Caly czas popelniasz ten sam blad logiczny. GRA to kod ktorego skopiowanie nie kosztuje NIC (nie mowie ze produkcja gry nie kosztuje uprzedzajac Twoja odpowiedz ze kosztuje fchuy i jeszcze wiecej). Zrobisz gre to mozesz ja skopiowac dowolna ilosc razy, sprobuj skopiowac winiacza kliknieciem myszki to Ci obiecuje nobla
Wiec nie powinienes porownywac kradziezy z piractwem bo to dwie rozne rzeczy. To samo co do garnituru.
Gdyby piracenie faktycznie mialo tak negatywny wplyw na rynek gier to nie wychodzilyby zadne gry single player. Rynek ograniczylby sie tylko i wylacznie do multiplayer. Mimo to nadal wychodza gry takie jak np. Risen 3 i chyba nie powiesz ze ta gra nie byla piracona?
Skoro nie stac Cie na gre to nie kupisz jej tak czy siak nie wazne czy gre sie da spiracic czy nie bo nie masz pieniedzy, to chyba oczywiste co nie? Wiec jak ja spiracisz (na czym powtarzam po raz setny producent nie traci nic) robisz mu darmowa reklame gry np. opowiadajac o grze kolegom (rachunek prawdopodobienstwa wskazuje ze ktorys z nich moze kupic ta gre wiec profit dla producenta).
Moze sa tansze gry, ja tam jakos nie sledze specjalnie przyznaje sie do tego, ale ostatnia gre ktora kupilem w tym roku czyli overwatch jakos miesiac po premierze bodajze kosztowal mnie 180 czy nawet 190 zl (klucz).
Free to play znaczy darmowy, mikroplatnosci wystepuja jako dodatkowy content (skorki, przedmioty, misje, miejsca, soundtrack, pety i inne gowna) i nie zawsze jest to content potrzebny do wspolzawodnictwa z innymi graczami np. Tibia, przeciwienstwem bylby Metin2 ktory dziala na zasadzie pay to win. Program subksrypcji w mmo wymiera (a raczej w wiekszosci wymarl) WOW sie chyba jeszcze trzyma i dalej trzeba placic za subskrypcje i sama gre, jednak i tak chyba powolutku odchodza od tego, ostatnio widzialem ze do 20 poziomu grasz za darmo + chyba miesiac darmowej gry w promocji czy jakos tak.
Aha no i co do konsol - komputer osobisty masz w kazdym domu, przydaje sie do pracy, placenia rachunkow, kontaktu z ludzmi, nauki itd. moze robic jako platforma do wielu rzeczy, moze zastapic tez telewizor i co najwazniejsze - moze zarobic dla Ciebie hajs jako narzedzie, konsola raczej nie, a przynajmniej bez dodatkowego sprzetu. Konsola jest raczej do samego gamingu chociaz nie wiem czy to jest aktualne, ale to nie istotne. W kazdym razie konsole kupuja nieco bogatsi ludzie. Ja sam najlepsza konsole jaka mialem to Ps2 i to jak juz Ps3 "umieral" na rzecz przedpremierowej czworki hehe. A komputer za to mam solidny. Poza tym ilosc eksluzywnych gier jest raczej mala wiec jak ktos sobie pozwala na konsole to raczej biedny nie jest, albo nie potrafi zarzadzac pieniedzmi