i budzie sie w 95% przypadkow kilkanascie minut przed godz. ustawiona na budziku :D HemiSync, placebo, czy cokolwiek innego? Co za roznica, wazne ze dziala ;) A tak czy siak HS rewelacyjnie mnie relaksuje przed sesja pokerowa.

Podsumowujac - podstawa jest krytyczne myslenie i umiejetnosc wyszukania rzeczy pozytywnych/pomocnych w tym co slyszymy/widzimy i to niezaleznie czy jest to NLP, buddyzm, HS czy jeszcze cos innego.


eSGe
Joined: 23.12.2008

Napisane przez Madras
Masz 100% racji. NLP udaje metodę, ale tak naprawdę opiera się na zarabianiu na naiwnych i na robieniu im wody z mózgu.

Poniekąd się zgadzam, osoby słabe i łatwo przyjmujące czyjeś poglądy bardzo łatwo mogą nadziać zostać bardzo prosto zmanipulowane i przeliczyć zwłaszcza jeżeli liczą na duże efety bez włożonego wysiłku.

Napisane przez CptCarrot
pytanie do osób twierdzących i NLP (i pokrewnych), że to bzdura itd.
Do jakiego worka wrzucilibyście szkolenia dla sprzedawców, "doradców klienta" itp? Sztuka, nauka czy może coś innego?

Z doświadczenia mogę powiedzieć o szkoleniach pseudo doradców finansowych, gdzie przeważnie trafiają osoby chcące duzo zarobić a miło/nic pracować,

W czasie dwudniowego szkolenia przedstawia im się "świetny produkt " na którym ich klienci zarobią miliony, pokazuje się im jak oni zarobią fortunę, tłumaczy im się dlaczego oni dostaną 20-35% prowizji a resztę ich przełożni (uroki MLM ) wszystko fajnie "wbite do ich główek" narzędziem o nazwie nlp

Uczy się ich "prezentacji " i odpowiadania na zastrzeżenia klienta i tak student, facet z budowy (bez obrażania budowlaniców, sam pracowałem na budowie) czy przypadkowo poznana pani z restauracji/stacji paliw czuje się genialnym doradcą nie mając pojęcia o rynku finansowym......

Efektu są opłakane... produktu mają olbrzymie prowizje, od czasu do czasu pojawia się kryzys gdzie bajkowe wykresiki są konfrontowane z rzeczywistością znajomi tracą czasem małe sumy czasem 70% oszczędności, a przełożony (często burak niestety) z uśmiechem na ustach mówi

Napisane przez Pazurrr
"nie ma błędów, są tylko doświadczenia"

potem zostaje 5% ( ciekawe z jaką postawą moralną :f_p: ) i oni są "doradcami" a pozostali staja się "słabeuszami i nieudacznikami"

Pomimo iż uważam NLP za ciekawą dziedzinę, mam z nią niemiłe doświadczenia (oczywiście winni są ludzie) a nie NLP samo w sobie.

Co do książek to
Andrzej Batko
Fajna dla nowicjuszy wbrew pozorom uczy (nie tylko manipulacji) ,
ale również fajnie pokazuje schematy dzięki którym łatwo rozpoznać kiedy jest się jej poddawanym , co pozwala sie na nią niejako "uodpornić" i poznać czyjeś intencje.

Bardzo bym chciał aby Pan lechrumski wypowiedział się w temacie jako kompetentna osoba.
Pozdrawiam


lechrumski
Joined: 21.12.2008

Bardzo bym chciał aby Pan lechrumski wypowiedział się w temacie jako kompetentna osoba.

Hehe tylko bez pan proszę:)

Nie pisałem nic w tym temacie bo na początku nie miał on w ogóle charakteru edukacyjnego. Były tam raczej opinie osób, ale nie było pytań prowadzących temat w rozwojowym kierunku.
Ja nie mam wpływu na to co ktoś myśli o NLP i pewnie nie zmienię tego swoim postem, dlatego staram się koncentrować przede wszystkim na pomocy innym użytkownikom w forum w innych tematach. Natomiast pojawiło się tutaj kilka wątków do których chciałem się ustosunkować.

Po pierwsze muszę się odnieść do samego tekstu z wikipedii który ma charakter wielce subiektywny, bądź prościej mówiąc manipulacyjny. Zastosowany jest tutaj identyczny schemat który stosowany był np. przez TVP1 do momentu kiedy rządził w nim Pis, tzn. zdecydowana większość argumentów jest za jedną stroną a następnie prezentowana jest opinia tylko jednej strony, pozostawiona bez jakiegokolwiek komentarza albo opinii strony przeciwnej. Był to format stosowany miedzy innymi w relacjach spod słynnego krzyza. Nie chodzi tu o to czy to jest dobre czy złe, ale format w jakim pokazana jest informacja automatycznie powoduje dla mnie utratę jej wiarygodności.

