Skip to forum
Notifications
Clear all

[Closed] Przesada

77 Posts
30 Users
0 Reactions
4,997 Views
StoneCutter
Joined: 03.03.2011

Nie wiedzialem, ze wariancja jest tak w stanie zniszczyc czlowiekowi zdrowie jak i plany. Ugralem okolo 400$ co dawalo mniejwiecej 310euro, ktore wplacilem dzis rano na 24hPoker, dostalem bonus do wyrobienia 620 euro, 30% rakebacku i rakerace, w ktorym bym uczestniczyl ze wzgledu na bonus, ktory planowalem wyrobic. Tego co przezylem dzisiaj, nie przezylem nigdy, a rozegralem z 1,5-2mln rozdan w zyciu. Nie wiem, czy jakby podliczyc prawdopodobienstwa, ze z taka gra, wyjde dzisiaj ze stolow -140 euro to wyszlo by wieksze niz 0,001%. Przegrywalem dzisiaj wszystko, na prawde wszystko. Nie tiltowalem, jedynie nie moglem pojac, ze badbeaty moga nastepowac jeden po drugim przez kilkanascie duzych spotow. Czulem smutek, bezradnosc, nie gniew. Moje dzisiejsze KK to najprawdopodobniej -80 euro, a o dziwo ani razu nie wyladowalem w spocie KK vs AA. Nie wiem co myslec, mialem plany, obmyslalem, jak ulozyc swoje obecne zycie pod gre, a tu wariancja sciela mnie z nog i pozbawila mnie mozliwosci wykonania tego planu juz pierwszego dnia w zaledwie kilka godzin. Nigdy nie mialem takiej sytuacji, nigdy. Myslalem, ze radze sobie z badbeatami, ale jednak sobie nie radze w takich drastycznych sytuacjach jak ta. Sluchalem i wprowadzalem w zycie nauki Lechrumskiego dotyczace akceptacji wariancji, ale na takowa nie bylem w ogole przygotowany, bo nawet nie podejrzewalem, ze taka moze istniec. Wiem, ze ma to matematyczne prawdopodobienstwo, wiem ze jak rzuci sie sto milionow razy moneta, to znajdzie sie tam moment w tym zbiorze, gdzie przez 50 rzutow wypadala tylko reszka, ale jaka jest szansa, ze trafimy akurat na ten moment? Czuje sie, jakbym dostal jako jedyny mozliwosc postawienia totolotka, ktorego wygram, jesli nie trafie 6, po czym ja trafiam. Nie wiem co robic, jestem zalamany, mimo ze takie uczucie przez cala moja pokerowa kariere bylo mi obce. Przegralem polowe rolla, grajac poprawnie w kilka godzin. Nie stosuje stop lostow, bo tilt jest mi obcy. Nie pisze tego posta bo jestem stiltowany. Jestem zalamany, bo mam wrazenie, ze cala ta prace ktora wsadzilem w swoj rozwoj pokerowy, mindsetowy, moge sobie o dupe rozbic. Ze jak przyjdzie co do czego, to w waznej sytuacji i tak wariancja mnie wyhusta... A to byl ten wazny moment, moment ktory planowalem, obmyslalem, wszystko w jeden dzien zniszczone. I jeszcze nie mialbym pretensji, jakbym gral glupio, jakbym byl jednym z graczy ktorzy tiltuja i przegrywaja pieniadze. Czulem edge, widzialem wielokrotnie, ze jestem lepszy od przeciwnikow, ze popelniaja oni jeszcze te bledy, ktorych ja juz nie popelniam. A mimo to, Ci ktorzy wrzucali mi w 3 betowanej puli 3 :club:5 :club: na stole 4 :club:8 :diamond:9 :spade: wyszli na tym lepiej. Wiem, ze nie wyjda na tym lepiej w longrunie. Ale jakie ma znaczenie longrun, kiedy wszystko sie jebie w shortunie ? Nie oczekuje, ze ktokolwiek tutaj cos napisze, nie oczekuje wspolczucia, ani pocieszenia. Chcialem poprostu o tym napisac, chcialem, zeby ktos dowiedzial sie co mnie dzisiaj spotkalo. Moze komus poprawi to dzien? Mi krotkofalowo poprawi nastroj, ale czy zasne dzis w nocy, nie wiem. Powodzenia przy stolach, ja 2014 zaczalem tak, jak nigdy w zyciu. Moze to bedzie dobra nauka, tylko jakie wyciagnac wnioski ?


