Mam pewien problem. Nie wiem jak go opisac dokladnie, bo specem od psychologii nie jestem ale postaram sie mniej wiecej napisac co i jak.
Gram sng, generalnie jestem minimalnie wygrywajacym graczem, ale gdyby nie problemy z psycha moglbym zarabiac duzo wiecej.
Po 1.
Mam jakis kompleks zarobienia w jednym dniu ponad okreslony pułap.
Np podczas popoludniowej sesji wygram 10bi i wieczorem gram za bardzo rozluzniony, popelniam duzo prostych bledow ktorych wogole nie popelniam grajac A-game. Nie wiem z czego to sie bierze ale juz tam mam. Jakas bariera czy cos....
Po 2.
Gram gram, jakis typ, nie wazne czy donk czy reg, przyfarci, zrobi cos glupiego ale wygra itp i sobie to zapamietuje i chce go koniecznie za to skarcic i mozna powiedziec ze poluje na niego. Tzn np taki gosc pushuje na mnie i wiem ze moge go tu sprawdzic z ATo+ ale sprawdzam go tu np z A7 , pomimo tego ze to jest zagranie EV- ale chce go ukarac za cos co zapamietalem z poprzednich sesji. Tu pewnie chodzi o moje ego ale nie wiem jak sobie z tym poradzic.
Po 3.
80% calego mojego tilta pochodzi z sytuacji gdy siedze na bb i dostaje shove od sb.... Wiem ze to czesc sng i standard ale takie sytuacje od razu wywoluja u mnie zle emocje i tilt sie rozkreeca. W myslach od razu mowie sobie " co za frajer" , "no fak, znowu pushuje" , "tak jasne, pewnie pushuje znowu z 85o" itp.
Takze, Lechu czekam z niecierpliwoscia na odpowiedz