Część kontrargumentów jest niezgodna z prawdą a części po prostu nie rozumiem

# Brak podstaw naukowych. Richard Bandler otwarcie demonstrował pogardę dla testowania naukowego hipotez NLP. Twierdził, że NLP to sztuka a nie nauka, więc testowanie jej założeń mija się z celem lub jest niemożliwe. Niektóre założenia NLP były jednak sprawdzane w kontrolowanych eksperymentach. W przypadku tzw. preferowanych modalności sensorycznych okazało się, że żaden z wielu eksperymentów ich istnienia nie potwierdził. Mimo to model ten, co zdaje się być niedorzeczne, pozostaje nadal jednym z fundamentów NLP.

No to wikipedia się nie popisała _thumbsup:. Wiele modeli i technik NLP bazuje na nauce: kotwiczenie to warunkowanie Pawłowa i Spencera, ogromny dział związany ze zmianą submodalności to Gestalt i terapia poznawcza, wrażliwość sensoryczna to neurofizjologia – jak najbardziej naukowa, sugestie i język perswazji to psychologia wywierania wpływu, lingwistyka również jest bardzo naukowa itd. Psycholog, krytykując NLP w gruncie rzeczy krytykuje to, czego go uczyli. I wreszcie niektóre działy NLP, które da się badać w sposób naukowy - np. metaprogramy - są jak najbardziej badane.
Ruchy gałek ocznych i związane z nimi preferowane modalności sensoryczne, które kwestionuje wikipedia, zostały już dawno udowodnione naukowo, poniżej 10 przykładowych pozycji z dostępnej literautyr na ten temat:

1. Breitling, D., & Bonnet, K. (1985). Lateralization of GSR, lateral eye movements and a visual half-fields recognition task. International Journal of Clinical Neuropsychology, 7, 140-143

2. Bruce, P. R., Herman, J. F., & Stern, J. (1982). Lateral eye movements and the recall of spatial information in a familiar, large-scale environment. Neuropsychologica, 20, 505-508.

3. Coleman, S. & Zenhausern, R. (1979) Processing speed, laterality patterns, and memory encoding as a function of hemispheric dominance. Bulletin of the Psychonomic Society, 14, 357-360.

4. Day, M. E. (1967) An eye-movement indicator of individual differences in the psychological organization of attentional process and anxiety. Journal of Psychology, 66, 51-62.

5. Ehrlichman, H., & Weinberger, A. (1978) Lateral eye movements and hemispheric asymmetry: A critical review. Psychological Bulletin, 86, 1080-1101.

6. Falcone, D. J., & Loder, K. (1984). A modified lateral eye movement measure, the right hemisphere, and creativity. Perceptual and Motor Skills, 58, 823-830.

7. Gur, R. E., & Gur, R. C. (1975). Defense mechanisms, psychosomatic symptomatology, and conjugate lateral eye movements. Journal of Consulting and Clinical Psychology, 43, 416-420.

8. Gur, R.E., Gur, R.C., & Harris (1975) Cerebral activation, as measured by subjects' lateral eye movements is influenced by experimenter location. Neuropsychologia, 13, 35-44.

9. Huang, M. S., & Byrne, B. (1978). Cognitive style and lateral eye movements. British Journal of Psychology, 69, 85-90.

10. Hugdahl, K., & Carlgren, H. E. (1981). Hemispheric asymmetry as indexed by differences in direction of initial conjugate lateral eye movements (CLEMS) in response to verbal, spatial, and emotional tasks. Journal of Mind and Behavior 2, 259-270.

W razie czego mam więcej:)

Znając dość dobrze zarówno środowisko NLP jak i pokera powiem szczerze, że patrząc na to z boku widzę bardzo wiele podobieństw. Mimo wielu dowodów na skuteczność i możliwości osiągnięcia sukcesu, obie dziedziny wciąż są dość sceptycznie odbierane przez społeczeństwo i mają wielu zagorzałych przeciwników, których i tak nie przekonają żadne argumenty. Tak jak w pokerze jest wiele osób które osiągnęły dużo sukcesów, ale również wiele osób które puściły z dymem całego bankrolla i narzekają po całym Internecie, że poker polega tylko na farcie. Jest jednak jedna duża różnica. W NLP bardzo dużo zależy od trenera na jakiego trafisz i dlatego w ogóle nie dziwię się osobom, które trafiły na kiepskich gości szczycących się tytułem trenera. Zapłaciły, straciły czas a nie nauczyły się zbyt wiele i teraz chcą ochronić przed tym innych.
Ja też trafiłem na początku swojej drogi na kilku takich gości, 2 z nich wciąż jest bardzo znanych a trzeci chyba zajął się wreszcie czymś innym. Na szczęście za ich treningi nie zapłaciłem grosza bo występowali za kilku konferencjach i warsztatach na które jako aktywny działacz dużej organizacji studenckiej miałem wejście za free. Jeden z nich nawet miał na imię Lechu i jest dość znanym trenerem, ale w 100% zgadzam się z tym, że są oni nastawieni na kasę a pod kątem umiejętności a przede wszystkim podejścia oferują bardzo niewiele. Ładne opakowanie, ale puste w środku.