76 replies
xaspectx
Joined: 13.06.2011

na jakim limicie takie cuda?


StoneCutter
Joined: 03.03.2011
doxdoxdox0
Joined: 18.07.2011

przegrac jednego dnia 14 stacków i nie tiltowac? nie wierze w takie cuda. a twoje zdania "tilt jest mi obcy, ja nigdy nie tiltuje" tylko to potwierdzaja. odpocznij od pokera dzien lub dwa i zrób solidne session review


StoneCutter
Joined: 03.03.2011

Jakbym tiltowal, to bym napisal, ze tiltowalem. Nie pisze tego po to, zeby usprawiedliwic sie przed soba. Nie pisze tego po to, zeby usprawiedliwic sobie zla gre tym, ze jak zalozylem temat na forum, to ja juz w tym wszystkim jestem czysty.

Mowie, ze tilt jest mi obcy, bo nawet ta sytuacja, we mnie nie zbudza tiltu, gniewu, a bardziej zal i smutek. Wiem, ze jest wariancja, zaakceptowalem ja - przynajmniej tak myslalem do tej pory. Szybko wylaczylem wplyw emocji na gre. Duzo uprawialem sportu, esportu, w wielu dziedzinach rywalizowalem i rywalizuje, dlatego wiem, ze emocje, czesto nawet te pozytywne nie sprzyjaja wykonaniu "podstawowego" celu, dlatego nauczylem sie je ignorowac. Nie wiem jak, poprostu chyba gdzies w podswiadomosci uswiadomilem sobie, ze stalo sie co sie stalo, przegrywam, wygrywam, nie wazne, gram dalej tak jakby sie nic nie stalo, najlepiej jak potrafie. Zawsze mialem takie podejscie do sportu, rywalizacji. Pisze tu jak jest, wiem, ze najlatwiej zrzucic na tilt, ale ja nie moge na to zrzucic, bo swiadomie nie popelnialem bledow. Tam gdzie wiedzialem, ze zagranie jest zle, to go nie gralem. Dalej foldowalem tam, gdzie sprawdzenie z flush drawem bylo nie oplacalne. Bo wiem, ze jest nie oplacalne i nie ma takich emocji, ktore zmusza mnie do swiadomych zlych zagran.

Nie wiem, moze ludziom ciezko uwierzyc w fakt, ze taka sytuacja moze obejsc sie bez tiltu u kogos innego niz trenera lub pro. Moze tiltuje a tego nie wiem? Nigdy nie mialem do siebie pretensji o to, ze zagralem swiadomie slabo, zle, bo nie robie takich rzeczy. Nigdy swiadomie nie popelniam bledow, bo wiem, ze trace na tym pieniadze, a tilt kojarzy mi sie wlasnie z wyrzuceniem emocji na pierwszy etap, sprawienie, ze one dyktuja decyzje. U mnie zawsze decyzje podyktowane sa wieksza lub mniejsza logika, nigdy mocnymi emocjami. Nie mowie, ze takie sytuacje nie wplywaja na moje emocje, ale sa to inne emocje. To nie jest gniew, tylko zal. Nie rzadza zemsty na fishu i checi odebrania mu swoich pieniedzy za wszelka cene, tylko bardziej bezradnosc, ze gram dobrze, a dalej przegrywam.

Mam dystans do siebie i moge otwarcie mowic o swoich slabosciach. Gdyby ta strata byla przyna tiltu, w zyciu bym nie zalozyl takiego tematu, bo wiedzialbym w czym siedzi problem.


doxdoxdox0
Joined: 18.07.2011

1. bo tilt wzbudza w tobie zal i smutek, a nie złość (chyba, ze jestes cholerykiem), - nie zmienia to faktu, ze to wplywa na gre.
2. raz piszesz, ze gra wzbudzała żal i smutek, a potem że gra nie wzbudza u ciebie nigdy emocji.
3. to właśnie najtrudniej zrzucić sprawę na tilt. najprościej zrzucić sprawe na wariancję.
4. jakbyś nie tiltowal, to byś nie zakładał tego tematu


doxdoxdox0
Joined: 18.07.2011

lechrumski mówił w swoich filmach (które rzekomo oglądałeś), że tilt dopada każdego - nawet prosów, nawet trenerów i nawet ciebie


