Przejdź do forum
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] zakup windowsa

99 Posty
23 Użytkownicy
366 Reakcje
8,011 Wyświetlenia
Moderator
baadnewz01
Dołączył: 29.03.2010

Napisane przez ONKAM

Napisane przez Prawdomowny
Nie są gorsze. Niektórzy po prostu muszą wydać 400 zł na windowsa. Po co? Nie wiem. Może, żeby się dowartościować.

Jak dobrze rozumiem, jesteś z gatunku tych osób co kradną muzykę, filmy, oprogramowanie, maja gdzieś prawa autorskie etc. etc. Gratuluję dobrego samopoczucia, to Twoja moralność nie moja więc nie pokuszę się o szczegółową ocenę ad personam. I powiem tylko tyle, że nie jest to powód do dumy i tego by obnosić się z tym na forum.

Aaaa i jak Ci kiedyś poker room zablokuje kasę etc. to nie krzycz, że Cię okradli. Z tego samego powodu nie narzekaj też, że soft jest rigged albo, że cię kroją na "rejku". I zrozum złodzieja, co ci w tramwaju portfel podpierniczył i sprzedawcę w mięsnym, co ci szynkę wyprodukowaną z 70% mięsa sprzedaje.

:truestory:


Czyli idąc waszym tokiem rozumowania nigdy nie obejrzeliście pobranego filmu na kompie, nie przesłuchaliście ani jednego pobranego utworu i macie wszystko oryginalne. Sorry , ale jak dla mnie jesteście jeba..mi hipokrytami. :truestory:


ONKAM
Dołączył: 11.07.2015

Napisane przez Prawdomowny
Czyli idąc waszym tokiem rozumowania nigdy nie obejrzeliście pobranego filmu na kompie, nie przesłuchaliście ani jednego pobranego utworu i macie wszystko oryginalne. Sorry , ale jak dla mnie jesteście jeba..mi hipokrytami. :truestory:

Jeśli o mnie chodzi to niczego takiego nie powiedzialem. Ja się wychowałem w czasach rodzącego się kapitalizmu gdzie na każdym bazarze leżały pirackie kasety ale nikt nawet nie wiedział że kupując je robi źle.

Ale odkąd jestem bardziej świadomy co do tego typu procederów to nie korzystam z kradzionego. Nie pamiętam nawet sytuacji kiedy ostatni raz pobieralem muzykę i filmy. Nie znasz spotify? W tv nie masz opcji zakupu filmu online? Tak ci szkoda kilku złotych?

To nie o to chodzi, że ktoś coś raz pobrał czy. Chciałem ci zwrócić uwagę głównie na to jaką mentalność reprezentuje takie stanowisko jak Twoje. Nie żyję w twoim świecie, w którym wszyscy kradną i w przeciwieństwie do ciebie mam z tym problem. Bo takie podejście do droga donikąd:
- ukradnę windowsa
- wyłudzę zasiłek jako samotna matka choć żyję w konkubinacie
- pojdę na lewe zwolnienie

A kto za to płaci? Cytując klasyka: pan płaci, pani płaci.


ONKAM
Dołączył: 11.07.2015

Napisane przez ONKAM

Napisane przez Prawdomowny
Czyli idąc waszym tokiem rozumowania nigdy nie obejrzeliście pobranego filmu na kompie, nie przesłuchaliście ani jednego pobranego utworu i macie wszystko oryginalne. Sorry , ale jak dla mnie jesteście jeba..mi hipokrytami. :truestory:

Jeśli o mnie chodzi to niczego takiego nie powiedzialem. Ja się wychowałem w czasach rodzącego się kapitalizmu gdzie na każdym bazarze leżały pirackie kasety ale nikt nawet nie wiedział że kupując je robi źle.

Ale odkąd jestem bardziej świadomy co do tego typu procederów to nie korzystam z kradzionego. Nie pamiętam nawet sytuacji kiedy ostatni raz pobieralem muzykę i filmy. Nie znasz spotify? W tv nie masz opcji zakupu filmu online? Tak ci szkoda kilku złotych?