Potem zupełnie przypadkowo trafiłem do gościa który wtedy dopiero raczkował na rynku NLP w Polsce, ale prowadził trening w taki sposób, że zamiast chwilowej euforii po szkoleniu zostało mi znacznie więcej. Trening dotyczył technik szybkiego uczenia się a ja po 2 dniach byłem w stanie 2-3 krotnie szybciej niż wcześniej zapamiętywać dowolne informacje, zacząłem szybciej czytać a nauka słówek z języków obcych stała się przyjemnością. Dodatkowo zmieniłem na plus moje podejście do wielu spraw życiowych. Mój najlepszy przyjaciel, który w tamtym czasie uprawiał koszykówkę i ćwiczył tajski boks stwierdził wtedy, że on też chciałby się tego nauczyć, bo chciałby mieć więcej czasu na sport. I tak pół roku później wybraliśmy się na pierwszego w moim życiu praktyka i mastera NLP. Efekty już nie tylko spełniły, ale znacznie przekroczyły moje oczekiwania. Czy nauczyłem się magicznych technik, jak sprzedać cokolwiek w 5 minut? Nie
Czy nauczyłem się magicznej techniki jak być szczęśliwym w każdym momencie i osiągać każdy cel? Nie.
Ale nauczyłem się czegoś innego. Nauczyłem się fantastycznego podejścia do życia i do rozwoju opartego na:
-nieustannym rozwoju i uczeniu się nowych rzeczy w każdej sytuacji
-ogromnej wierze nie tylko w samego siebie, ale przede wszystkim w innych i w to, że ludzie są cudowni i od każdej osoby możesz nauczyć się czegoś fascynującego
-optymizmie i uśmiechu
-szczerości samym sobą i z innymi
-zycia z pasja i osiaganiu swoich celów w sposób spójny z nasza osobowością
- i wiele wiele wiecej
Dla mnie techniki to tylko drobny dodatek do NLP, może 1%, są one jedynie niewielkim dodatkiem do tego w jaki sposób podchodzę do życia.

Czy bezkrytycznie wierzę we wszystko co NLP nam oferuje? Nie. NLP polega na tym, że bierzesz to co działa dla Ciebie i tego co Ci jest potrzebne, ale żeby się tego nauczyć potrzebujesz osób o bardzo wysokich kwalifikacjach trenerskich a przede wszystkim o bardzo wysokich standardach etycznych i podejściu do życia jakie Ci odpowiada. Dlatego tak ważne jest to od kogo się uczysz i napiszę o tym kilka zdań.

Rynek NLP jest podzielony w następujący sposób. Na świecie jest 3 trenerów mających prawo oficjalnego nadawania stopni trenerów NLP – Richard Bander oraz John Grinder – twórcy NLP a także Christina Hall, która wniosła ogromny wkład w rozwój tej dziedziny, przede wszystkim w aspekcie lingwistycznym. Podkreślam, że obecnie tylko ta trójka może oficjalnie certyfikować trenerów NLP. Certyfikaty trenerskie wydawane w Polsce nie są ważne i nie są w żaden sposób honorowane zagranicą ani nie mają żadnej wartości prawnej. Każdy z was może założyć jutro polski związek NLP i nadawać certyfikaty trenera polskiego związku NLP co będzie jak najbardziej zgodne z ustawą o swobodzie działalności gospodarczej. Dlatego jeśli ktoś prowadzi w Polsce kurs trenera NLP to znaczy, że łamie prawo autorskie, łamie wyłączność Society of NLP do certyfikacji trenerów a więc w jakimś sensie popełnia wykroczenie związane kradzieżą praw autorskich co już powinno być wystarczającą przyczyną, żeby taki gość pod kątem etycznym nie kwalifikował się do bycia trenerem. Jeśli spotkaliście takich gości to naprawdę się nie dziwię kolejnym postom negatywnym dla całej dziedziny.

