Skip to forum
Notifications
Clear all

[Closed] N. L. P.

31 Posts
22 Users
0 Reactions
3,100 Views
Pazurrr
Joined: 05.01.2008

Wzbudza wielkie kontrowersje, jak również jest obiektem bardzo poważnych zarzutów, zarówno w stosunku do samej koncepcji, jak i również wobec jego twórcy.
No więc jak - brać się za to, czy omijać szerokim łukiem?
Zapraszam do dyskusji.

Kilka faktów do dyskusji:

Programowanie neurolingwistyczne (ang. neuro-linguistic programming, NLP) – wiedza na temat subiektywnego doświadczania, modelu skutecznej komunikacji oraz instrumentu zmiany osobistej. Zbiór technik komunikacji nastawionych na tworzenie i modyfikowanie wzorców postrzegania i myślenia u ludzi.
NLP było pierwotnie promowane przez Bandlera i Grindera w latach 70 jako niezwykle efektywna i szybka forma psychoterapii oraz 'sztuka doskonalenia.

Krytyka:

# Brak podstaw naukowych. Richard Bandler otwarcie demonstrował pogardę dla testowania naukowego hipotez NLP. Twierdził, że NLP to sztuka a nie nauka, więc testowanie jej założeń mija się z celem lub jest niemożliwe. Niektóre założenia NLP były jednak sprawdzane w kontrolowanych eksperymentach. W przypadku tzw. preferowanych modalności sensorycznych okazało się, że żaden z wielu eksperymentów ich istnienia nie potwierdził. Mimo to model ten, co zdaje się być niedorzeczne, pozostaje nadal jednym z fundamentów NLP.
# Amoralność. Znani przedstawiciele NLP nie oglądali się na względy etyczne. Prawdopodobnie pierwszym takim przypadkiem był jeden z założycieli NLP Richard Bandler, który wsławił się wieloma ekscesami. Po pewnej libacji narkotykowej został oskarżony o morderstwo, jednak uniewinniono go (proces nie wykazał, który z dwóch podejrzanych popełnił zbrodnię) [1]). NLP daje niestety pewne teoretyczne uzasadnienie dla takiej postawy – głosi, że nie da się popełnić błędu, bo "nie ma błędów, są tylko doświadczenia". Tym samym cokolwiek byś zrobił, zrobisz dobrze. Jeśli krzywdzisz innych, to nie jest to błąd, jesteś przecież skuteczny a my wszyscy wzbogaciliśmy się o nowe doświadczenie.
# Manipulacja. NLP z zasady próbuje zmienić przekonania człowieka o jego przeszłości i otaczającym świecie. Może to zostać wykorzystane w celach terapeutycznych, może też służyć manipulacji psychologicznej. Niestety wiele osób używa NLP w tym drugim celu. Model Miltona na przykład jest wszechobecny w języku reklamowym. Elementy NLP wykorzystują też korporacje, firmy i firmy reklamowe.
# Koniunkturalizm i komercjalizacja. Certyfikaty "trenerów" NLP (nazywanych tzw. Licencjonowanymi Terapeutami-Praktykami Sztuki NeuroLingwistycznego Programowania) wydawane są tylko po ukończeniu płatnego kursu. "Trenerem" NLP może zostać każdy, bez konieczności zdawania jakichkolwiek egzaminów, bez żadnych kwalifikacji, czy też kompetencji, o ile oczywiście zapłaci za kurs. Certyfikaty tego rodzaju przyznawane są na okres dwóch lat od chwili ukończenia kursu, co świetnie nakręca biznes, polegający na "masowej produkcji NLP-owców" oraz "potrzebie wznawiania uprawnień".
# Ignorancja i zamknięcie się we własnym świecie. NLP tworzy własne terminy w miejsce terminów powszechnie znanych (np. "taniec" to relacje międzyludzkie, "metamodel" to zadawanie wnikliwych pytań, "modalności sensoryczne" to zmysły, itp.). Używane definicje mają często formę niezbyt jasnych metafor, np. "NLP to studium efektywności i model sposobu, w jaki ludzie organizują swoje doświadczenie." (Joseph O'Connor, John Seymour). NLP wykazuje czasem pogardę dla klasycznych szkół psychoterapii, nie sprawdzając przy tym własnych metod w kontrolowanych eksperymentach.
# Stawianie przekonań ponad prawdę. NLP zakłada, że prawdą z definicji jest to, co działa w praktyce. Trudno jednak zrozumieć, co autorzy mieli na myśli.
# Brak rzeczowych argumentów zwolenników NLP. Zwolennicy NLP wielokrotnie odwołują się do demagogicznych argumentów, które nie mają żadnego racjonalnego uzasadnienia.
# Według Roberta Tekieli NLP to oszustwo i mądre bzdury [cyt.] "NLP nie ma wiele wspólnego z nauką, bo jest bezkrytyczne wobec swoich twierdzeń. Stało się ideologią opakowaną w pseudonaukowy język, na której zarabia się duże pieniądze. /.../ NLP jest częściowo skuteczne, ale tylko wobec osób otwartych na autorytet trenera. Wobec reszty metody te są jedynie żałosne. Trener może manipulować swymi uczniami, oni nie mogą skutecznie oddziaływać na innych. Wierzą jednak długo, że mają dostęp do serc i umysłów innych ludzi. Uwiedzeni i oszukani często nie chcą przyznać się, że zostali wykorzystani. Jednak rzeczywistość nie daje się oszukać. Prawda jest realna. Jak dębowy stół. Punkowy klasyk zaśpiewał kiedyś: "Głupi ludzie wierzą w głupie bzdury. Mądrzy ludzie wierzą w mądre bzdury" /Wikipedia.pl/


