Nie graj w pokera i idź się leczyć.
To tak jak z alkoholikami. Rozwiązaniem nie jest niepicie wódki, a samego piwa, tylko całkowita abstynencja.
Polecam książkę "Obudź w sobie olbrzyma", nie tylko w walce z hazardem, ale z każdym uzależnieniem.
Napisane przez kaskader
Nie graj w pokera i idź się leczyć.
To tak jak z alkoholikami. Rozwiązaniem nie jest niepicie wódki, a samego piwa, tylko całkowita abstynencja.
+1 jeśli Twój problem to uzależnienie od hazardu, to trzeba się leczyć zanim zaczniesz przynosić do lombardu biżuterię po babci.
witam,
mialem podobny problem do ciebie , gralem plo50 hu,
szybko zgamblowalem okolo 300$ rolla ktory mialem i meczylem na nl,
chec szybkiej kasy i ciekawszej bardziej gamblowej gry przyciagnela mnie jak nalogowca do maszyny.
tak jak pisalem ale bez stakingu przewalillem cala kase.
Zly na siebie odlozylem gre na pare miesiecy, potem postanowilem zmienic room na inny , odlozyc plo i grinduje tylko nl od zera.
Mi pomoglo , nie ciagnie mnie do gamblingu jak wczesniej , dostalem naucze.
Polecam zakotwiczyc w sobie uczucie ktore wlasnie cie przepelnia stan w ktorym przewaliles swoja i innych kase , w dowolnym momencie w ktorym zas bedziesz chcial hazardowac przypomnil sobie co wtedy czules , szybko odstawisz to na bok .
Tak jak pisalem mi pomogło moze tobie rowniez
Napisane przez skylookx
witam,
mialem podobny problem do ciebie , gralem plo50 hu,
szybko zgamblowalem okolo 300$ rolla ktory mialem i meczylem na nl,
chec szybkiej kasy i ciekawszej bardziej gamblowej gry przyciagnela mnie jak nalogowca do maszyny.
tak jak pisalem ale bez stakingu przewalillem cala kase.
Zly na siebie odlozylem gre na pare miesiecy, potem postanowilem zmienic room na inny , odlozyc plo i grinduje tylko nl od zera.
Mi pomoglo , nie ciagnie mnie do gamblingu jak wczesniej , dostalem naucze.
Polecam zakotwiczyc w sobie uczucie ktore wlasnie cie przepelnia stan w ktorym przewaliles swoja i innych kase , w dowolnym momencie w ktorym zas bedziesz chcial hazardowac przypomnil sobie co wtedy czules , szybko odstawisz to na bok .
Tak jak pisalem mi pomogło moze tobie rowniez
Jasne, zakotwicz sobie, że jesteś beznadziejny. Nic tak nie pomoże! Ludzie zastanówcie sie 2 razy zanim coś poradzicie. Jeżeli ma sobie coś wtłoczyć na stałe to niech ma z tego pożytek. Dobre by tutaj było "jestem konsekwentny w swoich postanowieniach". Jeżeli ktoś woli ładować w siebie emocjonalne śmiecie to proszę bardzo, ale nie namawiajcie do tego innych!
Kiedyś byłem na wykładzie z motywacji i usłyszałem ciekawą technikę. Nie wiem, czy zadziała, ale spróbować nie zaszkodzi
Za każdym razem, gdy będziesz chciał pogamblować, wyjdź z domu i przebiegnij 4-5km, a potem graj. Wg tego wykładowcy, robimy rzeczy, których nie powinniśmy, bo organizm reaguje na przyjemność JUŻ. A nie robimy innych, bo reaguje na cierpienie JUŻ. Więc wyjściem może jest zagwarantowanie sobie czegoś negatywnego, odczuwalnego wysiłku za każdym razem, gdy ruszasz to gówno ![]()
Nie rzucałbym pokera, prawie każdy pokerowy gwiazdor miał problemy z hazardem.