Jedyne certyfikaty NLP jakie w Polsce można uzyskać to certyfikaty Praktyka NLP, Mastera NLP oraz zaawansowanego mastera NLP. Każdy z tych certyfikatów otrzymuje się bezwarunkowo i jest to zarzut z do całej dziedziny z którym zgadzam się w 100% - nie trzeba zdać żadnego egzaminu żeby uzyskać certyfikat praktyka czy mastera NLP, wystarczy być obecnym na obu kursach. Podejrzewam, że twórcy idei zakładali po pierwsze, że będą mieli kasę a po drugie, że trenerzy prowadzący te kursy będą mieli takie kompetencje, że każdy wyjdzie ze szkolenia z określonym, zestawem umiejętności. Ale tak czy siak jest to zarzut z którym się zgadzam w 100%.

Ale zostanie certyfikowanym trenerem NLP wymaga już zdania kilku egzaminów w USA. Natomiast, żeby otrzymać prawo do prowadzenia szkoleń praktyka i mastera NLP, nie wystarczy być tylko trenerem, ale także zdać kilka kolejnych egzaminów oraz raz na rok nagrywać całe szkolenie na kamerę, które jest tam następnie oceniane i mamy w Polsce niecałe 10 osób, które prowadzi praktyka pod oficjalną marką Society of NLP i jest to z pewnością grupa osób, która gwarantuje określoną jakość, z pewnością o niebo wyższą niż to z czym zetknęło się kilka osób piszących wcześniej w tym temacie.

Ja osobiście uczyłem się od trenera, który jest jedynym polskim Master Trenerem NLP i jedną z kilkunastu osób na świecie mającą taki tytuł. I nie jest to rzecz, którą można kupić. Coś jak „Poker hall of fame” i naprawdę nie znam zbyt wielu osób prezentujących wyższe standardy etyczne, dlatego przyznam szczerze, że po przeczytaniu niektórych postów byłem w szoku, bo nie gdyby którakolwiek z osób krytykujących NLP uczyła się od tej samej osoby co ja to podejrzewam, że spora część mogłaby mieć inne zdanie na ten temat.

Oderwanie od rzeczywistości, samooszukiwanie się, myślenie życzeniowe,

Twój post kolego ma bardzo dużo wspólnego z rzeczywistością. Tam, gdzie się szkoliłem grupy sięgały najczęściej 30-50 osób, które miały w życiu swoje pasje, osiągnęły już wiele, ale przyszły po więcej. Spotkałem na treningach na których byłem coachów, trenerów, biznesmenów, prezesów firm, wielu z nich zadowolonych po pierwszym szkoleniu od razu wykupiło roczny pakiet szkoleń i tak jak napisało kilku z was były tam sam fishe i osoby słabe psychiczne, tak jasne _thumbsup:: m.in. paru prezesów firm, prezes jednego z największych wydawnictw w Europie, jeden z najlepszych traderów świata (9 w MŚ w tradingu realnym), mistrz świata w karate, prezes drugiej największej firmy handlującej stalą, bohater „M jak Milość”, znana piosenkarka, cała rzesza przedsiębiorców i właścicieli biznesów czy jeden z najbardziej rozpoznawalnych prezenterów telewizyjnych, spotkałem też kilku pokerzystów z wysokich stawek NL200 czy NL400, oraz gościa grającego zawodowo S&G za 50-100$. Trenera o którym piszę zatrudniają agencje reklamowe, gwiazdy showbiznesu, prowadzi szkolenia w 3 językach na kilku kontynentach, a Ty piszesz o oderwaniu od rzeczywistości? Przepraszam bardzo, ponad milion osób które ukończyły kursy NLP na całym świecie są oderwane od rzeczywistości? Setki osób które znam, które nigdy ale przenigdy nie przyszły po to, że mają jakieś problemy ale dlatego, że chcą się rozwijać i chcą robić rzeczy łatwiej i skuteczniej i wszyscy są oderwani od rzeczywistości? _thumbsup:

Na koniec artykułu Wikipedia zamieszcza cytat gościa, o którym pierwszy raz w życiu słyszałem, a który ma bardzo negatywną opinię o NLP nie zamieszczając absolutnie żadnych kontrargumentów, więc proponuję kilka innych cytatów:

Psychology Today: "NLP cannot be dismissed as just another hustle. Its theoretical underpinnings represent an ambitious attempt to codify and synthesize the insights of linguistics, body language, and the study of communication systems."

Real Estate Today: "Real estate brokers and salespeople use Neuro-Linguistics to enhance their communication skills and provide them with more choices when working in a difficult situation. It shows how we make sense of the world around us and communicate."