StoneCutter
Joined: 03.03.2011

Nigdzie nie powiedzialem, ze gra nie wzbudza we mnie emocji. Wzbudza oczywiscie, jak w kazdym i to chyba oczywiste. Ja napisalem, ze gra wzbudza we mnie emocje, ale nie dopuszczam ich do podejmowania decyzji, czyli wzbudza, ale nie ma na nia wplywu


xaspectx
Joined: 13.06.2011
StoneCutter
Joined: 03.03.2011

Dobra, ja dziekuje za twoje posty i twoje rady, bo widze, ze ty wiesz lepiej co sie dzialo u mnie i wiesz lepiej co siedzi w mojej glowie niz ja. Prosze cie bys wiecej tutaj nie pisal. Rozegralem mnostwo rozdan w zyciu, przegralem i wygralem mnostwo, ale nigdy nie przyszedlbym tutaj, zeby publicznie usprawiedliwic swoj tilt i zrzucic go na wariancje, co ty probujesz mi wmowic ze robie


sodiumnitrat
Joined: 15.01.2013

O bosz, jak dobrze, że to ktoś inny :P Ludzie, ale masakra jak się czyta takie wypociny, ja ostatnio również [Treść edytowana] połowę rolla (ponad 200 z 400$ w ciągu 1,5 dnia) też działy się tam cuda na kiju, no ale niestety jak się gra aggro to i aggro można wszystko stracić, w pewnym momencie przegrywając top seta JJ z flopa na karetę QQ i wiele innych podobnych spotów, również nie wiedziałem co się dzieje, ale to serio jest możliwe. Inna sprawa jest taka, że ile bym nie [Treść edytowana] to zawsze dostaję więcej spowrotem, za 2 dni, za tydzień, miesiąc ale zawsze mam ten hajs back, tak samo było i teraz, znowu wróciłem na poprzedni poziom rolla i teraz tylko się cieszę, że takie sick rzeczy już miały miejsce i teraz jest mniejsze prawdopodobieństwo, że to się powtórzy, poza tym bardzo fajnie takie rzeczy kształtują mindset.A Imo z takim mindsetem jaki masz zapomnij o ustawianiu życia pod pokera tak jak napisałeś. Z 40 BI chcesz startować 4 livin? Serio? Nawet Robmaf miał w grudniu -20 BI , dajmy na to na NL400 i powiedz czym jest przy tym Twoja strata? Jak chcesz przetrwać największy i najokropniejszy DS, który kiedyś nadejdzie mając 40 BI? ni chuja tego nie zrobisz. Odpuść ;)

Weź sobie mnie za przykład, podejrzewam, że byłeś bliski rozpaczy i uwierz mi ja też byłem (chore, co? ), a jak emocje opadły to po prostu zapisałem sobie ten stan jako jedną ze swoich życiowych porażek, bo nie jest normalne, że coś normalnego tak na mnie działa (tak, gorsze okresy to normalka w pokerze i będzie ich pierdyliard).

Uwierz mi na słowo, odda :)

//wulgaryzmy - jeneral86


StoneCutter
Joined: 03.03.2011

A czy ja gdzie kolwiek napisalem ze chce grac 4 livin? Napisalem, ze ustawialem swoje zycie pod pokera, to znaczy, ze ustawialem plan dnia, tygodnia, miesiaca na najblizszy czas, zebym mogl grac, wyrobic bonus i nie zaniedbac innych zyciowych aspektow. Czytajcie ze zrozumieniem, albo nie probujcie ze mnie robic kogos, kto uwaza sie za prosa, chce grac 4livin, ale tiltuje i przychodzi plakac zrzucajac na wariancje. Nie jestem taka osoba

Podejrzewam anyway, ze przeoraliscie juz tyle takich tematow i postow w tym stylu, ze juz macie prosta gadke w tym temacie. Jednak nie kazdy ma ten problem, co wiekszosc. Ja pisze, ze nie wiem co myslec, jestem zalamany sick runem badbeatow i coolerow, ktore zjebaly mi plany i zabraly polowe rolla, a tu sie robi ze mnie tiltera ktory mysli ze jest prosem i chce grac 4 livin. Prosze was...