To nie o to chodzi, że ktoś coś raz pobrał czy. Chciałem ci zwrócić uwagę głównie na to jaką mentalność reprezentuje takie stanowisko jak Twoje. Nie żyję w twoim świecie, w którym wszyscy kradną i w przeciwieństwie do ciebie mam z tym problem. Bo takie podejście do droga donikąd:
- ukradnę windowsa
- wyłudzę zasiłek jako samotna matka choć żyję w konkubinacie
- pojdę na lewe zwolnienie

A kto za to płaci? Cytując klasyka: pan płaci, pani płaci.

I jaki tok rozumowania chcesz mi wmówić. Wg mnie kradzież jest zła więc jak wiem że coś jest z kradzieży to nie kupuję. A ty uważasz: kradzione, to co z tego.


Ja nic nie ukradłem. Kupiłem windowsa na allegro za 50 zl od firmy która ma 100% pozytywnych komentarzy a cała ta twoja paplanina to wytwór twojej chorej wyobraźni. Ćpasz cos?


ONKAM
Dołączył: 11.07.2015

Napisane przez Prawdomowny

Jeżeli ktoś kupuje Windowsa na allegro za 50 (w sklepie kosztuje 400) i wydaje mu się, że wszystko jest ok to ciężko to nawet skomentować.

Mi się nie wydaje. Po prostu jest ok.

Jeśli źle cię zrozumiałem (cytat powyżej) to sorry.
Naprawdę wierzysz że można mieć nowego windowsa za 50 zł czy próbujesz ze mnie idiotę zrobić? To jest retoryczne pytanie, odpowiedź mnie nie interesuje. Bez odbioru.
Ps. Sorry że tu tak naspamowałem.


No jest ok. Windows działa bardzo długo. Serwery microsoftu go akceptują . Firma nie ma ani jednego negatywa.


thomaPL
Dołączył: 03.05.2009

Napisane przez Prawdomowny
No jest ok. Windows działa bardzo długo. Serwery microsoftu go akceptują . Firma nie ma ani jednego negatywa.

tak do herbatki proponuje sprawdzic i upewnic sie w swoim przekonaniu:
"Oczywiście, możesz zakupić także licencję na aukcjach internetowych, z tym że czasem zdarza się, że nieuczciwi sprzedawcy sprzedają tą samą licencję wiele razy lub odsprzedają licencje nie upoważnione do odsprzedaży. Jeżeli zdecydowałbyś się na zakup na aukcjach, unikaj aukcji z podejrzanie niską ceną. Po zakupie, gdy będziesz miał już klucz produktu, polecam sprawdzenie go razem z agentem Microsoft Answer Desk pod numerem 801 802 000 lub +48 22 594 1999."
pozdr.


Michasia
Dołączył: 27.10.2009

Z SB też nie kradniesz? :D :D :D A tak na poważnie gdzie mogę sciągnąć windowsa 7 bo mam klucz ze starego laptopa ale nie mam instalki?


EmiyaKiritsugu
Dołączył: 13.08.2013

Napisane przez Prawdomowny
No jest ok. Windows działa bardzo długo. Serwery microsoftu go akceptują . Firma nie ma ani jednego negatywa.

Te klucze z allegro są legalne ale tylko do określonego użytku. Większość z nich pochodzi z puli kluczy windowsa dla dużych instytucji/korporacji które mają własne umowy dotyczące oprogramowania z microsoftem. Zakup takich kluczy przez osoby trzecie jest złamaniem warunków licencji. Tak więc ciesz się,że Windows aktywowany, wszystko pięknie chodzi, ale od scrackowanego pirackiego systemu niewiele to się różni. Jak będziesz np. kiedyś prowadził firmę i naślą na Ciebie kontrolę oprogramowania to z miejsca ustalą ,że nie masz pirackiego łindołsa.

Napisane przez Michasia
Z SB też nie kradniesz? :D :D :D A tak na poważnie gdzie mogę sciągnąć windowsa 7 bo mam klucz ze starego laptopa ale nie mam instalki?