30 replies
grzesiek
Joined: 16.09.2007

ups, jak pisałem nie było jeszcze edita u góry :)


kamil90
Joined: 14.08.2008

Kiedys czytalem jakies tam poradniki, bardziej z ciekawosci. Bylo tam np. jak radzic sobie ze stresem i wogole przed wystapieniami przed duza publicznoscia. To jest w sumie jakby oszukiwanie swojej psychiki. Kazdy kto sie boi, stresuje czy cos w ten desen wyobraza sobie jak ludzie beda go krytykowali, ze sie pomyli i niewiadomo jeszcze co. Ten poradnik wlasnie mowil jak oszukac swoja psychike, a raczej starac sie to zrobic na podstawie jakis tam cwiczen i wyobrazen. Cos w tym pewnie jest. Wmawiajac sobie, ze czegos sie nie boimy, po jakims czasie moze sie tak stac i mozemy sie naprawde przestac tego bac. A jezeli ktos ma slaba psychike i nie jest asertywny, oraz da sobie wszystko wmowic to nie bedzie go trudno naklonic do czegos. Natomiast problem moze zaczac sie z ludzmi twardo stapajacymi po ziemi i wiedzacymi czego chca. Zapewne nie jest to niemozliwe, ale czasochlonne i trudne imo.

Pewnie zaraz mnie wszyscy hejtuja ze sie nie znam a sie wpi*rdalam no ale ;p


Ciekawy temat. NLP jest na pewno maszynką do zarabiania pieniędzy,ale należy się zastanowić dlaczego w ogóle się pojawiło. Psychologia w wydaniu klasycznym (jak np. psychoanaliza) niekiedy "nawala". Ludzie potrzebowali czegoś dużo bardziej praktycznego.
NLP ma spore sukcesy np. w walce z wszelkiego rodzaju fobiami, często dużo lepsze niż metody oparte na psychoanalizie pacjentów.
Nie zmienia to faktu że w dużym zakresie to pseudo nauka nie mająca oparcia w żadnej wiedzy/doświadczeniu naukowym.
Tyle że to jest tylko moje zdanie a z NLP przeczytałem może raptem 3 książki, z czego 2 Bandlera. Może dlatego powinien wypowiedzieć się ktoś bardziej kompetentny,


wujekryba
Joined: 04.08.2009

Zostać trenerem nie jest tak super łatwo. Trzeba samemu przeprowadzać szkolenia itp. Trzeba też płacić i to słono.

Wydaje mi się, że dużo osób, które chociaż lizną tematu na kursie, mają wrażenie, że posiedli całą moc i wiedzę jaka tylko istnieje w tym zakresie. Jednak bez kartki na lodówce z napisem "bądź pokorny" nic się nie zdziała w tym temacie.