Dr Richard Bolstad and Margot Hamblett have done research on using NLP techniques to heal cancer. According to their research, cancer can be healed using "mind-body processes." They conducted a research study based on over 300,000 people, which shows a mind-boggling 95% effectiveness. According to Bolstad and Hamblett, supporting the body's immune system assists in the healing of cancer. They consider this to be the core of what NLP contributes to cancer treatment. Interestingly, very little advice is given by many oncologists (cancer specialists) about how to assist the immune system. Supporting the mind-body theory of cancer treatment is analysis by Dr. Brendan O'Regan, a neurochemist who has collected a database of 3,500 medically documented cases of spontaneous remission of cancer. Dr. Charles Weinstock leads the New York Psychosomatic Study group, and has commented on these cases: "Within a short period before the remission, ranging from days to a few months, there was an important change, such as a marriage, an ordination, the birth of a grandchild, or removal of a relationship that was unwanted. There was a psychosocial rehabilitation of one sort or another, and then the cancer was healed."

Każdy ma prawo mieć swoje zdanie i na tym polega forum. Jedną z rzeczy jakich nauczyłem się dzięki NLP jest otwartość na świat i na rozmaite formy nauki i rozwoju osobistego. Nigdy nie zamykałem się w żadnej konkretnej dziedzinie bo zamknięcie się na rozwój i stwierdzenie, że byłem na 1 kursie więc nie muszę się już uczyć byłoby wypaczeniem całej idei rozwoju osobistego. Osoby mnie znające doskonale wiedzą, że poza NLP szkoliłem się w wielu innych działkach i wciąż uważam, że istnieje ogromna ilość absolutnie fascynujących dziedzin, które warto poznać, poszerzając swoje horyzonty myślowe.

Jednocześnie, jedną z najważniejszych rzeczy przy decydowaniu się na szkolenia z zakresu NLP są kwalifikacje i etyka trenerów prowadzących zajęcia. Warto korzystać tylko ze sprawdzonych osób mające bardzo dużo wiarygodnych referencji. Można również obejrzeć wcześniej przykładowe szkolenia danego trenera np. na youtube i sprawdzić czy odpowiada Ci jego podejście i tym samym samemu wziąć odpowiedzialność za swój wybór.

Pracując nad sobą i nad swoim rozwojem nigdy nie warto ograniczać się do czegokolwiek. NLP nie przeżyje za nikogo życia i nie rozwiąże problemów, to Ty sam musisz sobie ze wszystkim poradzić, ale NLP oferuje do tego całą masę użytecznych technik do skutecznego zarządzania swoim umysłem, swoimi myślami, wspomnieniami czy też przekonaniami jakiej nie oferuje obecnie praktycznie żadna inna dziedzina. A każda technika podobnie jak strategia pokerowa działa tylko wtedy kiedy użyta jest w odpowiedni sposób i w odpowiedniej sytuacji.

Pozdrawiam i dzięki za cierpliwość w przeczytaniu tego posta:),
Leszek


Napisane przez eSGe
Z doświadczenia mogę powiedzieć o szkoleniach pseudo doradców finansowych, gdzie przeważnie trafiają osoby chcące duzo zarobić a miło/nic pracować,
(...)
potem zostaje 5% ( ciekawe z jaką postawą moralną :f_p: ) i oni są "doradcami" a pozostali staja się "słabeuszami i nieudacznikami"

Znam ludzi którzy dali się to władować, były wielkie sny o "finansowej niezależności", a skończyło się na tym, że od lat głodują - prawie że dosłownie.

Bardzo bym chciał aby Pan lechrumski wypowiedział się w temacie jako kompetentna osoba.

Ja bym się skupił w pierwszej kolejności na kwestii wiarygodności. Większość osób zarabiająca na X, powie że X jest dobre. Co może być prawdą, albo i nie.

Napisane przez lechrumski
Znając dość dobrze zarówno środowisko NLP jak i pokera powiem szczerze, że patrząc na to z boku widzę bardzo wiele podobieństw.

Ja znam raczej to pierwsze środowisko, ale i ja widzę podobieństwo. W pokerze chodzi o to, aby wygrywać od ludzi pieniądze, są gracze wygrywający i przegrywający, wilki i owce. W NLP jest tak samo, ale jest to bardziej zakamuflowane.

W NLP bardzo dużo zależy od trenera na jakiego trafisz i dlatego w ogóle nie dziwię się osobom, które trafiły na kiepskich gości szczycących się tytułem trenera. Zapłaciły, straciły czas a nie nauczyły się zbyt wiele i teraz chcą ochronić przed tym innych.

To ciekawe którzy są ci niekiepscy goście. Bo ja poznałem ludzi którzy byli u Andrzeja, ludzi którzy byli u Mateusza, ludzi którzy byli u obydwu. Część z nich była nawet u Bandlera. I poznanie tych ludzi było dla mnie 200% anty-rekomendacją NLP.

bo nie gdyby którakolwiek z osób krytykujących NLP uczyła się od tej samej osoby co ja to podejrzewam, że spora część mogłaby mieć inne zdanie na ten temat.