https://www.microsoft.com/en-us/software-download/windows7


jimmyjames30
Dołączył: 02.08.2015

ONKAM, ostro przesadzasz. Jak mozna porownac wyludzanie hajsu, albo kradziez kieszonkowa do piractwa, to tak jak porownac morderstwo czlowieka z praca rzeznika xD Przeciez jak wyciagasz typowi portfel na ulicy to on jest o jeden portfel i jego zawartosc biedniejszy, a jak sciagasz kawalek powiedzmy Izy Lach to Iza nie jest biedniejsza o jeden kawalek, albo o jedna plyte... A piractwo ma tez swoje plusy, pewnie nie wiesz, ale czesc firm specjalnie pozwala piracic np. gry po to zeby seba sobie sciagnal, zaprosil kumpli na granie cala noc i ktorys z sebixow predzej kupi gierke dzieki temu niz gdyby mozna ja bylo dostac tylko za pieniadze. Zreszta to dziala jak demo z tym ze mozesz przejsc cala gierke i jesli Ci sie spodoba (zasluzy) to kupujesz wersje pudelkowa i stawiasz na polce, lub grasz multi. Ja sam spiracilem kilka gierek przyznaje sie do tego bez bicia, ale sa produkcje ktore warto kupic i ktore mam na polce np. Mafia 2 Diablo 3 Serious samy, Quake 3, Starcraft 2, Wiedzmin, Overwatch itd itp. To samo z muzyka, ja nieraz przesluchuje sobie plytke na kompie a jak jest dobra to kupuje i wrzucam do auta ;) Zreszta w piratach nieraz brakuje contentu (np. multiplayer, coop, jakosc muzyki, jakosc ksiazki itd itp.)


Varrancomando
Dołączył: 30.09.2011

Już 40 lat temu artyści narzekali, że można nagrywać muzykę z radia na kasety

A pamiętacie jak jak każdy XP chodził na kultowym kluczu FCKGW- eeeech to były czasy :D (chociaż wycwanili się i nie dało się potem zainstalować SP)


DaBreaks
Dołączył: 29.06.2009

Napisane przez Varrancomando
Już 40 lat temu artyści narzekali, że można nagrywać muzykę z radia na kasety

A pamiętacie jak jak każdy XP chodził na kultowym kluczu FCKGW- eeeech to były czasy :D (chociaż wycwanili się i nie dało się potem zainstalować SP)

RHQQ2 ? :)


EmiyaKiritsugu
Dołączył: 13.08.2013

NKAM, ostro przesadzasz. Jak mozna porownac wyludzanie hajsu, albo kradziez kieszonkowa do piractwa, to tak jak porownac morderstwo czlowieka z praca rzeznika xD Przeciez jak wyciagasz typowi portfel na ulicy to on jest o jeden portfel i jego zawartosc biedniejszy, a jak sciagasz kawalek powiedzmy Izy Lach to Iza nie jest biedniejsza o jeden kawalek, albo o jedna plyte..

Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale produkcja i dystrybucja gry kosztuje i to horrendalne hajsy. Z tych 100 zł co każą Ci bulić za gierkę do kieszeni twórców trafia może 1/3, reszte zżerają koszta marketingowe , marże pośredników itd.

piractwo ma tez swoje plusy, pewnie nie wiesz, ale czesc firm specjalnie pozwala piracic np. gry po to zeby seba sobie sciagnal, zaprosil kumpli na granie cala noc i ktorys z sebixow predzej kupi gierke dzieki temu niz gdyby mozna ja bylo dostac tylko za pieniadze.

Jeśli np. idziesz pograć ze znajomymi w bilarda w knajpie to też najpierw zajmujesz stół a potem płacisz wyłącznie jak Ci się spodoba? Od testowania masz wersję demo, a nie najpierw poświęcasz 50 godzin , przechodzisz grę po czym stwierdzasz ,że nie, jednak na tą grę złotówki nie wydasz.:badteeth:

i jesli Ci sie spodoba (zasluzy) to kupujesz wersje pudelkowa i stawiasz na polce, lub grasz multi.

Chwalebne,że czasem naprawiasz swój błąd, ale typowy Sebix ma w takie coś wyjebongo. Po co ma płacić za coś co już ma?


Varrancomando
Dołączył: 30.09.2011

Tiaaa pamiętam te czasy. Początek XXI wieku. Gry kosztowały po 160 pln (a weźmy pod uwagę siłę nabywczą ówczesnej złotówki) i ciągły lament polskiej branży nt piractwa. Jak poszli po rozum do głowy i gierki pokroju Gothic zaczęły chodzić po 30-50 pln to piractwo od razu mocno spadło. Chyba nie wyobrażacie sobie, że ludzie będą odejmowali sobie od ust żeby kupić jakąś gierkę?? Nie wiem jak to wygląda teraz bo od dekady już nie gram ale taka gierka powinna kosztować tyle ile wynosi jej realna wartość użytkowa czyli niewiele, a nie kazać sobie płacić jak za towar luksusowy.