sodiumnitrat
Joined: 15.01.2013

Nie o to mi konkretnie chodzi, bardziej o to, że to jak idzie w pokera jest głównym czynnikiem warunkującym Twoje samopoczucie to jest jedna wielka zguba, miałem tak samo i w zasadzie nadal mam, jak przychodzi DS to spada samopoczucie, nic się nie chce, odpuszczam treningi na siłowni, a to jest jedna z najgorszych rzeczy jakie może poker robić z człowiekiem. Trzeba to rozdzielać bo zginiesz. Poza tym nikt nie powiedział, że do swojego wymarzonego rolla dojdziesz po lini prostej, możliwe, że wiele razy będziesz zaczynał od zera, także bardziej na to się nastaw, a nie na nieunikniony sukces, bo możliwe, że Twoja frustracja właśnie, z nastawienia na szybkie osiągnięcia wynika.


StoneCutter
Joined: 03.03.2011

"(tak, gorsze okresy to normalka w pokerze i będzie ich pierdyliard)."

Nie zrozumiales, napisalem, ze gralem juz sporo, czyli na pewno przezylem niejeden downswing, upswing i break even itp. Ale takiej sytuacji nie mialem nigdy. Bo 15 badbeatow pod rzad nigdy mi sie nie zdarzylo. 3-4, moze 5 ale nie 15... I z tym sobie nie poradzilem. Nie poradzilem sobie z akceptacja takiej ilosci badbeatow.


sodiumnitrat
Joined: 15.01.2013

No to teraz możesz się tylko cieszyć, następna taka seryjka możliwe, że będzie za [Treść edytowana] czasu, albo w ogóle, albo przytrafi się komuś innemu, niestety ktoś musi te baty zbierać.

//wulgar - jeneral86


StoneCutter
Joined: 03.03.2011

Czy ja wiem, czy cieszyc? Chcialem dzis bloga zakladac, grac, a tu taki dolek motywacyjny. Moze z tego cos wyciagne, ale na pewno nie bedzie to mialo pozytywnego wplywu na moja gre w najblizszym czasie, a najblizszy czas, to ten najwazniejszy czas


Przegrania 14 buinów to nie przypadek już po 6-7 powinnien się włączyć przełącznik w głowie, dobra soft mnie dzisiaj nie lubi i na dzisiaj wystarczy. :facepalm: I ten tekst tilt mi jest obcy, jak to mówią nikt cie tak nie okłamie jak sam siebie okłamujesz


StoneCutter
Joined: 03.03.2011

Jezu, ludzie kurwa, to ze wy tiltujecie, jak przegrywacie, to nie znaczy ze wszyscy!


sodiumnitrat
Joined: 15.01.2013

No nie, jeszcze wielbicieli teorii spiskowych tutaj brakuje...
Nie ma czegoś takiego, dzisiaj soft mnie nie lubi, to wyłączę, jak ma być [Treść edytowana] to i tak będzie, więc nie ma co uciekać :P

//wulgaryzmy - jeneral86


StoneCutter
Joined: 03.03.2011

Czlowiek przychodzi napisac, co jest problemem (brak akcpetacji), to mu eksperci zrobia diagnoze w 2 minuty i zaczna wrzucac, ze "to nie wariancja, to ty tiltowales i wjebales hajs i przyszedles sie usprawiedliwic" ... [Treść edytowana]

Mowie poraz kolejny, w zyciu nie przyszedlbym tutaj, napisac tematu, zeby sie usprawiedliwic. Nigdy tego nie robilem i tam gdzie zjebalem nie szukam usprawiedliwien.

Tilt nie jest moim problemem i koniec kropka i co nie powiecie, to i tak nie wmowicie mi, ze to bylo przyczyna, bo nie bylo i ja dobrze o tym wiem, wiec jesli macie zamiar dalej upierac sie przy stanowisku, ze tiltowalem, mimo ze nie macie o tym pojecia czy tak bylo na prawde, tylko podejrzewacie, bo "tiltuja wszyscy, to on na pewno tez [Treść edytowana] tiltujac" to darujcie sobie bo i tak wasze posty bo nie pomaga mi w zaden sposob. Szukacie problemu w tam gdzie go nie ma, mimo, ze mowie, ze tam go nie ma. To moze juz nie ma znaczenia w ogole co ja mowie, wy macie diagnoze jedna dla wszystkich?

//wulgaryzmy - jeneral86