Jeżeli masz na myśli Mateusza, to poznałem go i moje zdanie o nim jest jak widać zupełnie inne niż Twoje.

Twój post kolego ma bardzo dużo wspólnego z rzeczywistością. Tam, gdzie się szkoliłem grupy sięgały najczęściej 30-50 osób, które miały w życiu swoje pasje, osiągnęły już wiele, ale przyszły po więcej. Spotkałem na treningach na których byłem coachów, trenerów, biznesmenów, prezesów firm, wielu z nich zadowolonych po pierwszym szkoleniu od razu wykupiło roczny pakiet szkoleń i tak jak napisało kilku z was były tam sam fishe i osoby słabe psychiczne, tak jasne _thumbsup:: m.in. paru prezesów firm, prezes jednego z największych wydawnictw w Europie, jeden z najlepszych traderów świata (9 w MŚ w tradingu realnym), mistrz świata w karate, prezes drugiej największej firmy handlującej stalą, bohater „M jak Milość”, znana piosenkarka, cała rzesza przedsiębiorców i właścicieli biznesów czy jeden z najbardziej rozpoznawalnych prezenterów telewizyjnych, spotkałem też kilku pokerzystów z wysokich stawek NL200 czy NL400, oraz gościa grającego zawodowo S&G za 50-100$. Trenera o którym piszę zatrudniają agencje reklamowe, gwiazdy showbiznesu, prowadzi szkolenia w 3 językach na kilku kontynentach, a Ty piszesz o oderwaniu od rzeczywistości?

Co ma piernik do wiatraka?

Równie dobrze, mógłby się tutaj wypowiedzieć scjentolog i napisać, że skoro Tom Cruise jest scjentologiem i odniósł sukces, to zostanie scjentologiem nie jest niczym złym.

Jasne, część ludzi zajmujących się NLP odniosła sukces zawodowy. Sukces finansowy odniosło też wielu ludzi będących członkami różnego rodzaju sekt, wielu ludzi mających problemy z uzależnieniem od alkoholu i narkotyków. NLP, jako coś pokrewnego sekcie, jest tutaj jednym z wielu sposób ucieczki od rzeczywistości. A odniesienie sukcesu zawodowego nie musi wcale oznaczać ogólnego poukładania psychicznego.

Przepraszam bardzo, ponad milion osób które ukończyły kursy NLP na całym świecie są oderwane od rzeczywistości?

Nie znam milionów ludzi, ale znam sporo ludzi którzy kończyli kursy u Andrzeja, u Mateusza, albo i u obydwu. Niektórzy także u Baldlera. I oni byli oderwani od rzeczywistości.

Z mojej strony EOT.


Pazurrr
Joined: 05.01.2008

Od razu zaznaczam, że nie znam tematu i mam w tej chwili podejście neutralne. Prosiłbym jednak o wyjaśnienie nast. kwestii:

Napisane przez lechrumski
Rynek NLP jest podzielony w następujący sposób. Na świecie jest 3 trenerów mających prawo oficjalnego nadawania stopni trenerów NLP – Richard Bander oraz John Grinder – twórcy NLP a także Christina Hall, która wniosła ogromny wkład w rozwój tej dziedziny, przede wszystkim w aspekcie lingwistycznym. Podkreślam, że obecnie tylko ta trójka może oficjalnie certyfikować trenerów NLP. Certyfikaty trenerskie wydawane w Polsce nie są ważne i nie są w żaden sposób honorowane zagranicą ani nie mają żadnej wartości prawnej. Każdy z was może założyć jutro polski związek NLP i nadawać certyfikaty trenera polskiego związku NLP co będzie jak najbardziej zgodne z ustawą o swobodzie działalności gospodarczej. Dlatego jeśli ktoś prowadzi w Polsce kurs trenera NLP to znaczy, że łamie prawo autorskie, łamie wyłączność Society of NLP do certyfikacji trenerów a więc w jakimś sensie popełnia wykroczenie związane kradzieżą praw autorskich

NLP odwołuje się do dorobku gigantów psychologii, gigantów świata nauki. Więc mam kilka pytań:
- po co te nowe terminy? Wg NLP jest potrzeba poprawiania klasyków?
- w jaki sposób NLP jest umocowane prawnie? Jest tu mowa o kradzieży praw autorkich. Więc w takim razie, mam rozumieć, to jest sztuka? Tak jak muzyka, malarstwo?

