Napisane przez EmiyaKiritsugu
NKAM, ostro przesadzasz. Jak mozna porownac wyludzanie hajsu, albo kradziez kieszonkowa do piractwa, to tak jak porownac morderstwo czlowieka z praca rzeznika
Przeciez jak wyciagasz typowi portfel na ulicy to on jest o jeden portfel i jego zawartosc biedniejszy, a jak sciagasz kawalek powiedzmy Izy Lach to Iza nie jest biedniejsza o jeden kawalek, albo o jedna plyte..
Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale produkcja i dystrybucja gry kosztuje i to horrendalne hajsy. Z tych 100 zł co każą Ci bulić za gierkę do kieszeni twórców trafia może 1/3, reszte zżerają koszta marketingowe , marże pośredników itd.
piractwo ma tez swoje plusy, pewnie nie wiesz, ale czesc firm specjalnie pozwala piracic np. gry po to zeby seba sobie sciagnal, zaprosil kumpli na granie cala noc i ktorys z sebixow predzej kupi gierke dzieki temu niz gdyby mozna ja bylo dostac tylko za pieniadze.
Jeśli np. idziesz pograć ze znajomymi w bilarda w knajpie to też najpierw zajmujesz stół a potem płacisz wyłącznie jak Ci się spodoba? Od testowania masz wersję demo, a nie najpierw poświęcasz 50 godzin , przechodzisz grę po czym stwierdzasz ,że nie, jednak na tą grę złotówki nie wydasz.:badteeth:
i jesli Ci sie spodoba (zasluzy) to kupujesz wersje pudelkowa i stawiasz na polce, lub grasz multi.
Chwalebne,że czasem naprawiasz swój błąd, ale typowy Sebix ma w takie coś wyjebongo. Po co ma płacić za coś co już ma?
1. Dobrze wiem o tym ze to kosztuje, ale moje pobranie nie zwieksza kosztow produkcji, a czasem nawet zwieksza marze, wiec nie szkodzi to raz, dwa pomaga. Bo skoro nie jestem skory wydac 200zl na gre teraz kiedy nie wiem czy warto (patrz np mafia 3 na bugi itd.) to czemu myslisz ze kupilbym ja gdyby nie dalo sie jej spiracic?
2. Zeby pograc w bilarda potrzeba stolow kul miejsca do gry kijkow kredy, jak zajmuje stol to nikt inny nie moze grac, jak piracisz to nie zajmujesz danej piosenki/gry czy czegokolwiek na jakis czas, inni w tym czasie tez korzystaja z niej.
3. Jasne ze czesc nie kupi, ale dlaczego myslisz ze gdyby nie dalo sie spiracic to koniecznie wszyscy by lecieli do sklepu i kupowali? Byc moze nawet zyski ze sprzedazy poszlyby w dol.
Kolejnym powodem sa ceny. Powiedzmy ze seba pracuje wlasnie w biedrze i bierze powiedzmy 2000zl na reke (xD) placi rachunki mieszkanie jedzenie paliwo i zostaje mu sto zlotych miesiecznie, myslisz ze wyda je na gierki nawet gdyby nie dalo sie ich piracic? Pewnie pare dekli sie znajdzie, ale ogolnie jest to jakis maly promil sebixow. A jak spiraci gierke i mu sie spodoba to istnieje szansa ze powie bogatszym sebixom ze ta gierka jest odjazdowa i multiplayer na pewno wymiata i pewnie oni tez spiraca gierke, ale ktorys z nich w koncu ja kupi, no i kto wie moze nasz basic seba wezmie nadgodziny, albo zacznie zbierac zlom nie widzisz kurwa, zeby kupic kontynuacje bo wiedzmin jedynka byla zajebista musze miec dwojke kolekcjonerke czy whatever.
"Też pamiętam czasy gier za 150 zł(te od microsoftu potrafiły zaczynać nawet z pułapu 3 stówek), ale to wynikalo z niskiego popytu. Mało kto miał komputer, a posiadanie pieca z akceleratorem graficznym to już w ogole był ewenement. Producent musi jakoś zrekompensować sobie małą liczbę potencjalnych klientów."
Dzis kazdy ma komputer a wiele gier kosztuje okolo 200zl.
"Chodzi mi o to,że o ile w przypadku muzyki popularyzacja piosenek/albumów w nieodpłatnych kanałach ma tylko pozytywny wpływ na zyski twórcy tak niekoniecznie to sie sprawdza w przypadku gier których koszt produkcji na starcie jest znacznie wyższy i w przeciwieństwie do ponadczasowej muzyki"
Sam widzisz
Zreszta nie do konca prawda bo na przyklad MMORPG masowo przeszly na model free to play z mikroplatnosciami.
Gry maja sie dobrze i beda sie mialy dobrze nie wazne ile bedzie piraconych kopii. Bo sa fani ktorzy kupuja, a bogatsi ludzie wola kupic kod w 5 minut i sciagnac przez steam w kilkadziesiat minut (powiedzmy) niz meczyc 3 dni torrenta zeby pozniej sie dowiedziec ze gowno nie dziala i do tego ma wirusy ktore wlasnie wysylaja Twoje dane do uzbekistanu. Ja jak wychodzilo GTA V to jako duzy fan san andreas bylem gotowy kupic jebanego xboxa tylko po to zeby zagrac w GTA V na premiere XD. Dobrze ze kolega mial konsole hehe to mi pomoglo poczekac na wersje PC.