Czytając wszystkie słowa krytyki sam nie wiem co mam o tym myśleć.


hazelasty
Joined: 20.05.2009

nlp, pua i tego typu shity sa dla naprawde slabych psychicznie fishow. pozdrawiam.


dragoste
Joined: 07.05.2010

@hazelasty, to zależy, kto jakie ma oczekiwania.
Ci, którzy faktycznie szukają magicznego sposobu na lepsze życie bez żadnego nakładu pracy faktycznie się zawiodą. Wszystko sprowadza się tak czy inaczej do dość ciężkiej pracy, a czym się kto będzie wspomagał to już jego sprawa.
To trochę też jak z pokerem, niektórzy liczą na łatwą kasę bez wysiłku, po czym stwierdzają, że tu się nie da zarobić. Jeśli grać for money, to wymaga to wielkich nakładów pracy.
Po prostu nie oczekiwać, że NLP samo z siebie zrobi z Ciebie super gościa, tylko, że możesz coś z tego wziąć dla siebie i wykorzystać to na swój sposób.
Artykuły o strategiach pokerowych, czy nawet pomoc na forum to też nie wszystko. Nie można po porstu zastosować się do tego co ludzie mówią i zostać milionerem. Każdy musi myśleć za siebie.

Jeśli myślisz, że są to dla słabych ludzi, to nie zrozumiałeś sensu tych hm... "dziedzin"? :D

Co do samej kontrowersji na temat NLP, to wynika to moim zdaniem stąd, że stało się ono po prostu kolejnym biznesem, kolejnym sposobem na naciągnięcie ludzi obiecując nie wiadomo jakie wyniki po weekendowym szkoleniu.
Sam jestem negatywnie nastawiony do trenerów NLP, a to dlatego, że odpycha mnie od razu, gdy widzę jak mnie próbuje ktoś "wziąć marketingiem".

Brak rzeczowych argumentów zwolenników NLP. Zwolennicy NLP wielokrotnie odwołują się do demagogicznych argumentów, które nie mają żadnego racjonalnego uzasadnienia.

Co do tego punktu, to zauważyłem to u lechrumskiego. Wszystko jest "szeroko pojęte", ciężko doszukać się szczegółów w jego wypowiedziach, wszystko tak, żeby nie dało się zaprzeczyć.
Ponadto można zauważyć, że przeważnie mówi tak na prawdę w kółko o kilku rzeczach takich jak branie odpowiedzialności za siebie, niezależnie jaki jest i z czego wynika problem. Takie "rady na wszystko". Mam wrażenie, że to tylko kilka "tricków" nauczonych na szkoleniach/w książkach etc.

Nie miałem tutaj zamiaru wykonywać jakiegoś ataku na osobę Leszka. Tak na prawdę go nie znam i nie wiem kim jest. Piszę, jakie odniosłem wrażenie po jego dotychczasowej działalności na PS.com. Ponadto lechrumski jest tutaj tylko przykładem znanym na forum, opinia ta natomiast dotyczy sporej grupy osób siedzących w szkoleniach NLP itp.

Pozdrawiam.


Ja jestem sceptycznie nastawiony jak zresztą do wszystkiego - najpierw chce znać ROI inwestycji i metode a później w nią inwestować :D
A skoro tutaj mamy do czynienia "ze sztuką a nie z nauką" to ja dziękuje, sztuka niech się odbywa w teatrze, a nie w jakiejś formie wykładu.


dragoste
Joined: 07.05.2010

Nauka to też sztuka. Poker to też sztuka.

Wszystko zależy, jak to ubierzemy w słowa. ;)


irobson
Joined: 18.06.2009

Napisane przez wafflecop
Ja jestem sceptycznie nastawiony jak zresztą do wszystkiego - najpierw chce znać ROI inwestycji i metode a później w nią inwestować :D
popieram

A skoro tutaj mamy do czynienia "ze sztuką a nie z nauką" to ja dziękuje, sztuka niech się odbywa w teatrze, a nie w jakiejś formie wykładu.

imo troche bez sensu

btw: wczoraj bylem na szkoleniu z nlp hmm szkoleniu.. moze nie do konca tak zeby sprostowac


Fafarafa
Joined: 30.03.2009

To żeś sprostował. Napisz coś więcej.


http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,6229/q,Programowanie.neurolingwistyczne

Bardzo ciekawy artykuł.