Odnoście muzyki to ja np nie mam sobie nic do zarzucenia. Dzięki internetowi i programom P2P spiraciłem tysiące plików mp3. Wg last.fm przez 10 lat przescroblowałem prawie 700k tracków na samym PC. Przez ten czas kupiłem też sporo płyt ale gdyby nie internet to miałbym okazję zapoznać się może z promilem muzyki która wzbogaciła mnie wewnętrznie i dała mi wiele radości (często niszowi artyści o których istnieniu bym nie wiedział). Czy ktoś na tym tak naprawdę stracił?


EmiyaKiritsugu
Dołączył: 13.08.2013

Też pamiętam czasy gier za 150 zł(te od microsoftu potrafiły zaczynać nawet z pułapu 3 stówek), ale to wynikalo z niskiego popytu. Mało kto miał komputer, a posiadanie pieca z akceleratorem graficznym to już w ogole był ewenement. Producent musi jakoś zrekompensować sobie małą liczbę potencjalnych klientów.

Jak poszli po rozum do głowy i gierki pokroju Gothic zaczęły chodzić po 30-50 pln to piractwo od razu mocno spadło. Chyba nie wyobrażacie sobie, że ludzie będą odejmowali sobie od ust żeby kupić jakąś gierkę??

A jeśli chcesz jeść to kto każe Ci sprowadzać wyczarterowanym samolotem świeżą wołowinę z Kobe? Jest masa nieco starszych tytułów które są szybko przeceniane, a i trafić na jakąś mega promocje to nie problem.

Odnoście muzyki to ja np nie mam sobie nic do zarzucenia. Dzięki internetowi i programom P2P spiraciłem tysiące plików mp3. Wg last.fm przez 10 lat przescroblowałem prawie 700k tracków na samym PC.

Muzyka to nieco inna kategoria jednak niż oprogramowanie i gry. W tym biznesie już od dawna odchodzi się od modelu opartego na przychodach z sprzedazy plyt na rzecz pobierania tantiem.


Varrancomando
Dołączył: 30.09.2011

Napisane przez EmiyaKiritsugu

Muzyka to nieco inna kategoria jednak niż oprogramowanie i gry. W tym biznesie już od dawna odchodzi się od modelu opartego na przychodach z sprzedazy plyt na rzecz pobierania tantiem.

przecież patrzę na rzecz retrospektywnie raczej tylko wspominając czasy gdy dominował klasyczny model dystrybucji (czyli głównie fizyczny nośnik). Obecnie większość muzyki słucham przez Spotify non-premium :f_zZz:


EmiyaKiritsugu
Dołączył: 13.08.2013

Chodzi mi o to,że o ile w przypadku muzyki popularyzacja piosenek/albumów w nieodpłatnych kanałach ma tylko pozytywny wpływ na zyski twórcy tak niekoniecznie to sie sprawdza w przypadku gier których koszt produkcji na starcie jest znacznie wyższy i w przeciwieństwie do ponadczasowej muzyki(kto nie lubi wracać do odsłuchiwania albumów które kiedyś nam się spodobały?) oferują często rozrywkę tylko na krótką metę. Jak gracz przejdzie gierkę to możliwe, że płytka z nią będzie się już wiecznie kurzyć na półce. Podobna jest nieco sytuacja z filmami - czy jeśli w internecie obejrzałeś najnowsze Gwiezdne Wojny to masz motywacje by iść do kina i zobaczyć 'odgrzewany kotlet'?


jimmyjames30
Dołączył: 02.08.2015

Napisane przez EmiyaKiritsugu

NKAM, ostro przesadzasz. Jak mozna porownac wyludzanie hajsu, albo kradziez kieszonkowa do piractwa, to tak jak porownac morderstwo czlowieka z praca rzeznika xD Przeciez jak wyciagasz typowi portfel na ulicy to on jest o jeden portfel i jego zawartosc biedniejszy, a jak sciagasz kawalek powiedzmy Izy Lach to Iza nie jest biedniejsza o jeden kawalek, albo o jedna plyte..

Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale produkcja i dystrybucja gry kosztuje i to horrendalne hajsy. Z tych 100 zł co każą Ci bulić za gierkę do kieszeni twórców trafia może 1/3, reszte zżerają koszta marketingowe , marże pośredników itd.

piractwo ma tez swoje plusy, pewnie nie wiesz, ale czesc firm specjalnie pozwala piracic np. gry po to zeby seba sobie sciagnal, zaprosil kumpli na granie cala noc i ktorys z sebixow predzej kupi gierke dzieki temu niz gdyby mozna ja bylo dostac tylko za pieniadze.

Jeśli np. idziesz pograć ze znajomymi w bilarda w knajpie to też najpierw zajmujesz stół a potem płacisz wyłącznie jak Ci się spodoba? Od testowania masz wersję demo, a nie najpierw poświęcasz 50 godzin , przechodzisz grę po czym stwierdzasz ,że nie, jednak na tą grę złotówki nie wydasz.:badteeth:

i jesli Ci sie spodoba (zasluzy) to kupujesz wersje pudelkowa i stawiasz na polce, lub grasz multi.

Chwalebne,że czasem naprawiasz swój błąd, ale typowy Sebix ma w takie coś wyjebongo. Po co ma płacić za coś co już ma?

1. Dobrze wiem o tym ze to kosztuje, ale moje pobranie nie zwieksza kosztow produkcji, a czasem nawet zwieksza marze, wiec nie szkodzi to raz, dwa pomaga. Bo skoro nie jestem skory wydac 200zl na gre teraz kiedy nie wiem czy warto (patrz np mafia 3 na bugi itd.) to czemu myslisz ze kupilbym ja gdyby nie dalo sie jej spiracic?

2. Zeby pograc w bilarda potrzeba stolow kul miejsca do gry kijkow kredy, jak zajmuje stol to nikt inny nie moze grac, jak piracisz to nie zajmujesz danej piosenki/gry czy czegokolwiek na jakis czas, inni w tym czasie tez korzystaja z niej.

3. Jasne ze czesc nie kupi, ale dlaczego myslisz ze gdyby nie dalo sie spiracic to koniecznie wszyscy by lecieli do sklepu i kupowali? Byc moze nawet zyski ze sprzedazy poszlyby w dol.

Kolejnym powodem sa ceny. Powiedzmy ze seba pracuje wlasnie w biedrze i bierze powiedzmy 2000zl na reke (xD) placi rachunki mieszkanie jedzenie paliwo i zostaje mu sto zlotych miesiecznie, myslisz ze wyda je na gierki nawet gdyby nie dalo sie ich piracic? Pewnie pare dekli sie znajdzie, ale ogolnie jest to jakis maly promil sebixow. A jak spiraci gierke i mu sie spodoba to istnieje szansa ze powie bogatszym sebixom ze ta gierka jest odjazdowa i multiplayer na pewno wymiata i pewnie oni tez spiraca gierke, ale ktorys z nich w koncu ja kupi, no i kto wie moze nasz basic seba wezmie nadgodziny, albo zacznie zbierac zlom nie widzisz kurwa, zeby kupic kontynuacje bo wiedzmin jedynka byla zajebista musze miec dwojke kolekcjonerke czy whatever.

"Też pamiętam czasy gier za 150 zł(te od microsoftu potrafiły zaczynać nawet z pułapu 3 stówek), ale to wynikalo z niskiego popytu. Mało kto miał komputer, a posiadanie pieca z akceleratorem graficznym to już w ogole był ewenement. Producent musi jakoś zrekompensować sobie małą liczbę potencjalnych klientów."

Dzis kazdy ma komputer a wiele gier kosztuje okolo 200zl.

"Chodzi mi o to,że o ile w przypadku muzyki popularyzacja piosenek/albumów w nieodpłatnych kanałach ma tylko pozytywny wpływ na zyski twórcy tak niekoniecznie to sie sprawdza w przypadku gier których koszt produkcji na starcie jest znacznie wyższy i w przeciwieństwie do ponadczasowej muzyki"

Sam widzisz :P Zreszta nie do konca prawda bo na przyklad MMORPG masowo przeszly na model free to play z mikroplatnosciami.