Napisane przez sniokers
Napisane przez skylookx
witam,
mialem podobny problem do ciebie , gralem plo50 hu,
szybko zgamblowalem okolo 300$ rolla ktory mialem i meczylem na nl,
chec szybkiej kasy i ciekawszej bardziej gamblowej gry przyciagnela mnie jak nalogowca do maszyny.
tak jak pisalem ale bez stakingu przewalillem cala kase.
Zly na siebie odlozylem gre na pare miesiecy, potem postanowilem zmienic room na inny , odlozyc plo i grinduje tylko nl od zera.
Mi pomoglo , nie ciagnie mnie do gamblingu jak wczesniej , dostalem naucze.
Polecam zakotwiczyc w sobie uczucie ktore wlasnie cie przepelnia stan w ktorym przewaliles swoja i innych kase , w dowolnym momencie w ktorym zas bedziesz chcial hazardowac przypomnil sobie co wtedy czules , szybko odstawisz to na bok .
Tak jak pisalem mi pomogło moze tobie rowniezJasne, zakotwicz sobie, że jesteś beznadziejny. Nic tak nie pomoże! Ludzie zastanówcie sie 2 razy zanim coś poradzicie. Jeżeli ma sobie coś wtłoczyć na stałe to niech ma z tego pożytek. Dobre by tutaj było "jestem konsekwentny w swoich postanowieniach". Jeżeli ktoś woli ładować w siebie emocjonalne śmiecie to proszę bardzo, ale nie namawiajcie do tego innych!
chyba nie zrozumiałeś tego co skylookx miał na myśli. Chodziło o to ze po przegraniu pieniędzy czujemy pewien żal, a nie to że jesteśmy beznadziejni. Przypomnienie sobie tego odczucia przed kolejną próba gamblingu może nas zniechęci do kolejnego gamblowania bo nie chcemy więcej odczuwać tego przykrego uczucia. Byc może cos w tym jest bo jak ja zaczynałem grac to też miałem skłonnosci do wchodzenia na stawki na które nie pozwalał mi brm, ale jak przegrałem to czułem , złośc gniew, zal( nie wiem co jeszcze). Dlatego teraz gram z rozsądnym brm zeby nie musiec odczuwac tych negatywnych emocji.
Napisane przez sniokers
Napisane przez skylookx
witam,
mialem podobny problem do ciebie , gralem plo50 hu,
szybko zgamblowalem okolo 300$ rolla ktory mialem i meczylem na nl,
chec szybkiej kasy i ciekawszej bardziej gamblowej gry przyciagnela mnie jak nalogowca do maszyny.
tak jak pisalem ale bez stakingu przewalillem cala kase.
Zly na siebie odlozylem gre na pare miesiecy, potem postanowilem zmienic room na inny , odlozyc plo i grinduje tylko nl od zera.
Mi pomoglo , nie ciagnie mnie do gamblingu jak wczesniej , dostalem naucze.
Polecam zakotwiczyc w sobie uczucie ktore wlasnie cie przepelnia stan w ktorym przewaliles swoja i innych kase , w dowolnym momencie w ktorym zas bedziesz chcial hazardowac przypomnil sobie co wtedy czules , szybko odstawisz to na bok .
Tak jak pisalem mi pomogło moze tobie rowniezJasne, zakotwicz sobie, że jesteś beznadziejny. Nic tak nie pomoże! Ludzie zastanówcie sie 2 razy zanim coś poradzicie. Jeżeli ma sobie coś wtłoczyć na stałe to niech ma z tego pożytek. Dobre by tutaj było "jestem konsekwentny w swoich postanowieniach". Jeżeli ktoś woli ładować w siebie emocjonalne śmiecie to proszę bardzo, ale nie namawiajcie do tego innych!
poczytaj troche o nlp , kotwicach , sprawdz na sobie ,przekonaj sie.