Napisane przez wujekryba
Zostać trenerem nie jest tak super łatwo. Trzeba samemu przeprowadzać szkolenia itp. Trzeba też płacić i to słono.

Na koniec kursu, który trwał jedynie cztery dni, otrzymałem certyfikat terapeuty. Nie musiałem zdawać żadnych egzaminów ani w jakikolwiek inny sposób „zapracować” na swoje uprawnienia. Pod wieloma względami kurs zmierzał do tego, by zakorzenić w nas „zdeterminowane” nastawienie do zmieniania siebie lub innych na lepsze, toteż jakiś rodzaj formalnych sprawdzianów mógłby się wydać rozczarowująco przyziemny. Takim oto sposobem około czterystu uczestników, z których niektórzy byli wyraźnie niezrównoważeni bądź zagubieni, otrzymało wolną rękę, aby po czterech dniach pretensjonalnego spędu okrzyknąć się terapeutami i leczyć załamanych ludzi pod szyldem NLP. Powiedziano nam, że po roku mamy skontaktować się z organizatorami i powiedzieć, dlaczego nasze licencje powinny zostać przedłużone, a jeśli będziemy kreatywnie wykorzystywać swą znajomość NLP, prześlą nam kolejny certyfikat na drugi rok działalności. Ponieważ te kilka dni spędzone w towarzystwie setek przyszłych terapeutów zniechęciło mnie do zawodowego praktykowania NLP, nie miałem zamiaru już więcej z nikim się kontaktować. Po roku otrzymałem jednak list, który przypominał mi, abym zadzwonił i porozmawiał o przedłużeniu moich uprawnień. Zignorowałem go, jednak po niedługim czasie przyszło następne powiadomienie, którego autorzy oświadczali, że z radością przyślą mi nowy certyfikat, jeśli tylko się z nimi skontaktuję. Łatwość, z jaką szafowali tymi dokumentami, wzbudziła we mnie pewne podejrzenia i znowu zignorowałem ich prośbę. Wkrótce potem znalazłem w skrzynce pocztowej piękny nowy dyplom uprawniający mnie do kolejnego roku praktyki.

Rzeczywiście, nie jest tak łatwo... odmówić im przedłużenia certyfikatu :facepalm:


wujekryba
Joined: 04.08.2009

W takim razie jestem niedoinformowany bo kiedy sam szukałem szkoleń na trenera itp. to znalazłem tylko takie w których osiągnięcie certyfikatu trenera zajmowało sporo czasu, wymagało sporo pieniędzy oraz wymagało potwierdzonych wyników w pracy z innymi osobami którym przekazywać będziemy wiedzę.

Może chcieli mnie naciągnąć jeszcze bardziej. Nie wiem.


Napisane przez hazelasty
nlp, pua i tego typu shity sa dla naprawde slabych psychicznie fishow. pozdrawiam.

Masz 100% racji. NLP udaje metodę, ale tak naprawdę opiera się na zarabianiu na naiwnych i na robieniu im wody z mózgu.

Poznałem sporo osób zajmujących się NLP (w tym trenerów) i dało się zauważyć, że zdecydowana większość z nich zdawała się mieć poważne problemy z samooszukiwaniem się i nieakceptowaniem rzeczywistości.


Skoro mowa o NLP, to warto tez wspomniec o NLS( neuro-lingwist seduce), oraz PUA(Pick-up artist). Powiem szczerze ze w czary nie wierze, ale mialem okazje wyjsc raz z prawdziwym PUA na miasto i to co typek robil, to bylo jak lamanie dziesiec razy pod rzad asow z 27o. Magia!

A co NLP to w Polsce chyba najbardziej jest znany Andrzej Batko (przynajmniej mi :P), nawet jakies ksiazki napisal, ktore calkiem, calkiem daja rade ;)


dlrzz
Joined: 05.09.2010

Opinie są na pewno podzielone i widać na horyzoncie fanatyków z jednej i drugiej strony.