Jeśli to myśl naukowa, to powinna być chroniona patentami, nie prawami autorskimi, prawda? Nawet "moon walk" Micheala Jacksona jest opatentowany, więc jak się ma sprawa z NLP? To wiedza, czy piękna baśń (nie ma tu złośliwości)?

Nie jestem jakimś ekspertem w tej dziedzinie, miałem w życiu głównie do czynienia ze środowiskami artystycznymi, nie naukowymi - czy skoro nadmieniasz, że tu jest naruszenie praw autorskich, to czy dobrze rozumiem, że "ojców" NLP należy traktować jak artystów, nie jako naukowców? Jeśli tak, to znów nie rozumiem, dlaczego brak certyfikatów jest występkiem. Przecież sztukę może kreować każdy. Nie potrzebuję certyfikatu bachowskiego, gdy chcę zagrać dla kogoś fugę, czy Lumierre'a, jeśli zechcę sfilmować moją dziewczynę?

Być może się po prostu niefortunnie wyraziłeś, jednak nie zmienia to faktu, iż w Twojej wypowiedzi jest obecnie wewnętrzna, nie do pogodzenia sprzeczność, zarazem dotycząca kwestii zasdniczej - mianowicie czym właściwie jest NLP?

Bardzo prosiłbym, byś się do tej kwestii odniósł.

Dziękuję

P.S. Argument, że polskie certyfikaty nie są honorowane za granicą nie są żadnym argumentem, gdyż to dotyczy niemal wszystkich polskich dyplomów, certyfikatów, etc, o czym można się bardzo łatwo przekonać, choćby wyjeżdżając do UK :D

Pzdr.


Cześć,

Podobnie jak z coachami w pokerze, trenerzy NLP są na różnym poziomie kompetencji i przekazują tym samym zupełnie inną wiedzę w zupełnie inny sposób. Czy są słabi trenerzy NLP? Oczywiście, tak samo jako są słabi trenerzy pokerowi, pytanie tylko czy biorąc trening u jednej osoby można generalizować na całość. Ważne pytanie o tyle, że większość osób ma zdanie o czymś, czego nie doświadczyła, a już wie co to jest NLP.

Napiszę kilka słów z mojej perspektywy jako że uczę się od Mateusza Grzesiaka (najlepszego trenera NLP w Polsce, jedyny Master Trener certyfikowany przez Bandlera) od jakiegoś czasu i w przyszłym roku będę na przynajmniej kilku jego kursach. Do tej pory tylko w kontekście pokerowym nauczyłem się m.in.:
-> Idealnie panować nad emocjami (absolutne a-game przez 100% czasu), wiem skąd powstają dzięki czemu mogę je doskonale kontrolować (większość osób myśli że tiltują bo dostali bad beata, nie rozumiejąc tego że dopiero ich interpretacja tego bad beata powoduje tilt i idąc tym tropem można z tym zrobić naprawdę niesamowite rzeczy)
-> Świadomość innych gałęzi pokerowych jak zarządzanie czasem czy podejściem do samego pokera. Ulepszając samo zarządzanie czasem możemy podwyższyć zyski miesięczne o dobre 20%. Nikt o tym nie myśli, NLP otwiera na to oczy. Raptem okazuje się że można zwiększyć winrate i zyski miesięcznie wcale nie polepszając swojej gry.
-> Zacząłem w zupełnie inny sposób planować to co chcę osiągnąć, ciesząc się tym co robię i rozumiejąc że nigdy nie chodzi o sam cel, ale drogę. Mam więcej funu z gry, sam proces gry jest niesamowitą zabawą i uwielbiam to robić.

I tego jest dużo więcej, NLP to rozwiązania z najwyższej półki, to osoby jak Robbins które szkoliły chociażby Agassiego, to wiedza z naprawdę różnych dziedzin o tym jak osiągnąć w nich mistrzostwo. I zawsze pojawią się goście którzy będą słabi i nazywając się trenerami będą sprzedawali słabą wiedzę. Po prostu wystarczy sprawdzić referencje i osiągnięcia, popytać innych którzy byli, naprawdę prosta strategia która działa.

Pozdro


lechrumski
Joined: 21.12.2008

Dzieki za rzeczowe argumenty Panowie:)

@Madras,

Ja rowniez chcialbym tym postem zakonczyc temat, z mojej perspektywy duzo wazniejsze jest to jak inni uzytkownicy forum moga skorzystac na okreslonych rzeczach niz walka o to kto ma racje. EOT.

@Pazurrr,

Nie mam odpowiedzi na wiekszosc Twoich pytan bo nie ja tworzylem caly system i nie jestem za niego w zaden sposob odpowiedzialny, opisalem po prostu jak to dziala i napisalem wszystko to co wiem. Mysle ze wazniejsze jest to, jak mozesz skorzystac na NLP a to czy zdefiniujesz to jako dziedzine, nauke, sztuke, ma moim zdaniem drugorzedne znaczenie i bedzie zawsze subiektywnym zdaniem osoby ktora o to zapytasz.