I tak na marginesie nikogo do niczego nie nawiam tylko sugeruje rozwiazanie ktore mi pomoglo gdy bylem bardzo podatny na gamblowanie.
Mi pomoglo , czemu nie ma pomoc innym?
Błagam was panowie.
Człowiek jest dotknięty problemem społecznym jaki jest hazard. Jak każdy nałóg problem ten bardziej niż samego uzależnionego, dotyka jego bliskich, a wy opowiadacie ckliwe historie o przegamblowaniu 300$, zachęcacie do grania tego co idzie mu najlepiej, pracy nad motywacją i mindsetem.
Nie każdy może być pokerzystą. Po tym jak została przekroczona granica i naściemiał ludziom biorąc staking, a potem przegamblował całą kasę, widać że on sam sobie nie może ufać.
Takiego człowieka nie można poklepywać po ramieniu, mówić że wszystko będzie dobrze. Takiemu człowiekowi trzeba dać w mordę. Bo tacy ludzie mają tendencję użalania się nad sobą i obciążania swoimi problemami innych, samemu nie robiąc nic, w najlepszych przypadkach po prostu zdając sobie sprawę że problem jest.
Tak jak w przypadku każdego nałogu, nie ma pół środków. Albo całkowicie się rezygnuje z czegoś, nad czym po prostu się nie ma kontroli, albo nie rezygnuje się wcale.
kaskader +1
jestes gamblerem, uswiadom to sobie i zglos sie na leczenie
to zadna ujma, a moze Ci sie uda nie spierdolic sobie zycia
no shame in folding ...
Napisane przez Minotauro555
[treść wyedytowana]
Może to co teraz napiszę trochę Cię zaboli (chociaż w sumie wątpię), ale od tego typu postów masz onet.pl ![]()
Co do problemu opisanego przez Perwersa - gadaliśmy sporo na skype na ten temat i napiszę Ci to też tutaj. 'Dobrym' punktem Twojego problemu jest to, że jeszcze nie odbije się on negatywnie na nikim innym, tylko na Tobie, bo rodziny jeszcze nie masz. Tak więc póki nie jest on jakoś mega szkodliwy spróbuj wyciągnąć z niego bardzo cenną lekcje dla siebie a także dla innych.
A co do pomysłu na rozwiązanie tego problemu - tutaj potrzeba czegoś takiego, jak ogromne samozaparcie. Nie jesteś głupi, więc spokojnie jesteś w stanie robić na tyle hajsu, nawet na innej odmianie, żeby móc się spokojnie utrzymywać. Domyślam się, że strasznie musi Cię ciągnąć do gamblerki (nie da się inaczej nazwać grania PLO HU HT z rollem kilkunastu BI) ale musisz próbować z tym walczyć na różne sposoby. Jedną z opcji jest na pewno pójście do psychologa, który może Ci pomóc walczyć z tym nałogiem. Innym jest wybranie się do jakiejś grupy. Do ludzi, którzy mają podobne problemy do Twoich i tam szukanie rozwiązania wspólnie. Pisałeś, że blokady nic Ci nie dają bo Ty i tak wracasz do gamblingu etc. Spróbuj tak jak inni Ci pisali. Zapamiętaj sobie dobrze obraz tego, co czujesz jak przegrywasz prawie całego rolla i wszelkie negatywne emocje z tym związane. Podejrzewam, że tylko negatywy się znajdą więc nie będzie Ci ciężko połączyć omaszki HT ze wszystkim co złe. Spróbuj może jak masz trochę czasu poczytać książki na temat NLP i tam znaleźć coś dla siebie.
A na koniec, żeby trochę Cię pokrzepić i 'przykryć' te posty trolli - z każdego bagna da się wyjść. Jakiego długu byś nie miał, to jesteś w stanie to odrobić i myślę, że zdajesz sobie z tego sprawę.