Gry maja sie dobrze i beda sie mialy dobrze nie wazne ile bedzie piraconych kopii. Bo sa fani ktorzy kupuja, a bogatsi ludzie wola kupic kod w 5 minut i sciagnac przez steam w kilkadziesiat minut (powiedzmy) niz meczyc 3 dni torrenta zeby pozniej sie dowiedziec ze gowno nie dziala i do tego ma wirusy ktore wlasnie wysylaja Twoje dane do uzbekistanu. Ja jak wychodzilo GTA V to jako duzy fan san andreas bylem gotowy kupic jebanego xboxa tylko po to zeby zagrac w GTA V na premiere XD. Dobrze ze kolega mial konsole hehe to mi pomoglo poczekac na wersje PC.


EmiyaKiritsugu
Dołączył: 13.08.2013

1. Aha, czyli mnie nie stać więc mogę zajeb*** najdroższe wino ze sklepu bo inaczej bym go nie kupił? Nie tędy droga, masz dostatecznie dużo materiałów o grze, recenzji, wersję demo ,że bez problemu możesz ocenić czy gra jest warta twoich pieniędzy. Tyle,że no nie oszukujmy się - spiracić grę można nie ruszając się z fotela a kradzież butelki pod okiem ochroniarzy i kamer to już większy problem.

2. A pomyślałeś,że przez ,że przez sebixow którzy piracą i potem nie kupują oryginała producenci muszą liczyć sobie wyższą cenę za grę od uczciwych graczy?

3. Taka ciekawostka - wiesz ,że jeśli jakaś gra wychodzi zarówno na konsole jak i na PC to na xboxy i playstationy zazwyczaj sprzedaje się więcej kopii, i to pomimo,że pcety dominują ilościowo konsole. Hmm, czyżby łatwość spiracenia na gry na pceta miała na to wpływ? Poza tym podkreśle jeszcze raz - masz tyle możliwości przyjrzenia sie grze przed zakupem, że podnoszenie argumentu o tym,że bez piractwa sprzedaz by spadła jest absurdem.

Kolejnym powodem sa ceny. Powiedzmy ze seba pracuje wlasnie w biedrze i bierze powiedzmy 2000zl na reke (xD ) placi rachunki mieszkanie jedzenie paliwo i zostaje mu sto zlotych miesiecznie, myslisz ze wyda je na gierki nawet gdyby nie dalo sie ich piracic?

Czyli widze dalej to samo 'nie stać mnie to nie płacę'. Szkoda ,że dobrego garnituru nie idzie tak wynieść;/

A jak spiraci gierke i mu sie spodoba to istnieje szansa ze powie bogatszym sebixom ze ta gierka jest odjazdowa i multiplayer na pewno wymiata i pewnie oni tez spiraca gierke, ale ktorys z nich w koncu ja kupi, no i kto wie moze nasz basic seba wezmie nadgodziny,

Do tej pory większość gier jest oparta na rozrywce singleplayer więc zarówno basic sebix jak i kolega premium nie mają żadnego powodu by po spiraceniu kupić gierkę.

Dzis kazdy ma komputer a wiele gier kosztuje okolo 200zl.

Poczytaj sobie ile kosztuje produkcja 'megahitu' na rynku gier, koszta juz dawno doścignęły holywood... Większość gier obecnie dostaniesz w dniu premiery za 99-119zł, kiedyś dostać nową grę za mniej niż 150 zł to był cud. Dolicz w dodatku inflacje i okaże się,że gierki obecnie patrząc na siłę nabywczą kosztują 50% tego co kiedyś.

Sam widzisz :P Zreszta nie do konca prawda bo na przyklad MMORPG masowo przeszly na model free to play z mikroplatnosciami.

Model mikrosubskrypcji to trend w kierunku którego podąża cały rynek oprogramowania. Oczywiste jest,że klient woli wydać np. 10 x 30 zł a nie raz 250. Już nawet programy typu microsoft office czy autocad oferowane są w ramach subskrypcji, a nie pojedynczej opłaty. Sam na jedną grę MMO wydałem w rok jakieś 600-700 zł, w życiu natomiast troche gier kupiłem, ale nigdy nie wydałem na jedną ponad 2 stówy...