Czy NLP faktycznie w jeden dzień jest w stanie odmienić twoje życie? Nie. Czy jest w stanie zrobić z ciebie zwycięzcę, milionera/miliardera, człowieka wygrywającego w życiu? Nie. Czy jest pewnym sposobem na poradzenie sobie z codziennymi drobnymi problemami? Moim zdaniem tak.

Nie jest to na pewno magiczna metoda, ustawiająca wysoką poprzeczkę dla psychologii. Należy to raczej porównać do medytacji. I chociaż szukałem także naukowego dowodu na wkład tej "sztuki" w nasze życie, to znalazłem tylko opinie ludzi związanych ze sprawą. Nie znalazłem za to żadnej opinii ze strony obiektywnego grona lekarzy/naukowców, którzy by potwierdzali, że medytacja oddziałuje na nasze życie. Mimo to, niektórzy pokerzyści uprawiają tę metodę, jak chociażby buddysta Andy Black.

Co do łatwego zdobycia certyfikatu trenera: jeśli ktoś ma zamiar iść do taniego terapeuty bez stażu, bez treningu, ze świstkiem papieru po sześciodniowym kursie, a później narzekać, niech da sobie lepiej spokój z komentowaniem. Równie dobrze można kupić za grosze samochód sprzed 15 lat z półmilionowym przebiegiem. Zaoszczędzisz na pewno. Nie psiocz tylko później, że musisz co miesiąc wykładać na niego gigantyczne pieniądze, bo się ciągle psuje.


CptCarrot
Joined: 27.01.2009

pytanie do osób twierdzących i NLP (i pokrewnych), że to bzdura itd.
Do jakiego worka wrzucilibyście szkolenia dla sprzedawców, "doradców klienta" itp? Sztuka, nauka czy może coś innego?


Napisane przez geninek
jaaaaasne
a ja widziałem ze 20 "absolwentów" NLS i kazdy z nich był mitomanem i bajkopisarzem

I nic dziwnego. W tego typu kręgach często spotyka się wiarę w to, że przekonania przekształcają się w rzeczywistość i dlatego ci ludzie często próbują wmawiać sobie i innym, że coś ma miejsce, podczas gdy w rzeczywistości to nie ma miejsca, ale osoby zainteresowane wierzą że...jeżeli będą wierzyć, to przekształci się to w rzeczywistość.

Napisane przez dlrzz
Opinie są na pewno podzielone i widać na horyzoncie fanatyków z jednej i drugiej strony.

Ja bym nie opisał siebie jako fanatyka. Bardziej jako osobę zdruzgotaną mentalnością poznanych na żywo osób z kręgów NLP.

Co do łatwego zdobycia certyfikatu trenera: jeśli ktoś ma zamiar iść do taniego terapeuty bez stażu, bez treningu, ze świstkiem papieru po sześciodniowym kursie, a później narzekać, niech da sobie lepiej spokój z komentowaniem. Równie dobrze można kupić za grosze samochód sprzed 15 lat z półmilionowym przebiegiem. Zaoszczędzisz na pewno. Nie psiocz tylko później, że musisz co miesiąc wykładać na niego gigantyczne pieniądze, bo się ciągle psuje.

Tak dla uściślenia: poznałem i Mateusza i Andrzeja i paru innych trenerów. I poznałem wiele osób po szkoleniach u tych dwóch, a także parę po szkoleniach u Bandlera. Obraz: tragedia. Oderwanie od rzeczywistości, samooszukiwanie się, myślenie życzeniowe, coś co można nazwać "psychiczną fiszernią" albo "sektą w wydaniu soft".

Nie tyczy się trzech trenerów, w tym Andrzeja i Mateusza, którzy zrobili na mnie wrażenie ludzi bezwzględnych i świadomie żerujących na innych.

Ja jestem tutaj zdecydowanie dla pokera i nie jestem zainteresowany przedłużonymi dyskusjami z ludźmi którzy wierzą w NLP, tak samo jak nie jestem zainteresowany zainteresowany dyskusjami o pokerze z ludźmi którzy wierzą że właściwą drogą pokera jest limpowanie i gra pasywna.

Osoby niezorientowane, które zamierzały się zainteresować NLP ostrzegam: to jest coś pomiędzy gusłami a lightową sektą, możecie stracić czas, a możecie przejść pranie mózgu i utracić część kontaktu z rzeczywistością.