Rowniez w pokerze, sam zalozyles kiedys temat dotyczacy tego czy poker to gra szczescia czy umiejetnosci i prawie kazda odpowiedz byla diametralnie rozna _thumbsup:. Wiec poker tez nie ma jednej definicji:) Dodatkowo jest inaczej interpretowany przez rzady roznych krajow, wiec politycy tez nie moga dojsc w tej kwestii do porozumienia.
Dla mnie tak jak juz napisalem NLP opiera sie przede wszystkim na podejsciu i jest to tylko moja opinia. W duzym skrocie na NLP skladaja sie 2 ogromne dzialy:
Pierwszy nazwalbym nauka tego jak mozesz skutecznie zarzadzac swoim umyslem. Mozesz sie tutaj nauczyc jak skutecznie kotrolowac swoje emocje, pozbywac sie niemilych wspomnien, zmienic dowolne przekonanie itp.

Drugi ogromny dzial zwiazany jest z rozwojem osobistym opartym o modelowanie ludzi osiagajacych sukces w danej dziedzinie. To co NLP robi w tej kwestii to bada osoby osiagajace sukcesy i nastepnie tworzy z tego model przystepny dla kazdej osoby. Przyklad: bierzemy osobe ktora jest genialna w planowaniu i osiaganiu swoich celow, badamy dokladnie jak ona to robi, w jaki spsoob planuje, jak formuluje swoje cele, jak sie motywuje i nastepnie tworzy sie z tego model i uczy sie innych.

Przecież sztukę może kreować każdy. Nie potrzebuję certyfikatu bachowskiego, gdy chcę zagrać dla kogoś fugę, czy Lumierre'a, jeśli zechcę sfilmować moją dziewczynę?

Dokladnie, zgadzam sie w 100%, nie ma zadnych przeszkod w tym zeby ktokolwiek zajmowal sie dla siebie NLP bez odpowiednich certyfikatow i absolutnie niczego takie nie napisalem. Najwazniejsze jest to czego sie nauczysz. Sam prowadzilem treningi klubu NLP Trojmiasto przez pol roku nie majac kursu trenerskiego, natomiast poza 20zl skladki na sale, materialy i catering nie pobieralem za to absolutnie zadnych pieniedzy. Kazdy z uczestnikow wiedzial dokladnie na co i na kogo sie pisze i nie widze w tym nic zlego ze grupa osob spotyka sie i pracuje nad rozwojem osobistym.

Natomiast platne treningi to juz inna bajka. Uwazam ze jesli ktos prowadzi treningi pod szyldem NLP i bierze za to duze pieniadze to powinien sie legitymowac okreslonymi cerytfikatami, kwalifikacjami, wiarygodnymi referencjami oraz pewnym standardem etycznym, ktory wg mnie jest wazny w tej branzy. Dlatego w tej kwestii certyfikaty sa wazne, aczkolwiek niczego nie gwarantuja. To ze ktos jest graczem wygrywajacym na NL10000 nie gwarantuje w zaden sposob to ze bedzie dobrym trenerem i coachem, ale opinie setek zadowolonych klientow + potwierdzone wyniki to juz zupelnie co innego. Natomiast nie potrzebujesz zadnych treningow ani referencji do tego zeby zajmowc sie pokerem i stawac sie coraz lepszym graczem i mysle ze to dosc jasne.

Podales przyklad muzyki, nie potrzebujesz certyfikatu zeby grac na pianinie, ale jesli mialbys uczyc setki osob np. W akademii muzycznej jak moga nauczyc sie grac to fajnie zeby Twoje kwalifikacje byly odpowiednio potwierdzone. Zajmowanie sie sie czyms dla przyjemnosci a platne uczenie ludzi pod szyldem jakiejs branzy to zupelnie inne kwestie, ale jesli trafilbym na kiepskiego nauczyciela to nie znaczy ze gra na pianinie jest do kitu i ze sluzy tylko do wyciagania kasy, po prostu szukalbym kogos lepszego:)

Mam nadzieje ze w jakis sposob odpowiedzialem na Twoje pytania jesli moge jeszcze jakos pomoc to daj znac

Pozdrawiam


czytalem kiedys wypowiedz Piotra Tymochowicza ze NLP to bylo dobre dwie dekady temu a teraz to jest shit, i sie jaraja tym w krajach wschodu w Europie juz tylko, niestety nie pamietam gdzie to bylo, czytalem gdzies 2 lata temu