Od siebie życzę Ci, żebyś poradził sobie ze swoimi problemami i udowodnił wszystkim tutaj złorzeczącym a przede wszystkim samemu sobie, że potrafisz wyjść z każdego gówna i zarabiać dobre pieniądze na tej grze ♠_thumbsup:
Witam,
Jeśli ktoś nie ma nic sensownego do dodania, to proszę, aby powstrzymał się od komentarza.
Pozdrawiam.
Napisane przez skylookx
poczytaj troche o nlp , kotwicach , sprawdz na sobie ,przekonaj sie.
I tak na marginesie nikogo do niczego nie nawiam tylko sugeruje rozwiazanie ktore mi pomoglo gdy bylem bardzo podatny na gamblowanie.
Mi pomoglo , czemu nie ma pomoc innym?
znam ten temat wystarczająco dobrze aby powiedzieć Ci, że wciskanie w siebie (kotwic) z negatywnymi odczuciami, wspomnieniami nie jest rozwiązaniem problemu tylko szkodzeniem samemu sobie. Nie jest to żadna pomoc, ukrywasz problem.
przyczyna->problem->działanie (muszę pogamblować)->efekt (czuje się beznajdziejnie, jest mi żal itd)
to jest wieża w której trzeba zniszczyć fundament (przyczyne), ty zaproponowałeś usunięcie jednego piętra:
przyczyna->problem->efekt
to jest proszę ja ciebie pójście na skróty bo nie trzeba tracić czasu na działanie. Żeby poczuć się źle. Szczuć samego siebie takimi negatywami? współczuję każdemu kto tak "walczy" ze swoimi słabościami.
Najbardziej zadziwiające jest to że każdy ,,hazardzista" gra:
1. Stawki na jakie go nie stać
2. Stawki na jakich nie umie grać
3. Wie, że te dwa powyższe stwierdzenia są prawdziwe, wie że przegrywa pieniądzę ale ufa że nagle los się odwróci i w końcu się odkuje.
A prawda w oczy kole bo jak się ma skill to i wyniki są. Jeśli ktoś gra na określonych stawkach i widzi tylko pikującą linię Winnings w dół to każdy normalny gracz wyczai że coś jest nie halo i ,że skill chyba nie pasuje do stawek. Jeśli gra się swingowe odmiany z 10 BI, albo po wtopieniu paru buinów idzie się ,,odrobić" kasę na wyższych stawkach to nie wiem czy poker jest zajęciem dla niego.
Wszystkie porady inne niż terapia i leczenie powinny być kasowane.. Grając cały czas w poksa nie rozwiążesz problemu, uciekaj jak najszybciej i ciesz się życiem
Kase zarabiać można w necie na milion sposobów.
Napisane przez marekmak
Wszystkie porady inne niż terapia i leczenie powinny być kasowane..
W sumie to po zastanowieniu zgadzam się z Tobą w 100%. Kolega szuka pomocy na złym forum. Powinien przenieść się na forum dotyczące walki z uzależnieniem od hazardu. Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że osoby wypowiadające się w tym temacie (łącznie ze mną) nie mają absolutnie żadnych kompetencji aby w tym temacie się wypowiadać.
To trochę tak, jakby alkoholik szukał pomocy na forum miłośników piwa.
zadaj sobie pytanie co poker dal Ci do tej pory:
-przyjemnosc z gry?
-ile czasu spedziles grajac?
-jak czesto byles zdenerwowany a jak czesto zadowolony/szczesliwy podczas gry?
i w koncu:
-ile hajsu do tej pory na tym zarobiles?
-czy warto to w ogole kontynuowac czy znalezc sobie inne zajecie
a i co do podswiadomosci i takich tam:
zamiast mowic
nie gram HU SNG PLO
wmawiaj i napisz sobie na kartce i powies nad/obok monitora
HU SNG PLO to syf i tylko trace pieniadze grajac w to